Program dopłat do samochodów elektrycznych dobiegł końca, a sprzedaż aut na prąd zwolniła. Jednocześnie paliwo kosztuje blisko 7 zł za litr, konflikt wokół cieśniny Ormuz ponownie podbija ceny ropy, a kolejne etapy stref czystego transportu ograniczają swobodę korzystania z najstarszych samochodów w centrach dużych miast. To nie oznacza, iż każdy powinien natychmiast kupić elektryka. Oznacza jednak, iż przy wyborze auta coraz mniej wystarcza porównanie samych cen z ogłoszeń.