Ile trzeba mieć, żeby przejść na wcześniejszą emeryturę w Polsce? W praktyce, aby żyć wyłącznie z kapitału zgodnie z zasadą FIRE, potrzebujesz około 5–7 mln zł (dla standardowego poziomu życia). W tym artykule pokazujemy dokładne wyliczenia, różne warianty FIRE oraz dlaczego w większości przypadków ten model jest trudniejszy, niż obiecują influencerzy.
Zacznijmy od początku. Czym jest FIRE? Skrót pochodzi od angielskich słów Financial Independence Retire Early (Niezależność Finansowa, Wczesna Emerytura). Jest to ruch społeczny z zakresu finansów osobistych, gdzie jego zwolennicy są gotowi na wiele poświęceń (skrajne oszczędzanie), aby potem przejść na wcześniejszą emeryturę i żyć z odsetek. w tej chwili namnożyło się wielu influencerów , którzy często opowiadają bzdury, w celu sprzedaży swoich e-booków, albo płatnych konsultacji. Jednak tak naprawdę nie potrzebujesz „sekretnej wiedzy”. FIRE jest proste w teorii, ale bardzo trudne w utrzymaniu, i to właśnie tutaj jest ogromny problem. Wynika on z tego, iż według FIRE należy poświęcić dużą część młodego życia, aby za 10-20 lat żyć z odsetek.
Zgodnie z ogólną zasadą, zwolennicy FIRE często dążą do zaoszczędzenia około 25–30-krotności swoich rocznych wydatków (stosując „regułę 4%” bezpiecznych wypłat) i mogą przeznaczać na oszczędności 50–70% (lub więcej) swoich dochodów w okresie pracy. W praktyce wiąże się to zwykle z zdyscyplinowanym budżetowaniem, minimalizowaniem wydatków i inwestowaniem nadwyżek na rynku kapitałowym.
FIRE: kiedy powstało?
Filozofia ta sięga wydanej w 1992 roku książki „Your Money or Your Life” (Pieniądze albo życie) autorstwa Vicki Robin i Joe Domingueza, która uczyła oceniać każdy wydatek w kategoriach godzin życia i pokazywała jak żyć oszczędnie. Jednak ta filozofia przed internetem nie była popularna. Momentem przełomowym był okres po 2009 roku. Wtedy nastąpił wykładniczy wzrost blogerów i podcasterów, którzy wspominali o tym jak uzyskać finansową wolność.
Ile trzeba mieć, żeby mieć 15 000 zł miesięcznie?
W praktyce szansę na osiągnięcie pełnego FIRE jest bardzo trudne. Wynika to z tego, iż szacunkowe koszty rodziny z dzieckiem (2+1) w Polsce to w tej chwili około 14 – 15 tys. PLN miesięcznie. Oznacza to, iż roczne dochody z kapitału według reguły 4% musiałyby przed podatkiem wynieść 222 tys. PLN. Dzieląc ten wynik przez 0,04, otrzymamy kwotę, która teoretycznie (a nie w praktyce) da tyle w odsetkach. Tą kwotą jest 5,55 mln PLN. Jest to spora suma i w praktyce trudna do osiągnięcia w szybkim tempie. Wspomniane 5,55 mln PLN też nie jest gwarancją spokojnego snu, ponieważ trzeba pamiętać o inflacji oraz okresowych spadkach cen aktywów. Z tego powodu trzeba założyć pewien margines bezpieczeństwa.
Jeśli nałożymy 25% narzutu bezpieczeństwa, oznacza iż trzeba posiadać ok. 7 mln PLN. Oczywiście taka kwota oznacza, iż osoba wynajmuje mieszkanie. jeżeli posiada własne, to wtedy można posiadać nieco mniejszy kapitał inwestycyjny (około 4,7 mln PLN, przy miesięcznych kosztach na poziomie 10 tys. PLN, co jest sporym wyzwaniem).
Ale nie oznacza to, iż nie warto oszczędzać i inwestować. Wręcz przeciwnie, jest wiele rodzajów FIRE, które znacząco poprawiają nam komfort życia. Dlatego warto zobaczyć różne warianty życia, które pomaga nam żyć bardziej komfortowo.
Odmiany FIRE: Lean FIRE, Fat FIRE, Barista FIRE i Coast FIRE
Wraz z rozwojem ruchu FIRE, entuzjaści stworzyli podtypy dopasowane do różnych celów i poziomów komfortu. Mamy więc następujące warianty:
- Lean FIRE,
- Fat FIRE,
- Barista FIRE,
- Coast FIRE.
Lean FIRE (Chude FIRE)
Jest to skrajnie oszczędne życie. Podejście to zakłada mały roczny budżet (często 25 000 USD lub mniej w USA), dzięki czemu „emeryt” potrzebuje stosunkowo skromnego kapitału. jeżeli przeniesiemy to na polskie podwórko, Lean Fire to życie za 7 tys. PLN miesięcznie (zakładamy posiadanie własnego mieszkania). W takiej sytuacji potrzeba nam około 2,1 mln PLN. Jednak takie podejście ma dużą wadę. Jest nią to, iż nie jesteśmy przygotowani na większe koszty. Trzeba wyremontować mieszkanie czy dom? Posłać dziecko na zagraniczne studia? Nie mamy na to pieniędzy, mimo posiadania statusu milionera. choćby jeżeli odłóżmy takie koszty na bok. A co w przypadku konieczności płacenia za drogie leki, czy wydania tysięcy złotych za wyleczenie zębów dla całej rodziny? Jest więc to tak naprawdę życie w dużym stresie, albo bardzo optymistycznym scenariuszu, kiedy nie chorujemy i żyjemy oszczędnie do końca życia. Jednym słowem nie jest to życie dla nikogo, kto pragnie chociaż trochę komfortu.
Fat FIRE (Tłuste FIRE)
Jest to przeciwieństwo Lean FIRE. Fat FIRE ma na celu komfortowy lub choćby luksusowy styl życia na emeryturze (podróże, korzystnie z życia, rozrywka). Jest to już zupełnie inny poziom życia, i warto go oszacować. Taka emerytura to około 25-30 tys. PLN miesięcznie w polskich warunkach (i nie liczmy tutaj na ultra luksusowy standard). Mówimy więc już o naprawdę sporym majątku, który miałby sfinansować takie funkcjonowanie. Majątek około 9 mln PLN dałby nam 30 000 PLN miesięcznie brutto dochodów przy wypłacie 4%. jeżeli również nałożymy 25% narzut bezpieczeństwa, to potrzebujemy około 11,25 mln PLN. Jest to więc naprawdę duży kapitał do zgromadzenia, który jest mało osiągalny bez dwóch możliwych scenariuszy:
- bardzo wysokie stopy zwrotu z zainwestowanego kapitału,
- ogromne zarobki, albo odziedziczony majątek.
Barista FIRE
Jest to już inna „para kaloszy”. Nie mówimy tutaj już o życiu tylko z kapitału, ale o współfinansowaniu majątkiem swojego poziomu życia. W tym modelu mamy dwa źródła finansowania codziennych wydatków:
- praca (niekoniecznie na pełny etat, czy managera wysokiego szczebla),
- dochody z kapitału.
Tutaj kapitał inwestycyjny jest zaprzęgnięty we wzrost wartości w długim terminie, ale jednocześnie około 3-4% majątku rocznie (np. dochód z dywidend) współfinansuje wydatki miesięczne. Dzięki takiej strategii można żyć na wyższym poziomie niż z samego majątku i jednocześnie ma się więcej czasu, elastyczności i bezpieczeństwa niż większość pracowników, czy właścicieli małych firm. Barista FIRE powala także na większą elastyczność i ubezpieczenie na wypadek bessy na rynku, czy niespodziewanych wydatków. Praca jest także potrzebna z nieco innego powodu: otrzymanie ubezpieczenia oraz opłacania składek emerytalnych. Ubezpieczenie zdrowotne to „spadochron” na teraz (niespodziewana choroba), natomiast składki emerytalne mają zapewnić niewielki, dodatkowy cash flow po dojściu na emeryturę.
Ile zatem potrzeba kapitału, aby zostać Baristą FIRE? Załóżmy, iż Twoje miesięczne koszty wynoszą około 15 tys. PLN miesięcznie. jeżeli chcemy finansować z kapitału 50% miesięcznych wydatków, to potrzeba około 90 tys. rocznie dochodów odsetkowych z portfela inwestycyjnego. Zakładając wypłatę 3% kapitału, potrzeba 3 mln PLN majątku. jeżeli zwiększymy wypłatę do 4% kapitału jest to około 2,25 mln PLN.
Barista FIRE pozwala realizować swoje pasje oraz nie martwić się rachunkami czy niespodziewanymi wydatkami. Jednocześnie praca (na etacie czy własna działalność) daje regularne przepływy pieniężne choćby w okresach dekoniunktury na giełdzie. Daje to o wiele większy komfort niż życie na poziomie Lean FIRE.
Coast FIRE
W tym modelu osoba oszczędza do momentu kiedy zgromadzi wystarczający kapitał, aby w długim terminie zapracował na finansową niezależność. Po osiągnięciu takiego majątku, osoba przestaje oszczędzać na podnoszenie kapitału inwestycyjnego i finansowej poduszki bezpieczeństwa. Zamiast tego pensja czy nadwyżkowe zyski z firmy trafiają na konsumpcję. Idea polega na tym, aby zgromadzony kapitał sam pracował na siebie i za 20 czy 30 lat urósł do poziomu, w którym można żyć z niego do końca życia.
Taka strategia wydaje się sensowna, ale ma bardzo dużą wadę: należy oszacować oczekiwaną realną stopę zwrotu w perspektywie choćby kilku dekad. Zatem trzeba „przewidzieć” średni nominalny wzrost portfela inwestycyjnego oraz oczekiwaną inflację w kolejnych latach i dekadach. Jest to trudne zadanie, ponieważ na przestrzeni ostatnich kilku dekad były zarówno okresy niskiej inflacji i stóp procentowych, jak i wysokiej inflacji i „szoku Volckera”. Jak rozwiązać ten problem? Zakładając bufor kwoty oszczędności o 50-100% wymaganego poziomu w okresach krótszych niż 20 lat. Dlaczego tak duży bufor jest konieczny? Ponieważ w 3 na 10 ostatnich dekad średnioroczna stopa zwrotu z poszczególnych dekad była niska (ujemna lub o wartości CAGR na poziomie 1-2%). Oczywiście, im dłuższy okres (30 lat i więcej), tym mniejsza potrzeb istnienia takiego buforu.
Jak wyliczyć Coast FIRE?
Pomocny będzie wspomniany wzór:
Coast FIRE Number = FI Number / (1 + r)n
Gdzie FI Number, to kwota jaką chcemy rocznie wydawać pomnożona przez 25 (zastosowanie reguły 4%).
Jeśli spodziewamy się, iż za 30 lat będziemy musieli wydawać 300 000 PLN rocznie, to FI number wynosi 7,5 mln PLN. Następnie szacujemy jaką stopę zwrotu chcemy osiągnąć (realną, czyli po oczyszczeniu o wynik inflacji) oraz okres, w którym dany portfel ma pracować. Dla naszego doświadczenia przyjmijmy 20 lat i realną stopę na poziomie 6%. W efekcie otrzymamy: 2,338 mln PLN. jeżeli wspomnianą kwotę zainwestujemy po realnej stopie 6% rocznie, to po 20 latach otrzymamy nasze wymagane 7,5 mln PLN.
Jakie instrumenty wybrać do budowy portfela FIRE?
Portfel osób chcących osiągnąć FIRE powinien generować jak najwyższą stopę zwrotu ważoną kapitałem. Im wcześniej zaczynasz oszczędzać i inwestować, tym mniejszy sens posiadania „bezpiecznych” inwestycji typu nieruchomości i obligacje. jeżeli inwestujesz na okres 30-40 lat to najlepiej mieć zdywersyfikowany portfel akcji, który w długim terminie ma szansę dać od 5% do 7% powyżej inflacji.
Natomiast jeżeli już jesteś na FIRE albo Barista FIRE, to warto zbudować portfel tak, aby jego wartość nie wahała się w istotny sposób w okresach dekoniunktury. Stąd pomocne mogą być np. ETF z ekspozycją na spółki dywidendowe, czy część portfela w obligacjach indeksowanych inflacją. Wynika to z tego, iż odsetki z kapitału stanowią najważniejsze źródło finansowania codziennych wydatków. Po przejściu na „kapitałową emeryturę” największym wrogiem portfela akcyjnego jest niefortunna sekwencja stóp zwrotu. Spadek o 20% czy 30% kapitału mógłby spowodować, iż wypłata 3% czy 4% kapitału byłaby kosztowna z długoterminowego punktu widzenia. Właśnie dlatego dodanie bufora z instrumentów dłużnych jest najtańszą z długoterminowego punktu widzenia źródłem finansowania wydatków w okresach bessy na giełdzie.
Przy budowie portfela inwestycyjnego, niezależnie czy ofensywnego czy defensywnego, najważniejszymi komponentami są następujące instrumenty:
- Tanie ETF-y z ekspozycją na rynek akcji: dzięki temu osoba, która choćby nie ma eksperckiej wiedzy o wycenach firm, cyklach koniunkturalnych czy politykach banków centralnych może korzystać z długoterminowego wzrostu rynku akcji. ETF po prostu odwzorowuje zachowanie się danego benchmarku (np. indeksu MSCI World czy S&P 500). Jest to główny silnik wzrostu portfela FIRE.
- Obligacje rządowe lub dobrej jakości dług korporacyjny: Obligacje mają zapewnić stabilność w okresach dekoniunktury i potencjalny bufor płynności. Co więcej, w czasach większych spadków na giełdzie mogą być dobrym źródłem kapitału na dodatkowe zakupy akcji.
- Nieruchomości: posiadanie nieruchomości na wynajem może zapewniać miesięczny dochód oraz wzrost wartości w czasie. Jednak tutaj bardzo ważna jest lokalizacja danej nieruchomości i generowany ROI z takiej inwestycji. Z drugiej strony w krajach z dobrą demografią i rozwijającą się gospodarką posiadanie mieszkania z ekspozycją na taki rynek może być ciekawym pomysłem. Zamiast posiadania bezpośrednio nieruchomości można zdecydować się na zakup REIT, który gwarantuje lepszą płynność i regularne wypłaty dywidendy.
- Akcje: część osób chcących dojść do FIRE decyduje się na indywidualny wybór akcji, aby przyspieszyć tempo wzrostu aktywów. Jednak jeżeli nie masz odpowiednio dużo wolnego czasu i wiedzy z zakresu wycen, odradzamy indywidualny dobór akcji do portfela. jeżeli jednak chcesz spróbować swoich sił, polecamy zastosować metodę 90:10. Czyli 90% ETF-ów a 10% środków przeznaczonych na akcje wybrać samemu.
Podsumowując, skuteczne portfele FIRE są zwykle zdywersyfikowane, z silnym nastawieniem na akcje (dla wzrostu) oraz źródła regularnego dochodu (dywidendy, odsetki, wynajem). Pasywne fundusze indeksowe i ETF-y są szczególnie popularne, ponieważ są tanie i eliminują potrzebę aktywnego wybierania akcji, co jest optymalne z punktu widzenia koszt (w tym oszczędzony czas) i efekt podjęcia takiej decyzji.
FIRE to ogromne poświęcenie teraz, a sukces nie jest gwarantowany
FIRE wydaje się bardzo fajnym celem na papierze, ale jest niesamowicie trudne do osiągnięcia. W praktyce jeżeli zarabiasz średnią krajową, to dojście do prawdziwego Fat FIRE jest nierealne przed emeryturą. Wystarczy siąść do Excela, policzyć i urealnić swój cel. Jednak jeżeli zarabiasz wystarczająco dużo, albo masz już bazę (sprzedaż firmy, odziedziczenie majątku), to pamiętaj, iż dojście do FIRE to długoterminowa podróż pełna niespodziewanych sytuacji.
Jeśli nie odziedziczyłeś fortuny, ale zarabiasz dobrze, to musisz być świadomy, iż FIRE zwykle wymaga oszczędzania 50% lub więcej dochodu przez wiele lat. Taki poziom wyrzeczeń może być trudny do utrzymania. Pamiętaj, iż w długim terminie ważniejsze od zer na koncie jest zdrowa relacja z partnerem. Więc czasem nie warto poświęcać najlepszych lat swojego życia na absurdalnych oszczędnościach, które odbierają euforia z życia. Uważaj także na czas po dojściu do FIRE. Niektórzy „emeryci FIRE” narzekają na blogach na uczucie „wypalenia” po latach zaciskania pasa. Istnieje również ryzyko braku celu po osiągnięciu FIRE. Pamiętaj – żyjesz tu u teraz i musisz zbudować sobie życie poza arkuszem kalkulacyjnym.
Kolejnym problemem w drodze FIRE jest niedoszacowanie kosztów. Ludzie często „zapominają” o jednorazowych kosztach w roku, które potem frustrują i „wydłużają drogę do finansowej wolności”. Jednak choćby ta „wolność” jest złudna. Aby zgromadzić i pomnożyć majątek, potrzebujesz sprzyjającego otoczenia rynkowego i zdrowia. Zwłaszcza zwroty z rynku akcji nie są gwarantowane i jesteś zależny od tego w jakiej dekadach przyszło ci żyć.
Podsumowanie
FIRE to popularny ruch wśród finansowych blogerów, ale prawda jest taka, iż większość z nich osiąga to sprzedając książki i usługi, które mają Tobie pomóc w staniu się milionerem żyjącym z odsetek. Tak więc nie dawaj sobie nakręcać makaronu na uszy. Nie potrzebujesz abonamentów, książek i zamkniętych grup, aby spróbować osiągnąć FIRE. Tylko pamiętaj, aby realnie podejść do celu. My doradzamy Tobie nieco inne podejście: regularnie oszczędzaj, konsekwentnie inwestuj nadwyżki, a będziesz miał spokojny sen. Nie musisz rezygnować z kawy na mieście (chyba, iż dziennie pijesz 15 kaw w Starbucksie). Możliwe, iż nigdy nie osiągniesz FIRE, ale cel Barista FIRE albo Coast FIRE jest możliwy dla wszystkich. Pytanie tylko jak długo to zajmie.

2 godzin temu







