Średnia cena oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych przekroczyła 11 września 6 dolarów za galon po raz pierwszy w historii. Według danych American Automobile Association (AAA) średnia krajowa wyniosła 6,0556 USD za galon. W Kalifornii diesel kosztuje już blisko 8 dolarów. To wzrost o niemal 60 proc. od początku wojny z Iranem w lutym – i nie widać szans na szybką poprawę.
Nie kryzys naftowy, ale rafineryjny
Ropa surowa jest droga (Brent zamknął czwartkową sesję na 107,63 USD za baryłkę), ale prawdziwy problem leży o jeden krok dalej w łańcuchu wartości – w rafineriach, które przerabiają ją na diesel, benzynę i paliwo lotnicze.
Dwie wojny jednocześnie niszczą globalną infrastrukturę rafineryjną. Na Bliskim Wschodzie konflikt USA-Iran wyeliminował z rynku znaczną część irańskich mocy przerobowych oraz uszkodził infrastrukturę w krajach Zatoki Perskiej. Na Ukrainie systematyczne ataki dronów na rosyjskie rafinerie wyłączyły – według szacunków Fortune – około 40 proc. rosyjskiej infrastruktury rafineryjnej. Rosja odpowiedziała zakazem eksportu diesla, co usunęło z globalnego rynku kolejne 3 proc. dziennych światowych dostaw tego paliwa.
Do tego dochodzi Chiny, które dobrowolnie zamroziły eksport produktów rafineryjnych, żeby zabezpieczyć rynek krajowy. Łącznie ponad 10 proc. globalnych mocy rafineryjnych jest offline.
Crack spread na rekordzie – rafinerie zarabiają, ale podaży nie przybywa
Najlepszym barometrem napięć na rynku diesla jest tzw. crack spread – różnica między ceną ropy surowej a ceną gotowego produktu rafineryjnego, która odzwierciedla marżę rafineryjną. W czwartek, jak podał LSEG, amerykański diesel crack spread osiągnął rekordowy poziom 112,17 USD za baryłkę. To oznacza, iż za każdą baryłkę ropy przerobioną na diesel rafineria teoretycznie zarabia ponad 112 dolarów powyżej kosztu surowca.
Paradoks polega na tym, iż pomimo rekordowych marż rafinerie nie są w stanie znacząco zwiększyć podaży. Linda Giesecke, dyrektor ds. produktów rafineryjnych w Rapidan Energy, wskazuje, iż amerykańskie zapasy destylatów (obejmujące diesel i olej opałowy) znajdują się na wielodekadowych minimach dla tej pory roku – mimo iż rafinerie pracują na pełnych obrotach. Zapasy wynoszą 106,3 mln baryłek, czyli 13 proc. poniżej pięcioletniej średniej.
Co gorsza, nadchodzą tygodnie planowych przestojów konserwacyjnych – standardowy okres jesiennego maintenance’u w północnoamerykańskich rafineriach przypada na wrzesień i październik. „Odbudowanie zapasów w ciągu najbliższych dwóch miesięcy będzie trudne” – ocenia Giesecke. „Globalna podaż diesla pozostaje napięta i marże prawdopodobnie utrzymają się na podwyższonym, zmiennym poziomie do początku przyszłego roku.”
Diesel to nie tylko paliwo – to fundament łańcuchów dostaw
Dlaczego rekordowa cena diesla ma znaczenie daleko wykraczające poza stacje paliw? Diesel napędza ciężarówki, pociągi towarowe, statki, maszyny budowlane i sprzęt rolniczy. Jest paliwem globalnej logistyki. Każdy wzrost jego ceny rozprzestrzenia się po całym łańcuchu dostaw jak fala uderzeniowa.
„Każda ciężarówka, każda dostawa, każda paczka, każdy transport produktów spożywczych właśnie zdrożały” – napisał na platformie X Patrick De Haan, główny analityk GasBuddy. „Rekordowe ceny diesla wpłyną na każdy ładunek i każdą przesyłkę, jaką odbierają Amerykanie, i prawdopodobnie ponownie rozpalą inflację w całym łańcuchu dostaw.”
Alex Ryan, dyrektor ds. energii w Kansas-based Oasis Energy, mówi wprost:
„W ciągu pięciu miesięcy ceny diesla się podwoiły. To zmiażdżyło nasze przepływy pieniężne. Gdzieś musi być punkt przegięcia – po prostu nie wiem, kiedy i gdzie się pojawi.”
Szczególnie dotknięty jest sektor rolniczy. Arthur Erickson, CEO firmy Hylio zajmującej się dronami rolniczymi, zwraca uwagę, iż farmerzy i ranczerzy przeżywają serię szoków kosztowych bez żadnej ulgi – koszty produkcji rosną, a ceny płodów rolnych spadają. To przepis na falę bankructw w sektorze, który jest fundamentem bezpieczeństwa żywnościowego.
Wymiar polityczny – midtermy w cieniu diesla
Rekord cen diesla nabiera szczególnego znaczenia w kontekście politycznym. Do wyborów śródokresowych do Kongresu USA pozostają niespełna dwa miesiące. Republikanie bronią wąskich większości w obu izbach, a rosnące koszty życia – przede wszystkim paliw – stają się największym obciążeniem dla kampanii.
Sondaż Reuters/Ipsos z sierpnia pokazał, iż Demokraci mają ośmiopunktową przewagę nad Republikanami w pytaniu o to, która partia lepiej radzi sobie z kosztami utrzymania. Irina Tsukerman z firmy konsultingowej Scarab Rising zwraca uwagę, iż koszty wynikające z rekordu diesla dotrą do konsumentów w najbliższych tygodniach – „dokładnie wtedy, gdy wyborcy będą podejmować decyzje o tym, jak zagłosować w listopadzie. Timing jest wyjątkowo zły dla Trumpa.”
Sam prezydent Trump w środę przyznał, iż ulga w cenach ropy może nie nadejść przed wyborami.
Polska: diesel po 8,49 zł, rekord za rekordem
Polscy kierowcy i przedsiębiorcy transportowi obserwują podobną dynamikę. Według danych CIRE z 10 września, średnia cena oleju napędowego na polskich stacjach wynosi 8,49 zł za litr, a w niektórych regionach – jak województwo lubuskie – sięga choćby 8,99 zł/l.
Sytuację pogorszył powrót standardowej stawki VAT na paliwa (z 8 proc. do 23 proc.) od 1 września, po wygaśnięciu programu CPN. Według money.pl, samo przywrócenie VAT oznacza wzrost ceny diesla o około 67 groszy na litrze. Nałożenie się wyższego podatku na rosnące ceny ropy i produktów rafineryjnych daje efekt, który polscy kierowcy odczuwają przy każdym tankowaniu.
Dla polskiej branży transportowej, która operuje na niskich marżach i jest jednym z największych przewoźników drogowych w Europie, diesel po 8,49 zł za litr oznacza realne zagrożenie dla rentowności. Wielu mniejszych przewoźników już sygnalizuje, iż przy obecnych cenach paliwa nie są w stanie realizować kontraktów bez renegocjacji stawek.
Perspektywy: światełko w tunelu czy tunel bez końca
Nawet gdyby jutro podpisano zawieszenie broni z Iranem i otworzono Cieśninę Ormuz, odbudowa rosyjskich rafinerii potrwa lata. Uszkodzenia infrastruktury LNG w Katarze mają się wedle szacunków naprawiać 3-5 lat. A chińskie rafinerie wrócą do eksportu dopiero wtedy, gdy Pekin uzna, iż rynek krajowy jest wystarczająco zabezpieczony.
Giesecke z Rapidan Energy spodziewa się, iż podwyższone marże rafineryjne i zmienność cen diesla utrzymają się do początku 2027 roku. Goldman Sachs ostrzega, iż ropa może sięgnąć 120 USD za baryłkę, jeżeli ataki na żeglugę na Bliskim Wschodzie się nasilą – a wtedy diesel w USA łatwo przebije 7 dolarów za galon, a w Polsce zbliży się do 10 zł za litr.

10 godzin temu






