To już pewne – kierowców i przedsiębiorców czeka mocny wstrząs cenowy. Z najnowszych analiz rynkowych wynika, iż olej napędowy w najbliższych dniach przebije psychologiczną granicę 9 zł za litr. W górę idą również ceny benzyny oraz LPG. Dla sektora rolnego i transportowego oznacza to drastyczny skok kosztów w samym szczycie jesiennych prac w polu.
Ceny paliw na stacjach szybują. Ile zapłacimy za diesla i benzynę?
Dotychczasowe stawki za olej napędowy (średnio 8,75 zł/l) i benzynę Pb95 (7,89 zł/l) odejdą w zapomnienie. Najnowszy raport serwisu e-petrol.pl na połowę września 2026 r. nie pozostawia złudzeń – podwyżki dotkną każdego rodzaju paliwa.
Ceny paliw jutro: prognozowane przedziały cenowe wyglądają następująco:
- Olej napędowy (ON): 8,94 – 9,07 zł/l
- Benzyna Pb95: 7,86 – 7,99 zł/l
- Benzyna Pb98: 8,74 – 8,87 zł/l
- Autogaz (LPG): 2,96 – 3,05 zł/l
Szczególnie niepokojący jest skok cen ON. Poziom powyżej 9 zł/l bezpośrednio uderzy w rentowność gospodarstw rolnych oraz firm przewozowych.
LPG bije rekordy. Suszenie kukurydzy będzie znacznie droższe
Analitycy zwracają uwagę na autogaz, który zbliża się do granicy 3,05 zł/l. Rosnące stawki LPG i oleju opałowego przełożą się na wysokie rachunki za usługi suszenia, redukując marżę uzyskiwaną ze sprzedaży mokrego ziarna.
Co dalej z rynkiem paliw?
Paliwowy skok cen w połowie września staje się jednym z głównych czynników proinflacyjnych w całej gospodarce.
Gwałtownie rosnący deficyt ropy naftowej na świecie – szacowany przez Międzynarodową Agencję Energetycznej (IEA) na niemal 1,7 mln baryłek dziennie – w połączeniu ze spadkiem zapasów diesla w europejskim hubie ARA o 25% rok do roku, nieuchronnie przekłada się na drastyczne podwyżki na stacjach, gdzie cena oleju napędowego przekracza już psychologiczną granicę 9 zł/l, bezpośrednio uderzając w budżety gospodarstw rolnych w samym szczycie jesiennych siewów i zbiorów.
Mimo iż eksperci uspokajają, iż poziom magazynowania surowców w Europie oraz USA na ten moment wyklucza scenariusz fizycznego braku paliwa czy jego reglamentacji, rolnicy nie mogą liczyć na rynkową ulgę: choćby przewidywany spadek globalnego popytu na ropę nie obniży stawek detalicznych na Starym Kontynencie, gdzie zużycie ON generuje głównie transport i przemysł, a rząd jednoznacznie wyklucza powrót do tarcz osłonowych i dopłat do paliwa rolnego z powodu braku środków w budżecie.
źródło: money.pl

2 godzin temu














