Europejskie giełdy odrabiają straty. O trwałym powrocie optymizmu zdecydują inflacja i wyniki spółek

7 godzin temu

Europejskie indeksy wyraźnie rosną. Inwestorzy wracają do przecenionych spółek technologicznych, motoryzacyjnych i przemysłowych, a warszawski WIG20 ponownie znalazł się w pobliżu historycznych maksimów. Odbicie nie oznacza jednak końca niepewności: inflacja w strefie euro przyspieszyła do 3,8 proc., ropa Brent kosztuje ponad 105 dolarów, a rynek wciąż ocenia ryzyko związane z kosztownymi inwestycjami w sztuczną inteligencję.

Piątkowa sesja przynosi wzrosty na większości europejskich parkietów. O godz. 13:35 niemiecki DAX zyskiwał 0,87 proc. i znajdował się w okolicach 25 603 pkt. Francuski CAC 40 rósł o 0,23 proc., do około 7953 pkt, natomiast brytyjski FTSE 100 pozostawał praktycznie bez zmian.

Ogólnoeuropejski STOXX Europe 600 zwyżkował o około 0,5-0,6 proc. i utrzymywał się powyżej 643 pkt. Indeks zmierza tym samym do najlepszego tygodnia od końca czerwca – jego tygodniowa stopa zwrotu przekracza 1,8 proc. Euro STOXX 50, skupiający największe spółki strefy euro, rósł o około 0,7-0,8 proc.

Struktura zwyżek jest stosunkowo szeroka. Kupujący wrócili między innymi do spółek technologicznych, producentów samochodów, przemysłu oraz części sektora finansowego. Słabiej prezentuje się ochrona zdrowia, która wcześniej należała do beneficjentów przepływu kapitału w stronę defensywnych aktywów.

Technologia odbija, ale pytania o finansowanie AI pozostają

Poprawę nastrojów należy na razie traktować jako odreagowanie po nerwowych ruchach z poprzednich sesji, a nie jednoznaczne potwierdzenie powrotu trwałej hossy. Inwestorów niepokoiły ostatnio wysokie wyceny spółek technologicznych, rosnąca konkurencja ze strony Chin oraz coraz większa skala zadłużenia wykorzystywanego do budowy centrów danych i infrastruktury AI.

Rynek zaczyna bowiem patrzeć nie tylko na tempo wzrostu przychodów związanych ze sztuczną inteligencją, ale także na rentowność wielomiliardowych nakładów. najważniejsze stają się odpowiedzi na pytania o okres zwrotu z inwestycji, koszt finansowania oraz realną możliwość monetyzacji nowych mocy obliczeniowych.

W piątek europejski sektor technologiczny odrabiał większość czwartkowych strat. ASML zyskiwał około 2 proc., a Aixtron około 5 proc. po lepszych od oczekiwań danych dotyczących zamówień. Wśród przemysłowych liderów wyróżniał się Nordex, którego notowania rosły o około 13 proc. po publikacji lepszego wyniku operacyjnego i podwyższeniu prognozy marży.

Nie wszystkie dobre informacje zostały jednak nagrodzone. Schneider Electric tracił około 1 proc., mimo iż koncern ponownie podniósł całoroczne cele dotyczące przychodów i skorygowanego zysku operacyjnego. To sygnał, iż przy wysokich wycenach sama poprawa prognoz może już nie wystarczać do wywołania trwałego wzrostu notowań.

Inflacja ogranicza pole do dalszego wzrostu wycen

Najważniejszą publikacją makroekonomiczną dnia były finalne dane o inflacji w strefie euro. Według Eurostatu roczna dynamika HICP wyniosła we wrześniu 3,8 proc., wobec 3,2 proc. w sierpniu. Wynik był zgodny ze wstępnym odczytem, ale pozostaje wyraźnie powyżej 2-procentowego celu Europejskiego Banku Centralnego.

Za przyspieszenie inflacji w dużej mierze odpowiadała energia, której ceny były o 18,9 proc. wyższe niż rok wcześniej. Inflacja bazowa, nieuwzględniająca energii, żywności, alkoholu i wyrobów tytoniowych, wyniosła 2,5 proc., natomiast ceny usług wzrosły o 3,2 proc.

Dane nie wywołały gwałtownej reakcji rynku, ponieważ były zgodne z oczekiwaniami. Utrzymują jednak presję na EBC, którego stopa depozytowa wynosi w tej chwili 2,50 proc. Inwestorzy wyceniają kolejną podwyżkę o 25 punktów bazowych podczas grudniowego posiedzenia.

To istotne z punktu widzenia rynku akcji. Im dłużej koszt pieniądza pozostaje wysoki, tym trudniej uzasadnić najbardziej wymagające wyceny – szczególnie w przypadku spółek, których wartość opiera się na zyskach oczekiwanych dopiero w odległej przyszłości.

WIG20 znów przy historycznych szczytach

Pozytywny obraz sesji widoczny jest również w Warszawie. O godz. 13:35 WIG20 rósł o 0,77 proc., do 4240,80 pkt, a dzienne maksimum wyniosło 4248,48 pkt. Indeks największych spółek ponownie znalazł się więc w bezpośrednim sąsiedztwie historycznych rekordów.

W pierwszej części sesji wzrostom przewodziły spółki konsumenckie, w tym Pepco, Allegro i Modivo. Odbijał także KGHM. Słabiej wypadały natomiast przedsiębiorstwa energetyczne, które wcześniej zanotowały dynamiczną falę wzrostową.

Siła GPW nie ogranicza się przy tym wyłącznie do największych firm. Szeroki WIG oraz mWIG40 również poruszają się na rekordowych poziomach, co świadczy o stosunkowo szerokim charakterze krajowej hossy.

Odbicie jest wiarygodne, ale test dopiero przed rynkiem

Piątkowy wzrost europejskich indeksów wspierają stabilizacja segmentu technologicznego, dobre wyniki wybranych spółek oraz niewielkie zwyżki kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie. Jednocześnie ropa Brent utrzymuje się powyżej 105 dolarów za baryłkę, podtrzymując ryzyko inflacyjne związane z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Najbliższe sesje pokażą, czy obecny ruch jest początkiem trwalszego powrotu kapitału do europejskich akcji, czy jedynie technicznym odreagowaniem. Decydujące będą kolejne raporty kwartalne, zachowanie rentowności obligacji oraz ocena, czy spółki rzeczywiście są w stanie wygenerować zwrot z ogromnych nakładów na rozwój AI. Na razie przewagę mają kupujący, ale fundamenty dla trwałego optymizmu wciąż wymagają potwierdzenia.

Idź do oryginalnego materiału