Elon Musk po raz kolejny udowodnił, iż inżynieria finansowa jest dla niego równie istotna, co rakietowa. Fuzja SpaceX i xAI o wartości 1,25 biliona dolarów to nie tylko strategiczny krok w stronę kosmicznych centrów danych, ale przede wszystkim popis korporacyjnego judo. Wykorzystując strukturę znaną jako fuzja trójkątna, Musk stworzył podmiot, który konsoliduje potęgę technologiczną, jednocześnie stawiając szczelny mur między aktywami SpaceX a toksycznymi zobowiązaniami xAI.
Izolacja odpowiedzialności
Kluczem do transakcji jest utrzymanie xAI – podmiotu kontrolującego platformę X i bota Grok – jako odrębnej spółki zależnej. Z punktu widzenia prawa korporacyjnego, takie rozwiązanie to klasyczny bezpiecznik. Wcześniejsze zobowiązania przejmowanego celu nie stają się automatycznie ciężarem matki. W praktyce oznacza to, iż SpaceX jest chronione przed prawnym rykoszetem dochodzeń prowadzonych w Europie, dotyczących m.in. generowania przez Groka szkodliwych treści. Musk kupił technologię, ale zostawił ryzyko prawne w oddzielnej szufladzie.
Finansowy unik na 17 miliardów dolarów
Struktura transakcji to także precyzyjne uderzenie w posiadaczy obligacji. XAI wnosi do związku ogromne zadłużenie – szacowane na co najmniej 17 miliardów dolarów, z czego większość to spuścizna po burzliwym przejęciu Twittera. Dzięki mechanizmowi „dozwolonego posiadacza” (permitted holder) oraz wieloetapowej fuzji przez spółki celowe w Nevadzie, SpaceX uniknęło konieczności natychmiastowej spłaty długu lub jego refinansowania przy obecnych, wysokich stopach procentowych.
Dla inwestorów xAI oferta ma charakter bezgotówkowy i odroczony podatkowo, co przy wycenie spółki na 250 miliardów dolarów pozwala im płynnie wymienić udziały na akcje SpaceX bez natychmiastowych kosztów fiskalnych.
Droga do IPO pozostaje czysta
Największą zagadką pozostaje wpływ fuzji na planowany debiut giełdowy SpaceX, który może nastąpić już w czerwcu. Choć przejęcia tuż przed IPO zwykle budzą niepokój SEC i wymagają drobiazgowych audytów, prawnicy sugerują, iż xAI może nie przekroczyć progu 20% istotności operacyjnej względem giganta, jakim jest SpaceX. Pozwoliłoby to na pominięcie szczegółowych danych finansowych xAI w prospekcie emisyjnym, przyspieszając drogę na parkiet.
Musk buduje konglomerat, który wymyka się tradycyjnym metodom wyceny. Łącząc branżę obronną, telekomunikację satelitarną i generatywną AI, stawia rynek przed dylematem: jak wycenić firmę, która nie ma konkurencji? Dla większości inwestorów odpowiedź zdaje się prosta – kupują nie bilans, a wizję wykonawczą lidera, choćby jeżeli wiąże się ona z bezprecedensową złożonością korporacyjną.

2 godzin temu












