Europejski Bank Centralny opublikował dziś (9 lipca) szczegółowe sprawozdanie z posiedzenia Rady Prezesów, które odbyło się 10-11 czerwca 2026 r. Dokument potwierdza, iż decyzja o podwyżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych – pierwszej od 2023 roku – została podjęta w warunkach jednomyślnej oceny, iż ryzyka dla perspektyw inflacji są przesunięte wyraźnie w górę względem bazowego scenariusza projekcji.
Na czerwcowym posiedzeniu Rada Prezesów zdecydowała o podniesieniu stopy depozytowej z 2,00% do 2,25%, stopy głównych operacji refinansujących do 2,40% oraz stopy kredytu w banku centralnym do 2,65%. Decyzja weszła w życie 17 czerwca. Jak wynika z opublikowanego zapisu, głównym impulsem do zacieśnienia polityki pieniężnej jest utrzymujący się szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie i zakłóceniami w Cieśninie Ormuz, który od marca br. winduje ceny ropy naftowej i produktów ropopochodnych znacznie powyżej poziomów przedwojennych.
Kluczowe wnioski z dyskusji
Dokument ujawnia kilka istotnych elementów debaty wewnętrznej EBC. Po pierwsze, wszyscy członkowie Rady ocenili, iż ryzyka dla inflacji są asymetrycznie przesunięte w górę. Członkowie podkreślali, iż pośrednie efekty szoku energetycznego – widoczne w rosnącej inflacji dóbr przemysłowych i usług – materializują się szybciej i szerzej, niż wcześniej zakładano. Inflacja bazowa (z wyłączeniem energii i żywności) wzrosła w maju do 2,5% z 2,2% w kwietniu, co zaskoczyło analityków.
Po drugie, zwrócono uwagę, iż dynamika inflacji bazowej odzwierciedla raczej trwałe, a nie przejściowe presje cenowe. Jednocześnie członkowie zastrzegli, iż inflacja bazowa i inflacja w średnim okresie to nie to samo pojęcie – oczekuje się, iż inflacja z wyłączeniem energii osiągnie szczyt w 2027 r., po czym zacznie spadać, o ile polityka pieniężna pozostanie odpowiednio restrykcyjna.
Po trzecie, w kwestii wynagrodzeń zapis przynosi pewne uspokojenie: wskaźniki dynamiki płac okazały się mniej responsywne na szok energetyczny niż zakładano, co sugeruje, iż ryzyko efektów drugiej rundy za pośrednictwem spirali cenowo-płacowej jest mniejsze niż obawiano się wcześniej. Wzrost płac negocjowanych spadł w I kwartale 2026 r. do 2,5% z 2,9% kwartał wcześniej.
Projekcje i scenariusze
Bazowe projekcje Eurosystemu z czerwca zakładają średnią inflację HICP na poziomie 3,0% w 2026 r., 2,3% w 2027 r. i 2,0% w 2028 r. – co oznacza rewizję w górę o 0,4 pkt proc. na bieżący rok i 0,3 pkt proc. na przyszły w porównaniu z projekcjami marcowymi. Wzrost PKB strefy euro prognozowany jest na 0,8% w 2026 r. (rewizja w dół), 1,2% w 2027 r. i 1,5% w 2028 r.
Członkowie dyskutowali też scenariusze alternatywne – łagodniejszy, niekorzystny i skrajny – skalibrowane w oparciu o rynkowe rozkłady prawdopodobieństw cen surowców. Kilku członków oceniło, iż scenariusz niekorzystny może być bardziej prawdopodobny niż bazowy, wskazując na nadmierny optymizm rynków co do przyszłego spadku cen ropy.
Podejście „spotkanie po spotkaniu”
Rada jednoznacznie podtrzymała podejście oparte na napływających danych (data-dependent) i formułowaniu decyzji na każdym posiedzeniu oddzielnie, odmawiając udzielania wskazówek co do przyszłej ścieżki stóp. Następne posiedzenie monetarne zaplanowano na 22-23 lipca, choć rynki (wg Polymarket) z prawdopodobieństwem ok. 97% wyceniają brak zmiany stóp na tym posiedzeniu. Kolejna podwyżka – o ile nastąpi – jest przez rynki wyceniana z większym prawdopodobieństwem na wrzesień.
Ulgę przynosi odczyt za czerwiec
Kontekstem dla dzisiejszej publikacji są opublikowane 1 lipca wstępne dane Eurostatu, według których inflacja HICP w strefie euro spadła w czerwcu do 2,8% z 3,2% w maju – poniżej oczekiwań rynkowych (3,0%). Spadek ten wynikał przede wszystkim z niższej inflacji energii (8,7% wobec 10,8% w maju) oraz usług (3,2% wobec 3,5%). To daje decydentom EBC nieco więcej czasu w ocenę sytuacji przed powrotem z letniej przerwy.
Geopolityka pozostaje kluczowym ryzykiem
Jak podkreślono w zapisie, niepewność związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie pozostaje „bardzo podwyższona” – trwa on od 15 tygodni i choć negocjacje pokojowe są prowadzone, potencjał ponownej eskalacji jest wysoki. Ilustracją tego są wydarzenia z bieżącego tygodnia: po amerykańskich uderzeniach na Iran 7-8 lipca ceny ropy Brent ponownie wzrosły powyżej 76 USD za baryłkę, odwracając wcześniejszy spadek w kierunku poziomów przedwojennych.
Źródła: EBC, Eurostat, CNBC

2 godzin temu




