Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w kwietniu 2026 r. była wyższa niż przed rokiem o 1,3 proc. (wobec wzrostu o 7,6 proc. w kwietniu 2025 r.). W porównaniu z marcem 2026 r. nastąpił spadek sprzedaży detalicznej o 0,8 proc. – tak wynika z najnowszych danych opublikowanych przez GUS.
W przypadku e-handlu w kwietniu 2026 r. wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 0,5 proc. wyższa niż przed rokiem, podczas gdy udział sprzedaży przez Internet w sprzedaży „ogółem” uległ zmniejszeniu w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego z 8,8 proc. do 8,6 proc.. (na koniec marca udział wynosił 9.6 proc.)
Najnowsze dane komentują poniżej eksperci Univio, Postis, Finax, Meest Transfer i Digitree Group.
Tomasz Gutkowski – Chief Commercial Officer w Univio
Po rekordowej e-sprzedaży w marcu, kwiecień przyniósł lekkie spadki w ujęciu miesięcznym, ale jednocześnie wzmocnienie kondycji branży względem analogicznego okresu ubiegłego roku. W tym samym czasie majowe dane GUS pokazują stopniową poprawę nastrojów konsumenckich. Zarówno ocena obecnej sytuacji, jak i oczekiwania na przyszłość są lepsze niż miesiąc wcześniej. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł do poziomu minus 11,3 pkt., czyli o 2,8 pkt. więcej niż w kwietniu i o 3,2 pkt. więcej niż rok temu. To wyraźny sygnał, iż konsumenci stopniowo odzyskują większą gotowość do wydawania pieniędzy, co dla handlu i e-commerce ma najważniejsze znaczenie.
Coraz wyraźniej zmieniają się też same nawyki zakupowe konsumentów. Zakupy online stają się dla klientów naturalnym kanałem pierwszego wyboru, a nie jedynie dodatkiem do wizyty w centrum handlowym. Dodatkowo okres od końca kwietnia do połowy czerwca tradycyjnie sprzyja wzrostowi konsumpcji. Majówka, komunie, sezon weselny i ogólnie eventowy czy wyprzedaże śródroczne generują zwiększony ruch zakupowy w wielu kategoriach – od mody i prezentów po gastronomię i usługi. Jednocześnie powoli wchodzimy w okres wzmożonych wydatków związanych z zakończeniem roku szkolnego oraz planowaniem wakacyjnych wyjazdów, co może dodatkowo napędzać handel w najbliższych tygodniach.
W takim otoczeniu szczególnego znaczenia nabiera jakość fundamentów firm działających w branży: logistyka, dane i technologia. Dlatego inwestycje w infrastrukturę obliczeniową są praktycznym narzędziem wspierającym rozwój biznesu w obszarze e-commerce. Biorąc pod uwagę te czynniki, perspektywy dla całego rynku pozostają bardzo solidne. Według różnych szacunków wartość polskiego e-commerce w 2026 roku może wynosić od około 175 do choćby ponad 180 mld zł, a prognozy wskazują na dalszy wzrost także w kolejnych latach. Analitycy zakładają, iż do 2028 roku rynek może zbliżyć się do poziomu 190–200 mld zł, utrzymując tempo wzrostu wyraźnie wyższe niż tradycyjny handel detaliczny.
***
Damian Siusta, Bussines Development Manager Postis w Polsce
Choć udział handlu online w detalu wykazuje naturalne wahania na poziomie 9,3-9,7 proc., branża stoi przed poważnymi wyzwaniami o charakterze strukturalnym. Sytuacja geopolityczna, w tym napięcia na Bliskim Wschodzie, winduje koszty frachtu, energii i ubezpieczeń. Z perspektywy automatyzacji dostaw na ostatniej mili wchodzimy w erę, w której logistyka musi być inteligentna i precyzyjnie skalkulowana. Globalni gracze, tacy jak Amazon, odchodzą od modelu bezwarunkowej darmowej dostawy i bezkosztowych zwrotów. Stan branży wymusza na polskich e-sklepach porzucenie decyzji opartych na przeczuciach na rzecz zaawansowanej analityki i sztucznej inteligencji, która w czasie rzeczywistym symuluje scenariusze kosztowe i optymalizuje progi darmowej dostawy dla poszczególnych segmentów. Intensywne inwestycje liderów rynku w infrastrukturę logistyczną i asystentów AI (np. inicjatywy InPostu i Allegro) potwierdzają, iż w obecnych realiach rynkowych kluczem do sukcesu nie jest samo stymulowanie wolumenu paczek, ale maksymalna efektywność operacyjna i automatyzacja procesów logistycznych.
***
Dominik Baldowski, wealth manager w Finax
Konsumentom przez cały czas sprzyja wzrost wynagrodzeń, choć rynek pracy nie jest już tak jednoznacznie mocny jak w poprzednich latach. Jednocześnie inflacja, choć zdecydowanie niższa niż w szczycie cyklu, pozostaje powyżej celu NBP, a ceny usług wciąż pokazują uporczywą presję kosztową. Dodatkowym źródłem niepewności są ceny paliw i geopolityka, na co zwracała uwagę RPP w majowym komunikacie. Stopa referencyjna NBP wynosi w tej chwili 3,75 proc., po decyzji rady z 6 maja o utrzymaniu jej bez zmian. Co ciekawe, ogólnopolskie badanie „Financial Wellness Index” od Finax pokazuje wprawdzie stabilizację sytuacji Kowalskich, choć do “strefy komfortu” wciąż daleko. Wskaźnik oceniający dobrostan finansowy polskiego społeczeństwa wynosi w tej chwili 47 pkt na 100 możliwych. Wbrew globalnym napięciom, nie widać wzrostu stresu związanego z finansami, jednak poczucie bezpieczeństwa w tym obszarze wciąż pozostaje ograniczone.
Co istotne, rynek zaczął wyceniać ryzyko ponownego wzrostu kosztu pieniądza. Kontrakty FRA sugerowały w ostatnich tygodniach poziom stóp choćby o ok. 80–100 punktów bazowych wyższy od obecnego, co można interpretować jako odpowiednik 3–4 podwyżek po 25 punktów bazowych. Taki scenariusz miałby bezpośrednie znaczenie dla kredytobiorców – wyższe stopy to wyższy koszt finansowania, większe raty kredytów zmiennoprocentowych i mniejsza przestrzeń w domowych budżetach.
Dlatego choćby przy solidnej konsumpcji wniosek dla finansów osobistych pozostaje niezmienny: samo odkładanie pieniędzy na niskooprocentowanych rachunkach nie wystarczy. W środowisku uporczywej inflacji i zmiennych oczekiwań wobec stóp procentowych najważniejsze staje się mądre zarządzanie finansami, czyli kontrola zadłużenia, budowanie poduszki bezpieczeństwa i dywersyfikacja kapitału. Dobrze zbudowany portfel, łączący część dłużną z ekspozycją na globalny rynek akcji poprzez ETF-y, daje większą szansę nie tylko na ochronę oszczędności, ale też na ich realny wzrost w długim terminie.
****
Bartosz Sawicki, prezes zarządu Meest Transfer
Dane GUS potwierdzają, iż polski e-commerce funkcjonuje na solidnych, stabilnych fundamentach, oscylując wokół 9-10 proc. udziału w całym handlu detalicznym. Z perspektywy systemów płatniczych kluczowym zjawiskiem nie jest już sam kierunek krzywej sprzedaży, ale zmiana struktury popytu. Obserwujemy dwucyfrową dynamikę wzrostu liczby realizowanych transakcji przy jednoczesnej stabilizacji średniej wartości koszyka zakupowego. Oznacza to, iż e-zakupy stały się dla Polaków codziennością, co wymaga od operatorów płatności maksymalnego upraszczania procesów transakcyjnych przy drobnych, częstszych zakupach. Dodatkowo, przy wciąż odczuwalnej 3-procentowej inflacji i selektywnym podejściu konsumentów do wydatków, najważniejsze staje się oferowanie elastycznych metod finansowania koszyka. Kwietniowy rynek to także wyraźne umocnienie sprzedaży transgranicznej (cross-border), która generuje już niemal co piątą złotówkę w polskim e-handlu. Dla branży płatniczej to jasny sygnał: obecny stan rynku wymaga bezszwowej obsługi wielu walut i lokalnych metod płatności, aby wspierać polskie e-sklepy w budowaniu przewagi na zagranicznych rynkach.
****
Michał Kręcisz, Business Development Director w Digitree Group
Po mocnym marcu kwiecień 2026 r. przyniósł wyhamowanie dynamiki e-commerce. Choć wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 0,5 proc. wyższa niż przed rokiem, udział kanału online w sprzedaży detalicznej ogółem obniżył się, co może wskazywać na częściowe przesunięcie aktywności konsumentów w kierunku handlu tradycyjnego. Spadek ten wpisuje się w utrwalony historycznie trend sezonowy, zgodnie z którym początek drugiego kwartału regularnie wykazuje niższą dynamikę obrotów w porównaniu do wyników marcowych.
Wysoka baza marcowa mogła wynikać z kumulacji kilku kluczowych czynników: sezonowości przedświątecznej, czyli intensywnych przygotowań konsumentów do Świąt Wielkanocnych, a także rotacji asortymentu w branży fashion i wprowadzania nowych kolekcji wiosennych. Potwierdzeniem znaczenia tego segmentu może być kwietniowy spadek udziału sprzedaży internetowej w kategorii „tekstylia, odzież, obuwie”. Na kwietniowe wyhamowanie dynamiki e-commerce mogły wpłynąć również czynniki pogodowe. Poprawa warunków atmosferycznych tradycyjnie zwiększa aktywność konsumentów w handlu tradycyjnym, wspierając ruch w sklepach stacjonarnych. Mimo tych sezonowych wahań, pozytywnym sygnałem dla rynku pozostaje stały, silny rozwój handlu transgranicznego (cross-border e-commerce).

2 godzin temu







