Dolar najmocniejszy od 8 tygodni. Jastrzębi Fed osłabia złotego, EUR/PLN powyżej 4,3750

6 godzin temu

Amerykański dolar wyraźnie zyskuje. Indeks dolara (DXY) wzrósł do ok. 100,9 pkt, najwyżej od ośmiu tygodni. Traci na tym złoty. W chwili tworzenia tego artykułu USD/PLN jest powyżej 3,835, a EUR/PLN przekroczył 4,3750. Powodem nie jest sytuacja w Polsce, tylko zmiana oczekiwań wobec amerykańskiej polityki pieniężnej.

Fed wraca do podwyżek

Kluczowa była decyzja z 16 września. Rezerwa Federalna pod kierunkiem Kevina Warsha jednogłośnie podniosła stopy o 25 pb do przedziału 3,75-4,00%. To pierwsza podwyżka od lipca 2023 r. Fed zasygnalizował też, iż może nie być ostatnia. Według projekcji 16 z 18 członków komitetu spodziewa się w tym roku jeszcze co najmniej jednej podwyżki. Fed uzasadnia to inflacją, która według jego prognoz ma wynieść w tym roku 3,7% (PCE), głównie przez drożejące paliwa po wojnie z Iranem oraz skutki ceł.

Po decyzji przedstawiciele Fed dalej mówią ostro. We wtorek prezes Fed z Richmond Tom Barkin ostrzegał, iż skutki szoków inflacyjnych mogą długo wygasać i grozi utrwalenie wysokiej inflacji. Susan Collins z Bostonu napisała, iż popierała podwyżkę, bo obawia się, iż inflacja pozostanie powyżej celu. Według XTB wskaźnik Bloomberg Economics, który ocenia ton wypowiedzi przedstawicieli Fed, jest przy +9,94 pkt, czyli blisko najbardziej jastrzębich poziomów od kilkunastu lat. Rynek wycenia teraz ok. 53-54% szans na kolejną podwyżkę już w październiku.

Dolara wspiera też reakcja Białego Domu. Donald Trump skrytykował podwyżkę i powtórzył, iż stopy powinny wynosić „1% lub mniej”. Jednocześnie zapewnił, iż nadal ufa Warshowi i chce, żeby Fed był niezależny. Rynek obawiał się ostrzejszego sporu, więc brak otwartego konfliktu między prezydentem a szefem Fed zmniejszył ryzyko i pomógł dolarowi.

Złoty stracił przewagę w oprocentowaniu

Dla złotego to istotna zmiana. RPP na wrześniowym posiedzeniu zostawiła stopę referencyjną na poziomie 3,75%, bez zmian od marca. Po podwyżce Fed stopa w Polsce jest więc równa dolnej granicy przedziału w USA. Przez lata złoty był atrakcyjny dla inwestorów właśnie dlatego, iż dawał wyższe oprocentowanie niż dolar. Ta przewaga praktycznie zniknęła.

RPP nie zapowiada, iż to zmieni. Prezes NBP Adam Glapiński powiedział na wrześniowej konferencji, iż Rada widzi ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego. Dodał jednak, iż jego zdaniem stopy „do końca przyszłego roku będą stabilne”. Inflacja CPI w sierpniu przyspieszyła do 3,4% r/r, tylko 0,1 pkt proc. poniżej górnej granicy dopuszczalnego przedziału wokół celu NBP. Inflacja bazowa wzrosła do 3,3%. Usługi drożeją o 5,6% rocznie.

Wobec euro sytuacja wygląda nieco lepiej. EBC podniósł 10 września stopę depozytową do 2,50%, więc różnica oprocentowania między Polską a strefą euro przez cały czas wynosi ponad 1 pkt proc. Złoty zwykle zachowuje się podobnie do euro, a EUR/USD spadł dziś w okolice 1,141. Dlatego USD/PLN rośnie szybciej niż EUR/PLN.

Tańsza ropa nie pomogła

Paradoksalnie złotego nie wsparła choćby spadająca ropa. Brent tanieje szósty dzień z rzędu i jest w okolicach 98 USD za baryłkę, bo inwestorzy liczą na postęp w rozmowach USA z Iranem i poprawę podaży z Arabii Saudyjskiej. Tańsza ropa zwykle pomaga walutom takich rynków jak Polska, bo oznacza mniejszą presję inflacyjną z zagranicy. Tym razem ważniejsze okazały się oczekiwania wobec stóp procentowych w USA. Tańsza ropa zmniejsza też popyt na dolara jako bezpieczną przystań, ale przewaga dolara w oprocentowaniu była silniejsza.

Na złotego wpływają też czynniki krajowe. Projekt budżetu na 2027 r. zakłada deficyt 282,6 mld zł, więcej niż w tym roku. Glapiński wymienia politykę fiskalną jako jedno z głównych ryzyk dla inflacji. Nie jest to główny powód dzisiejszego ruchu, ale utrudnia złotemu odrobienie strat.

Co dalej?

Najważniejsze w najbliższych dniach będą dane z USA. Na ich podstawie rynek oceni, czy Fed podniesie stopy w październiku. Szczególnie istotny będzie inflacyjny wskaźnik PCE za sierpień. jeżeli dane potwierdzą, iż inflacja jest uporczywa, dolar może dalej zyskiwać, a USD/PLN może rosnąć razem ze spadkiem EUR/USD. Złotego mogłoby wesprzeć porozumienie z Iranem, które obniżyłoby ceny ropy i oczekiwania inflacyjne na świecie. Pomogłoby też, gdyby RPP zasygnalizowała, iż rozważa podwyżki. Na razie nic tego nie zapowiada.

Idź do oryginalnego materiału