Eurosatory 2026: Europejczycy chcą zastąpić Amerykanów

8 godzin temu

Na największych europejskich targach przemysłu zbrojeniowego Eurosatory 2026 pod Paryżem zaprezentowano nowe modele czołgów dla Włoch i Francji oraz podpisano umowy, które za kilka lat zaowocują powstaniem nowych systemów rakietowych i dronów. Dobrze zaprezentowały się też polskie firmy pokazując „eksportowego Borsuka” i Warana jako wóz rozpoznania. Podpisano też istotną umowę o produkcji amunicji artyleryjskiej w Polsce.

29. edycja międzynarodowych targów przemysłu obronnego Eurosatory 2026 odbywających się w dniach 15-19 czerwca jak co roku w Paris-Nord Villepinte jest rekordowa – 42 wystawy narodowe, 334 oficjalnych delegatów z 42 krajów, 2032 wystawców z 61 krajów. Wystawa stała się najbardziej zauważalna w mediach z racji usunięcia z niej Izraela i to dosłownie „5 minut przed dwunastą”, czyli samym otwarciem targów, ale rzecz jasna nie to jest to najważniejsze w obecnej edycji. Najważniejszy jest wyraźnie widoczny na targach odwrót od USA i promowanie „tego co europejskie”.

Jest przy tym dostrzegalne, iż w wielu systemach uzbrojenia do rywalizacji z Amerykanami włączają się eurokoncerny, zwłaszcza firmy francuskie. Na targach, choćby w rozmowach zakulisowych nie nazywa się tego procesu „rywalizacją” a po prostu „zastępowaniem”. Nie da się ukryć, iż jest to spowodowane obecnymi działaniami administracji Donalda Trumpa, w efekcie których USA choćby w branży zbrojeniowej przestają być postrzegane jako wiarygodny partner.

Przejawem tego nowego kursu jest umowa konsorcjalna negocjowana właśnie przez francuską firmę Safran i europejskiego producenta pocisków MBDA. Konsorcjum, jak poinformowała minister obrony Francji Catherine Vautrin, wspólnie opracuje system rakiet dalekiego zasięgu, który zastąpi rakiety LRU, czyli „europejskie HiMARsy”. Będą one miały stosunkowo duży promień działania – 300-500 km i głowice różnych typów, w tym kasetowe.

Grupa Renault z kolei przymierza się do produkcji wojskowych dronów różnych typów i rodzajów zarówno fpv, jak i rozpoznawczych czy uderzeniowych dalekiego zasięgu wspólnie z firmą technologii obronnych Thales. Już w tej chwili Renault ma produkować zdalnie sterowane krążące pociski Toutatis firmy Thales w jednej ze swoich fabryk. Wytwarzanie ich będzie się odbywało w jednym z zakładów Grupy, a produkcja wynosząca powyżej 1000 sztuk miesięcznie rozpocznie się już na początku 2027 roku. Partnerstwo to dla Thales jest bardzo istotne, bowiem jak do tej pory firma produkuje około 100 sztuk tych dronów rocznie. Toutatis przy tym mają być głównie przeznaczone na rynki zagraniczne.

„Zaczęliśmy od potrzeb wojskowych. Dokładnie przeanalizowaliśmy sytuację na wielu teatrach działań wojennych, szczególnie na wschodzie, ale nie tylko” – stwierdził ogłaszając partnerstwo Patrice Caine, dyrektor generalny Thales.

Toutatisy, jako amunicja krążąca, mogą być rywalami polskich Warmate, choć te zostały już wszechstronnie przetestowane na wojnie na Ukrainie, zaś francuska amunicja krążąca jest cięższa, ma nieco większy zasięg, ale nie była jeszcze testowana bojowo. Toutatis będzie więc raczej rywalem takich systemów, jak Damocles produkowany przez KNDS i Delair czy Akeron RCX 50 od MBDA.

Rozwinięciem produkcji dronów Renault ma być program dronowy partnera Grupy – firmy Turgis Gaillard, która opracowuje model drona dalekiego zasięgu. Demonstrator zostanie oblatany do końca obecnego roku zaś produkcja 600 dronów miesięcznie będzie prowadzona w fabryce Renault w Le Mans. Renault ma też współpracować z belgijską grupą John Cockerill w pracach nad dronem UGV, czyli transportu naziemnego.

Na Eurosatory pokazano także nowy czołg dla Włoch o nazwie roboczej NMBT – New Main Battle Tank. Ogólnie rzecz biorąc, podobnie jak nazwa, nie imponuje on nowatorstwem pancernym, ale zawiera w sobie sporo dobrze znanych i sprawdzonych elementów. Podwozie bowiem pochodzi z Leoparda 2, zaś sam wóz należy do linii rozwojowej KF51 Panther. Powiększono opancerzenie zwłaszcza od przodu i dna kadłuba.

Trzyosobowa załoga plus ewentualnie czwarty członek załogi jako specjalista łączności, rozpoznania i systemów dronowych ma miejsce w kadłubie i znacznych rozmiarów wieży, optycznie przypominającej wieżę M1A1SA. Czołg uzbrojony jest w gładkolufową armatę Rh120/L55A1 kalibru 120 mm oraz sprzężony z nią wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm. System ładowania armaty nabojami 120×570 mm jest automatyczny. Prawdopodobnie wozy seryjne miałyby zostać uzbrojone we włoskie działo OTO Melara 120 mm także L55. Dodano także na wieży zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z armatą automatyczną 30 mm do zwalczania dronów. Konsorcjum LRMV składające się z firm Leonardo i Rheinmetall, które cały czołg opracowało, twierdzi, iż możliwe będzie dodanie wyrzutni lekkich pocisków przeciwdronowych bliskiego zasięgu.

Włosi chcą zakupić 132 nowe czołgi oraz 140 wozów wsparcia do nich na tej samej platformie. Zostanie im bowiem 125 wozów Ariete w nowym zmodyfikowanym wariancie C2, co jest stanowczo za mało. jeżeli NMBT wypadną dobrze w czasie testów produkcja – w głównej mierze we Włoszech – odbędzie się w latach 2027-2033.

Wielki rywal Rheinmetall, czyli konsorcjum KNDS, z kolei przedstawiło propozycje nowego czołgu podstawowego dla armii Francji. CAPINT MBT ma być czołgiem przejściowym do MGCS, ale w powodzenie programu MGCS po wieloletnich niemieckich obstrukcjach wierzą już tylko najwięksi optymiści. Tak więc w nowym francuskim czołgu podstawowym podwozie KNDS Deutschland pochodzi z Leoparda 2A8 po sporych modyfikacjach. Z kolei wieża to produkt KNDS France i jest to jakiś czas temu opracowana bezzałogowa wieża ASCALON. Producenci twierdzą, iż wóz jest uniwersalny, posiadać będzie własne podsystemy sztucznej inteligencji, współdziałanie sieciocentryczne, zaawansowaną obserwację dla członków załogi oraz własne platformy bezzałogowe, przy czym będzie mógł działać samodzielnie, także we współpracy z dronami lądowymi UGV, które mogą mu posłużyć jako rozpoznanie.

Trzyosobowa załoga jest rozmieszczona w kadłubie, w samej bezzałogowej wieży umieszczono armatę ASCALON 120 mm z lufą L55, przy czym konstrukcja wieży umożliwia docelowe zamontowanie działa kalibru 140 mm L48 lub L50, o którym mówi się coraz częściej w projektach europejskich czołgów. Taka armata mogłaby używać wysokoenergetycznej amunicji APFSDS-T co oznaczałoby pokonywanie każdego typu pancerza wzmocnionego pancerzem reaktywnym wozów rosyjskich i chińskich i to ze znacznej odległości. Dodatkowo na wieży znajduje się moduł zdalnie sterowany z działkiem 30 mm do zwalczania dronów i także możliwe będzie zamontowanie lekkiej amunicji rakietowej przeciwdronowej. Ogólnie rzecz biorąc projekt francuski wydaje się bardziej zaawansowany niż projekt włoski, ale za tym drugim stoi pośpiech – Włosi będą mieli pierwsze czołgi już w przyszłym roku, podczas gdy Francuzi – raczej za dwa lata.

Na Eurosatory pokazały się też firmy polskie i to w bardzo ciekawych aplikacjach budzących spore zainteresowanie. Nowych bojowych wozów piechoty nie ma zbyt wiele, tymczasem Huta Stalowa Wola zaprezentowała Uniwersalną Modułową Platformę Gąsienicową, czyli „wzmocnionego Borsuka w wersji eksportowej” z systemem wieży bezzałogowej TURRA 30 słowackiej spółki EVPÚ oraz Taktyczny Pojazd Wielozadaniowy Waran 4×4 wyposażony w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia 30 mm.

Wieża TURRA jest dobrze znana na rynku zbrojeniowym i prawdopodobnie z tego powodu została dołączona do polskiego podwozia zamiast polskiej wieży ZSSW-30, którą dopiero trzeba wprowadzać na rynek. Jest wyposażona w armatę automatyczną 30 mm słowacką bądź Northrop Grumman, sprzężony karabin maszynowy 7,62 mm oraz kontenery z przeciwpancernymi pociskami kierowanymi Spike LR/LR2. Posiada dobrą głowicę optoelektroniczną „All Weather” działającą w każdych warunkach atmosferycznych oraz nowoczesne systemy kierowania ogniem.

Z kolei Waran, przedstawiony jako pojazd rozpoznania, wyposażono w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia, czyli tzw. lekką wieżę o masie poniżej 1500 kg produkcji polskiej. Jej głównym elementem jest armata 30 lub 40 mm, w Paryżu była to 30 mm armata automatyczna ATK Mk44S Bushmaster II znana doskonale na rynku, sprzężony karabin maszynowy 7,62 mm, wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike oraz granatów dymnych.

Oba pojazdy wzbudziły znaczne zainteresowanie, podobnie jak przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun produkcji MESKO, za którym stoi już spora liczba zamówień zagranicznych. MESKO opracowujące już następcę Pioruna, prawdopodobnie po tych targach wzbogaci swoje portfolio zamówień zagranicznych, choć oficjalnie na razie w tej kwestii panuje cisza.

MESKO w trakcie Eurosatory podpisało za to inny znaczący kontrakt dla MON i całej branży amunicyjnej. Została powołana spółka joint venture z francuską firmą EURENCO, w ramach której w Polsce produkowane będą artyleryjskie ładunki miotające. Według Renaty Gruszczyńskiej, prezes MESKO, produkcja ruszy w Polsce w 2028 roku a jej przedmiotem mają być kwalifikowane ładunki miotające i trójbazowe materiały miotające. Pełne moce produkcyjne zostałyby osiągnięte w rok po uruchomieniu produkcji. Wykorzystane mają być także prochy jednoskładnikowe produkowane w zakładzie w Pionkach. Możliwe będzie rozszerzenie produkcji przypadku zamówień eksportowych, zaś planowana jej skala obejmuje wytwarzanie setek tysięcy ładunków miotających rocznie dla amunicji kalibru 155 mm, czyli podstawowego dla artylerii Sił Zbrojnych RP. W Pionkach na mocy porozumienia z 2024 roku już działa linia o docelowej zdolności wytwórczej 100 tys. ładunków BMCS, czyli BiModular Charge System rocznie, ale jest to linia montażowa, zaś porozumienie umożliwi stworzenie nowych linii produkcyjnych. Cały system łata jedną z największych luk w polskich systemach artyleryjskich, czyli brak własnej produkcji ładunków miotających dla artylerii lufowej. Tu warto wspomnieć, iż w szczytowych momentach obrony Ukrainy takich ładunków zużywano 20 tys. dobowo, a zwykłe użycie 10 tys. na dobę nie było niczym nadzwyczajnym. Obecnie, z racji powszechności działań dronów zużycie amunicji artyleryjskiej nieco spadło, ale i tak jest ona jednym z najistotniejszych elementów zarówno obrony, jak i ataku.

Idź do oryginalnego materiału