EUR/USD poniżej 1,1400. Najlepsze od 5 lat dane z USA pomogły dolarowi

2 godzin temu

Euro w środę 23 września straciło wobec dolara ważne wsparcie. Po publikacji bardzo mocnych danych o koniunkturze w USA EUR/USD spadł poniżej 1,1400, najniżej od ośmiu tygodni. Później para odbiła, ale tylko nieznacznie. Rano strefa euro opublikowała najlepsze od prawie trzech i pół roku dane PMI, a mimo to euro traciło przez cały dzień.

Rano dobre dane ze strefy euro

Dzień zaczął się dobrze dla euro. Wstępny PMI composite dla strefy euro wzrósł we wrześniu do 53,1 pkt z 52,0 pkt. Rynek spodziewał się 51,7 pkt. Aktywność w sektorze prywatnym rośnie najszybciej od prawie trzech i pół roku. PMI dla usług wzrósł do 53,0 pkt, najwyżej od 10 miesięcy, a przemysł utrzymał się na poziomie 52,7 pkt. W Niemczech usługi po pięciu miesiącach spadków wróciły powyżej 50 pkt. Francja pierwszy raz od 10 miesięcy odnotowała wzrost.

Rynek jednak słabo zareagował. Mimo dużo lepszych od prognoz danych kurs zamiast rosnąć zbliżał się do 1,1400. Dolar przez cały czas korzystał z przewagi, którą zyskał po wrześniowym posiedzeniu Fed.

Po południu jeszcze mocniejsze dane z USA

O 15:45 czasu polskiego ukazały się dane z USA, które były jeszcze lepsze. Według komunikatu S&P Global PMI composite dla amerykańskiej gospodarki wzrósł do 58,4 pkt z 56,0 pkt, najwyżej od lipca 2021 r. PMI dla usług wzrósł do 58,7 pkt, a dla przemysłu do 57,0 pkt, najwyżej od maja 2022 r. Zatrudnienie rośnie najszybciej od czerwca 2022 r.

Amerykańska gospodarka przeżywa boom, a produkcja rośnie najszybciej od ponad pięciu lat – ocenił Chris Williamson, główny ekonomista S&P Global Market Intelligence.

Jego zdaniem dane wskazują na wzrost PKB w III kwartale w tempie ok. 4% w ujęciu rocznym.

Dla rynku walutowego równie ważne były ceny. Koszty firm w USA rosną najszybciej od października 2022 r., głównie przez paliwa i transport. Firmy zgłaszają też jedne z największych problemów w łańcuchach dostaw w historii badania, nie licząc pandemii, oraz trudności ze znalezieniem pracowników. Williamson ostrzega, iż rosnące zaległe zamówienia oznaczają dla firm większą swobodę w podnoszeniu cen, co jest złą wiadomością dla inflacji.

Fed ma argumenty za kolejną podwyżką

Dlatego dolar zareagował tak mocno. 16 września Rezerwa Federalna pod kierunkiem Kevina Warsha podniosła stopy do przedziału 3,75-4,00% i zasygnalizowała, iż mogą przyjść kolejne podwyżki. Silny wzrost, gwałtownie rosnące zatrudnienie i przyspieszająca presja kosztowa to właśnie te dane, które według Warsha uzasadniały tę decyzję. Jeszcze przed danymi rynek wyceniał ok. 54% szans na kolejną podwyżkę w październiku. Wtorkowe wypowiedzi Toma Barkina i Susan Collins o ryzyku utrwalenia inflacji dodatkowo wspierały dolara. Indeks dolara (DXY) jest najwyżej od ośmiu tygodni.

EBC też podnosi stopy. 10 września podniósł stopę depozytową do 2,50%, a rynek wycenia ok. 47% szans na kolejną podwyżkę w październiku. Christine Lagarde w ostatnich dniach wyraźnie łagodziła jednak oczekiwania.

Stopy procentowe nie podążają krok w krok za cenami energii mówiła 18 września w Dublinie.

Podkreślała, iż EBC wystarczy „wyważona reakcja”. Obie gospodarki przyspieszają, ale w USA szybciej, a Fed mówi o podwyżkach bardziej zdecydowanie. Dlatego różnica w polityce pieniężnej przez cały czas przemawia za dolarem.

Co dalej?

W ciągu miesiąca EUR/USD stracił ponad 2%. Samo zejście poniżej 1,1400 nie było trwałe, bo kurs gwałtownie wrócił w okolice psychologicznej bariery. Fundamenty wciąż przemawiają jednak za dolarem. Aby euro wyraźnie odrobiło straty, dane z USA musiałyby osłabić oczekiwania na październikową podwyżkę Fed, EBC musiałby mówić ostrzej albo musiałoby dojść do porozumienia USA z Iranem, które obniżyłoby ceny energii w Europie.

W najbliższych dniach najważniejsza będzie inflacja PCE w USA za sierpień, a na początku października wstępne dane o inflacji HICP w strefie euro. Ostateczne odczyty PMI S&P Global opublikuje 1 października (przemysł) i 5 października (usługi i composite).

Idź do oryginalnego materiału