
Najnowsze dane z KRD wskazują, iż łączne zadłużenie rolników przekracza 230 mln zł. Na dodatek gwałtownie rosną długi rolników w sześciu województwach i to tych typowo rolniczych. – Te dane to raczej wierzchołek góry lodowej niż pełen obraz problemów finansowych na wsi – wskazują eksperci.
Ponad 3,4 tys. rolników ze złymi długami. Sytuacja w rolnictwie coraz trudniejsza
Najnowszy raport Krajowego Rejestru Długów (KRD) wskazuje, iż sytuacja rolników wciąż jest trudna. Warto jednak pamiętać, iż w rejestrze są wpisani wyłącznie rolnicy-przedsiębiorcy z wpisanym w PKD rolnictwem, leśnictwem, łowiectwem lub rybactwem. Dodatkowo do rejestru trafiają wyłącznie dłużnicy, którzy nie regulują na czas swoich zobowiązań. W praktyce oznacza to, iż do KRD trafiają wyłącznie osoby z tzw. złymi długami (przeterminowane zobowiązania). Natomiast KRD nie pokazuje osób czy firm, które mają kredyt, leasing czy inną pożyczkę i regulują ich raty w terminie.
KRD wskazuje, iż na koniec 2025 r. do rejestru wpisano 3 415 rolników. Choć nieco ubyło zadłużonych rolników (o 5,8 proc.), to nie oznacza poprawy sytuacji w rolnictwie.
– Spadek liczby rolników-przedsiębiorców w rejestrze nie oznacza automatycznie poprawy kondycji finansowej w tej branży. Z rozmów z wierzycielami wynika, iż wielu rolników zamyka lub zawiesza zarejestrowaną jednoosobową działalność – na NIP. Jednak przez cały czas prowadzi gospodarstwo rolne jako osoba fizyczna i zaciąga zobowiązania na PESEL. A tego w tych statystykach już nie widać – komentuje Katarzyna Wuczkowska, ekspertka od rolnictwa z KRD.
Przeczytaj także ten artykuł: Rząd wprowadza obowiązkowe czipowanie psów u rolnika. Kary do 5000 zł
Realne zadłużenie rolników wyższe niż dane w KRD
Podobnego zdania jest także Adrian Parol, doradca restrukturyzacyjny. Uważa on, iż taka postawa świadczy o narastających problemach w rolnictwie. Dodatkowo, ekspert ocenia, iż nie można spodziewać się szybkiej poprawy sytuacji w branży agro.
– Rolnicy są rzadziej niż inne branże wpisywani do rejestru przez wierzycieli. Branża jest hermetyczna, często rozlicza się barterowo, czyli towar za zboże. Wpis do rejestru dłużników traktowany jest jako ostateczność, którą wielu dostawców w rolnictwie stara się odwlekać, żeby nie stracić wieloletniego klienta. W efekcie dane o rolnikach-przedsiębiorcach pokazują raczej wierzchołek góry lodowej niż pełen obraz problemów finansowych na wsi. Faktyczna skala zadłużenia części gospodarstw może być wyższa, niż wskazują na to dane – dodaje Katarzyna Wuczkowska.
– Znając specyfikę tej branży, można powiedzieć, iż te dane nie do końca mogą oddawać obraz realnej sytuacji – dodaje Adrian Parol. – najważniejsze będzie to, czy w kolejnych kwartałach poprawie ulegną fundamenty ekonomiczne gospodarstw. Chodzi przede wszystkim o relacje cen sprzedaży do kosztów produkcji oraz stabilność przychodów – twierdzi mecenas.
Średnie zadłużenie rolników to ponad 67,5 tys. zł
Raport KRD wskazuje, iż na koniec 2025 r. średnie zadłużenie rolników-przedsiębiorców wpisanych do KRD wynosi 67 503 zł. To o 0,6% więcej niż rok wcześniej, kiedy odnotowano wynik 67 083 zł. Eksperci uważają, iż sytuacja, kiedy kwota średniego zadłużenia rolników nie spada od kilku lat jest niepokojącym sygnałem.
– Dla codziennej działalności gospodarstwa takie zadłużenie oznacza konieczność bardzo rygorystycznego zarządzania płynnością. Rolnik często ma długie cykle rozliczeń – zakup środków produkcji z odległym terminem płatności, sprzedaż plonu dopiero po żniwach. Jednoczesne comiesięczne obciążenie kredytami, leasingami i wzrostem kosztów mediów zwiększa ryzyko opóźnień w płatnościach – wyjaśnia Katarzyna Wuczkowska z KRD.
Długi w rolnictwie rosną gwałtownie w sześciu regionach
O niezbyt dobrej sytuacji w rolnictwie świadczy jeszcze jeden fakt. Raport KRD wskazuje na wyraźny wzrost wysokości zadłużenia wśród rolników w sześciu województwach:
- lubelskim (z 14,3 mln zł do 18,4 mln zł),
- lubuskim (z 6,4 mln zł do 8,7 mln zł),
- małopolskim (z 5,5 mln zł do 6,6 mln zł),
- podlaskim (z 13,7 mln zł do 14,2 mln zł),
- pomorskim (z 11,7 mln zł do 12,3 mln zł),
- śląskim (z 7,7 mln zł do 7,8 mln zł).
– W regionach typowo rolniczych, gdzie jest po prostu więcej gospodarstw, np. w Polsce wschodniej i północno-wschodniej, naturalnie rośnie też łączna kwota zadłużenia. Im większy udział rolnictwa w lokalnej gospodarce, tym większa ekspozycja na wahania cen, koszty nawozów, paliwa czy energii. Wzrost może wynikać zarówno z przybywania nowych dłużników, jak i z pogłębiania się zadłużenia dotychczasowych dłużników – analizuje Katarzyna Wuczkowska.
Pętla zadłużenia: choćby 1200 dni bez spłaty zobowiązań
KRD w raporcie podaje także, iż rolnik-przedsiębiorca wpisany do tego rejestru zalegał ze spłatą zobowiązań średnio przez 707 dni. To oznacza, iż przeciętny rolnik z wpisem w KRD zalega ze spłatą już niemal 2 lata.
Jednak przeterminowane zadłużenie rolników jest regulowane z różną prędkością, w zależności od regionu. Pod tym względem, szczególnie zła sytuacja jest w dwóch województwach, gdzie już przekroczono barierę 1000 dni:
- świętokrzyskie – 1005 dni,
- opolskie – 1200 dni, czyli ponad 3 lata i 3 miesiące.
Ekspertka KRD ds. rolnictwa wskazuje, iż rolnicy często funkcjonują w modelu długotrwałego odkładania płatności. Wynika to ze specyfiki branży, w tym regulowaniu wielu zobowiązań już po zbiorach lub w formie barterów – płodami rolnymi za środki do produkcji.
– Taka praktyka nie oznacza, iż to nie jest problem. Natomiast 2-3 lata przeterminowania to oznaka poważnych problemów z regulowaniem należności – uważa Katarzyna Wuczkowska.
Źródło: Krajowy Rejestr Długów

3 godzin temu














