Dane z raportu NFP zaskakują, ale rewizje benchmarkowe burzą dotychczasowy obraz

2 miesięcy temu

Styczniowy raport Non-Farm Payrolls przyniósł lepszy od oczekiwań wynik, jednak prawdziwa historia kryje się w drastycznych korektach danych za cały poprzedni rok. Amerykański rynek pracy ponownie stanął w centrum uwagi inwestorów i ekonomistów na całym świecie. Opublikowany przez Biuro Statystyki Pracy (BLS) raport Employment Situation przyniósł szereg niespodzianek, które zmuszają do fundamentalnej rewizji oceny kondycji największej gospodarki świata.

Główna figura nagłówkowa raportu – wzrost zatrudnienia w sektorach pozarolniczych o 130 tysięcy miejsc pracy – znacząco przewyższyła konsensus rynkowy, który oscylował w granicach 65-70 tysięcy. To niemal dwukrotnie lepszy wynik od prognoz analityków z głównych instytucji finansowych. Jednocześnie stopa bezrobocia nieoczekiwanie spadła do 4,3% z grudniowego poziomu 4,4%, podczas gdy większość ekonomistów spodziewała się jej utrzymania na niezmienionym poziomie.

Pozytywne zaskoczenie w danych styczniowych to jednak tylko część znacznie bardziej złożonego obrazu. Prawdziwy przełom w interpretacji sytuacji na amerykańskim rynku pracy przyniosły bowiem coroczne rewizje benchmarkowe, które radykalnie zmieniły postrzeganie dynamiki zatrudnienia w całym 2025 roku.

Rewizje benchmarkowe: ukryte osłabienie rynku pracy

Zgodnie z coroczną praktyką, wraz z publikacją styczniowych danych BLS przeprowadziło aktualizację benchmarkową, opartą na kompleksowych danych z Kwartalnego Spisu Zatrudnienia i Wynagrodzeń (QCEW). Wyniki tej aktualizacji okazały się zdumiewające. Poziom zatrudnienia dla marca 2025 roku skorygowano w dół o 898 tysięcy miejsc pracy w ujęciu odsezonowanym, co stanowi rewizję znacznie przekraczającą historyczne standardy. W ujęciu nieodsezonowanym korekta wyniosła 862 tysiące, czyli 0,5% całkowitego zatrudnienia – dwuipółkrotnie więcej niż średnia absolutna rewizja benchmarkowa z poprzednich dziesięciu lat, wynosząca zaledwie 0,2%.

Konsekwencje tej korekty są daleko idące. Łączna zmiana zatrudnienia za cały 2025 rok została zrewidowana z poziomu plus 584 tysiące do zaledwie plus 181 tysięcy miejsc pracy. Oznacza to, iż średni miesięczny przyrost zatrudnienia w ubiegłym roku wyniósł około 15 tysięcy, a nie raportowane wcześniej 49 tysięcy. Innymi słowy, rynek pracy w 2025 roku praktycznie stał w miejscu, tworząc rocznie mniej miejsc pracy niż wcześniej tworzono w ciągu jednego typowego miesiąca.

Struktura zmian: ochrona zdrowia motorem wzrostu

Analiza struktury styczniowych zmian zatrudnienia ujawnia wyraźną koncentrację wzrostu w kilku kluczowych sektorach. Sektor ochrony zdrowia dodał 82 tysiące miejsc pracy, w tym 50 tysięcy w ambulatoryjnych usługach medycznych, 18 tysięcy w szpitalach oraz 13 tysięcy w placówkach opieki długoterminowej i domach opieki. Pomoc społeczna zwiększyła zatrudnienie o 42 tysiące, przy czym lwia część tego wzrostu – 38 tysięcy – przypadła na usługi dla osób indywidualnych i rodzin. Budownictwo dodało 33 tysiące etatów, z wyraźną dominacją wyspecjalizowanych prac nierezydencjalnych, które odpowiadały za 25 tysięcy z tego przyrostu.

Po stronie spadków dominowała administracja federalna, która straciła 34 tysiące miejsc pracy w styczniu. Ten trend nie jest nowy – od szczytu zatrudnienia osiągniętego w październiku 2024 roku sektor ten skurczył się o 327 tysięcy etatów, co stanowi redukcję o 10,9%. BLS wskazuje, iż część tego spadku wynika z odejść pracowników federalnych, którzy skorzystali z programu odroczonej rezygnacji zaoferowanego w 2025 roku. Sektor finansowy również odnotował straty – minus 22 tysiące w styczniu i łącznie minus 49 tysięcy od szczytu z maja 2025 roku, przy czym same ubezpieczenia odpowiadały za 11 tysięcy tych strat miesięcznych.

Płace i czas pracy: umiarkowana presja bez przegrzania

Dane o wynagrodzeniach wysyłają sygnały umiarkowanej, ale kontrolowanej presji płacowej. Średnia stawka godzinowa w sektorze prywatnym wzrosła w styczniu o 15 centów, czyli 0,4%, osiągając poziom 37,17 dolara. W ujęciu rocznym dynamika wynagrodzeń wynosi 3,7% – poziom, który ekonomiści oceniają jako spójny z celem inflacyjnym Rezerwy Federalnej w średnim terminie.

Średni tydzień pracy wydłużył się nieznacznie o 0,1 godziny do 34,3 godziny, co interpretuje się raczej jako stabilizację niż sygnał silnego przyspieszenia popytu na pracę. W przemyśle wytwórczym średni tydzień pracy wzrósł analogicznie do 40,1 godziny, przy niezmienionej liczbie nadgodzin wynoszącej 2,9 godziny.

Rewizje danych za poprzednie miesiące dodatkowo osłabiły obraz końcówki roku: wynik dla listopada skorygowano w dół z plus 56 tysięcy do plus 41 tysięcy, a dla grudnia z plus 50 tysięcy do plus 48 tysięcy. Łączna korekta w dół za te dwa miesiące wyniosła 17 tysięcy miejsc pracy.

Kontekst strukturalny: długotrwałe bezrobocie i zamrożony rynek

Mimo relatywnie niskiej stopy bezrobocia, głębsza analiza danych z badania gospodarstw domowych ujawnia niepokojące trendy strukturalne. Liczba bezrobotnych wynosi 7,4 miliona osób, co stanowi wzrost o 500 tysięcy w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy to stopa bezrobocia wynosiła 4,0%, a bez pracy pozostawało 6,9 miliona Amerykanów.

Szczególnie niepokojący jest wzrost długotrwałego bezrobocia. Liczba osób pozostających bez pracy co najmniej 27 tygodni wynosi w tej chwili 1,8 miliona, co stanowi 25 procent wszystkich bezrobotnych i oznacza wzrost o 386 tysięcy rok do roku. Ten wskaźnik sugeruje, iż choć gospodarka przez cały czas tworzy miejsca pracy, osoby tracące zatrudnienie mają coraz większe trudności ze znalezieniem nowego.

Ukryty stres na rynku pracy jest większy, niż sugeruje ogólna stopa bezrobocia. Płace się ochładzają, trudniej jest znaleźć pracę po jej utracie, a absolwenci mają coraz większe problemy ze wejściem na rynek. Jest to zamrożony rynek pracy, mimo iż na papierze gospodarka wygląda gorąco.

Implikacje dla polityki monetarnej Fed

Opublikowane dane mają istotne znaczenie dla trajektorii polityki monetarnej Rezerwy Federalnej. Na ostatnim posiedzeniu 28 stycznia 2026 roku Fed utrzymał stopy procentowe w przedziale 3,50-3,75%, przerywając cykl obniżek po trzech redukcjach w drugiej połowie 2025 roku.

Dzisiejszy raport dostarcza argumentów obu stronom debaty o przyszłych ruchach stóp. Z jednej strony, lepszy od oczekiwań wynik styczniowy i utrzymująca się dynamika płac na poziomie 3,7% mogą uzasadniać cierpliwe podejście Fed. Z drugiej strony, drastyczne rewizje w dół za 2025 rok sugerują, iż rynek pracy jest znacznie słabszy, niż wcześniej sądzono, co potencjalnie zwiększa przestrzeń do dalszych obniżek stóp, szczególnie jeżeli ścieżka inflacji będzie sprzyjająca.

Ekonomiści zwracają uwagę, iż przy znacznie zredukowanej dynamice siły roboczej – wynikającej częściowo z zaostrzenia polityki imigracyjnej – gospodarka potrzebuje tworzenia jedynie 10-50 tysięcy miejsc pracy miesięcznie, aby nadążyć za wzrostem populacji w wieku produkcyjnym. To stanowi istotną zmianę w porównaniu z poprzednimi latami.

Reakcja rynków: dolar w odwrocie

Rynki finansowe zareagowały na publikację danych wyraźnymi ruchami. Para EUR/USD, która przed publikacją testowała okolice 1,1900, w pierwszych minutach po ogłoszeniu raportu zniosła wcześniejsze wzrosty, schodząc w okolice 1,1850. Amerykańskie indeksy giełdowe, w tym Nasdaq 100, zyskały w pierwszej reakcji na dane, które ogólnie oceniono jako silniejsze od oczekiwań.

Rynkowa interpretacja danych pozostaje jednak niejednoznaczna. Lepszy nagłówkowy wynik NFP wspiera dolara, ale rewizje benchmarkowe sugerujące znacznie słabszy rynek pracy w 2025 roku mogą w dłuższej perspektywie zaważyć na oczekiwaniach dotyczących polityki Fed i tym samym na wycenie amerykańskiej waluty.

Kolejny raport Employment Situation, za luty 2026 roku, zostanie opublikowany 6 marca 2026 roku i wprowadzi nowe korekty populacyjne do badania gospodarstw domowych, co może przynieść kolejne istotne rewizje danych o rynku pracy.

Źródła: BLS, XTB, Trading Economics

Idź do oryginalnego materiału