Fendt 700 Vario zakopany żywcem – ciągnik skazany na dożywocie w kopalni. Czy tam zgnije?

1 godzina temu

Fendt zwykle kojarzy się z polem, łąką i gospodarstwem pachnącym świeżo skoszoną trawą. Tymczasem jeden z modeli tej marki trafił tam, gdzie nie dociera ani słońce, ani śpiew skowronków. W kopalni potasu w niemieckim Bernburgu Fendt 700 Vario został dosłownie skazany na pracę pod ziemią. I wszystko wskazuje na to, iż gwałtownie światła dziennego już nie zobaczy.

Gdy mówimy o ciągnikach Fendt, zwykle wyobrażamy sobie zieloną maszynę sunącą po polu z agregatem lub przyczepą. Tymczasem w niemieckim zakładzie wydobywczym K+S w Bernburgu jeden z takich ciągników dostał zupełnie nowe, dość nietypowe zajęcie.

Ten ciągnik zamiast pracować na roli, zjechał kilkaset metrów pod ziemię i tam wykonuje zadania, o jakich większość traktorów choćby by nie śniła.

Fendt 700 Vario zamiast na polu pracuje w kopalni

To widok, który może zaskoczyć choćby najbardziej doświadczonych miłośników techniki rolniczej. Fendt 700 Vario pracuje bowiem w kopalni potasu, gdzie zwykle królują ładowarki, wozy specjalistyczne i systemy przenośników taśmowych. A jednak niemiecki ciągnik znalazł tam swoje miejsce.

Potas, jak wiadomo, jest jednym z najważniejszych składników nawozów mineralnych. Można więc powiedzieć, iż Fendt przez cały czas służy rolnictwu – tylko robi to od nieco innej strony. Zamiast rozrzucać nawóz na polu, pomaga wydobywać surowiec, z którego ten nawóz później powstanie.

Praca na centymetry, choć GPS nie widać

Podziemne wyrobiska nie wybaczają błędów. W tunelach kopalni w Bernburgu maksymalna wysokość wynosi zaledwie 3,10 m. Tymczasem Fendt 700 Vario mierzy aż 3,08 m wysokości. Innymi słowy – wjechał tam dosłownie na styk.

To trochę tak, jakby próbować zaparkować kombajn w garażu dla osobówki. Każdy centymetr ma znaczenie. Ale właśnie dzięki temu udało się wykorzystać zalety ciągnika: dużą zwrotność, moc oraz możliwość współpracy z różnym osprzętem.

Buduje drogi i transportuje ciężkie elementy

Najważniejszym zadaniem Fendta pod ziemią jest budowa i utrzymanie dróg technologicznych. W kopalni dobre drogi to nie luksus, ale absolutna konieczność. Od ich stanu zależy bezpieczeństwo pracy i sprawność transportu.

Na tym jednak lista obowiązków się nie kończy. Fendt 700 Vario zajmuje się również przewożeniem ciężkich elementów oraz pracami transportowymi w ciasnych tunelach. Tam, gdzie specjalistyczne maszyny bywają mniej uniwersalne, ciągnik pokazuje swoją wszechstronność.

Najważniejszym zadaniem Fendta pod ziemią jest budowa i utrzymanie dróg technologicznych, fot źródło K+S AG

Sól nie zna litości. Czy Fendt zgnije?

Nie wszyscy jednak patrzą na ten eksperyment z entuzjazmem. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy sugerujących, iż do takich zadań można było wykorzystać prostszą, mniej zaawansowaną maszynę.

Trudno nie zrozumieć tych opinii. Kopalnia soli i potasu to środowisko wyjątkowo agresywne dla metalu. Sól wnika wszędzie – w zakamarki, szczeliny, połączenia. Korozja w takich warunkach działa szybciej niż plotki na wiejskim zebraniu.

I właśnie dlatego można przypuszczać, iż ten konkretny Fendt bardzo długo, a być może już nigdy, nie ujrzy światła dziennego. choćby jeżeli kiedyś wyjedzie na powierzchnię, jego stan techniczny może pozostawiać wiele do życzenia.

Fendt pod ziemią – niezwykły przykład wszechstronności

Choć pomysł budzi kontrowersje, trudno odmówić mu oryginalności. Fendt 700 Vario po raz kolejny udowadnia, iż nowoczesny ciągnik rolniczy może znaleźć zastosowanie daleko poza gospodarstwem.

To rzadki, ale bardzo interesujący przykład wykorzystania techniki rolniczej w przemyśle wydobywczym. A przy okazji dowód na to, iż dobry ciągnik poradzi sobie niemal wszędzie – choćby kilkaset metrów pod ziemią.

Tylko z widokiem z kabiny trochę gorzej. Zamiast łanów zbóż – ściany soli. Cóż, taki los górniczego Fendta.

Idź do oryginalnego materiału