Fundusze ETF na kryptowaluty tracą aurę hossy, gdy odpływy wystawiają popyt na próbę

5 godzin temu

Pieniądze trafiające do ETF-ów na kryptowaluty przez ich pierwsze dwa lata oznaczały, iż pojawiają się instytucje, a ich obecność zwiększa popyt na kryptowaluty. Jednak połowa 2026 roku mocno skomplikowała tę zależność.

Produkty inwestycyjne oparte na aktywach cyfrowych notowały osiem tygodni z rzędu wypłat na rekordową kwotę 8 mld USD przed powrotem napływów w lipcu i na początku sierpnia. Na dzień 7 sierpnia te same produkty zaliczyły pięć kolejnych tygodni z dodatnimi wynikami, w tym około 1,05 mld USD tylko w pierwszym tygodniu sierpnia.

Amerykańskie spotowe ETF-y na Bitcoin najlepiej pokazują tę zmianę. Przyciągnęły około 865 mln USD od 3 do 7 sierpnia, po czym w dniach 10-12 sierpnia nastąpił łączny odpływ w wysokości około 198 mln USD.

ETF-y wciąż generują duży popyt na kryptowaluty. Jednak ich zachowanie coraz bardziej przypomina inne duże wehikuły inwestycyjne: inwestorzy kupują, kiedy ryzyko im odpowiada, i wycofują środki, gdy jest odwrotnie.

BeInCrypto zapytał przedstawicieli firm Wirex, Zoomex oraz Phemex, co ostatnie przepływy kapitałowe mówią o popycie inwestorów, jaki wpływ ETF-y mają na handel kryptowalutami i czy nowa generacja funduszy altcoinów może powtórzyć sukces Bitcoina.

Selektywny popyt na kryptowaluty

Wypłaty z ETF-ów są pewnym wskaźnikiem zmiany zachowań inwestorów, choć nie należy ich traktować jako pełnej miary aktywności instytucjonalnej. Fundusze są dostępne dla wielu różnych inwestorów, a instytucje mogą inwestować w kryptowaluty także poprzez inne instrumenty.

Mimo to zmiana od końca 2025 roku jest znacząca. Entuzjazm związany z dostępnością ETF-ów zetknął się z dłuższą bessą na rynku kryptowalut oraz trudniejszą sytuacją makroekonomiczną.

Yves Renno, szef działu tradingu w Wirex, widzi w tym wycofanie się, a nie całkowitą rezygnację.

Apetyt inwestorów słabnie, ale nie znika. Choć odpływy z ETF-ów robią wrażenie, stanowią one zdrową korektę po dużej akumulacji od 2024 roku. Wygląda to jak oczyszczenie rynku z najsłabszych przed spokojniejszą i trwalszą fazą inwestycji.

Ostatnie przepływy częściowo potwierdzają tę interpretację. W lipcu zapotrzebowanie na ETF-y na Bitcoin znów było dodatnie i wyniosło około 403 mln USD w ujęciu miesięcznym, a produkty Ethereum przyciągnęły około 359 mln USD.

Odbicie pokazuje też, jak mylący bywa obraz tygodniowych przepływów. W pierwszej połowie sierpnia wrócił silny popyt, po czym już po kilku dniach pojawiła się kolejna fala wypłat. Instytucje wciąż są obecne, ale ich zaangażowanie staje się coraz bardziej wrażliwe na zmiany cen.

Rynek ETF-ów jest dziś inny niż podczas pierwszego boomu na spotowe ETF-y na Bitcoin. Dostęp do rynku już nie stanowi problemu. Inwestorzy teraz muszą mieć powód, by zwiększyć ekspozycję.

Większa płynność, większa presja na ceny

ETF-y połączyły kryptowaluty z kontami maklerskimi, zarządzającymi aktywami, doradcami i modelami alokacji portfela. Jednocześnie duże emisje i umorzenia mogą generować istotną presję zakupową lub sprzedażową na rynku bazowym.

Renno uważa, iż obie te zależności współistnieją.

Zdecydowanie obie. Zdarza się, iż przepływy detalicznych i instytucjonalnych inwestorów idą w przeciwnych kierunkach, zwłaszcza przy odwróceniach trendu, i to właśnie ta dynamika jest codziennością dla animatorów rynku i arbitrażystów, którzy dbają o płynność na rynku.

Coraz więcej badań potwierdza, iż przepływy z ETF-ów mają mierzalny wpływ na ceny.

Badanie z kwietnia 2026 dotyczące pięciu największych amerykańskich spotowych ETF-ów na Bitcoin wykazało, iż napływ netto 100 mln USD do ETF-ów był powiązany ze wzrostem ceny Bitcoina o około 53 punkty bazowe tego samego dnia. Przepływy z ETF-ów tłumaczyły około 21% zmienności dziennych zwrotów z całej próby. Badanie wykazało także efekt sprzężenia zwrotnego: przepływy wpływały na ceny, a ruchy cen później oddziaływały na przepływy.

Inne badanie z 2026 roku analizujące wszystkie amerykańskie spotowe ETF-y na Bitcoin także pokazało większy wpływ na ceny, gdy duże przepływy funduszy napotykały rozproszoną płynność na giełdach kryptowalut.

Popyt na ETF-y zapewnia więc dodatkowy kapitał i płynność, a także tworzy nową drogę, przez którą zmienne nastawienie inwestorów dociera do Bitcoina.

Inwestorzy ETF-ów potrzebują czegoś więcej niż tylko dostępu

Fernando Lillo Aranda, CMO w Zoomex, podkreśla, iż powrót popytu zależy w dużej mierze od ponownego akceptowania ryzyka przez inwestorów.

Obecnie jesteśmy na rynku niedźwiedzia, gdzie inwestorzy naturalnie unikają ryzyka i priorytetem staje się ochrona kapitału, a nie pogoń za zyskami. W takiej sytuacji choćby produkty wysokiej jakości, jak ETF-y na kryptowaluty, mają problem z utrzymaniem stałych napływów.

Dodał też: historycznie popyt na ETF-y rósł, gdy inwestorzy odzyskiwali pewność, iż zaczyna się nowa faza wzrostu. Pewność tę buduje poprawa warunków makroekonomicznych, większa przejrzystość regulacyjna, silniejsze zaangażowanie instytucji oraz powrót impetu na rynku aktywów cyfrowych.

Ostatnie tygodnie pokazują, jak gwałtownie to może wpływać na przepływy.

Odbicie Bitcoina na początku sierpnia wynikało częściowo ze zmiany oczekiwań co do stóp procentowych, łagodniejszych danych z gospodarki USA czy słabszych perspektyw dalszego zacieśnienia polityki pieniężnej. W tym samym czasie cyfrowe produkty inwestycyjne zanotowały ponad 1 mld USD napływów w tygodniu.

Lillo Aranda spodziewa się, iż powrót popytu na ETF-y nastąpi dzięki współwystąpieniu wielu równoległych czynników, a nie jednej decyzji.

ETF-y przez cały czas odgrywają istotną rolę, oferując regulowany i znany dostęp do rynku kryptowalut, zwłaszcza tradycyjnym inwestorom. Infrastruktura już jest, brakuje apetytu na ryzyko.

Dodał również, ostatecznie adopcja ETF-ów raczej nie wystrzeli z powodu jednego impulsu. Będzie to kombinacja poprawy warunków rynkowych, większego zaufania instytucji oraz powrotu optymizmu.

ETF-y na altcoiny z coraz słabszym zwrotem

Kolejny sprawdzian przynosi rosnąca liczba kryptowalut dostępnych poprzez produkty giełdowe.

SEC zatwierdziła ogólne standardy notowań dla udziałów w funduszach z zabezpieczeniem towarowym we wrześniu 2025 roku, co ułatwiło dopuszczanie kwalifikowanych produktów krypto na giełdy w USA. Ta sama decyzja przyniosła zatwierdzenie wieloskładnikowego Digital Large Cap Fund od Grayscale.

Większa dostępność rodzi inny problem: każdy dodatkowy ETF konkuruje o kapitał inwestorów.

Federico Variola, CEO Phemex, uważa, iż doświadczenie Bitcoina będzie trudno powtórzyć na dalszych poziomach rynku kryptowalut.

„Kapitał wpływający do BTC przez ETF-y nie rotuje do innych tokenów. Oczywiście nie jest tak łatwo przenosić kapitał między regulowanymi produktami inwestycyjnymi, jak w natywnym rynku kryptowalut. Widzieliśmy to choćby w przypadku Ethereum, które także dostało własny ETF, ale wciąż daleko mu do Bitcoina.”

Kontynuował, „to pokazuje, iż kupujący ETF-y bardzo różnią się od natywnych inwestorów krypto. ETF-y na altcoiny mogą więc nie zyskać tak bardzo, jak Bitcoin, zarówno ze względu na profil inwestora, jak i odmienną propozycję wartości.”

Obecne przepływy środków pokazują skalę tej różnicy.

Amerykańskie ETF-y na Bitcoin przyciągnęły około 52 mld USD netto od debiutu. ETF-y na Solanę zebrały około 1,13 mld USD. Produkty te mają bardzo różne historie handlowe, więc porównanie nie jest idealne. Jednak już te liczby pokazują, jak zmienne może być zapotrzebowanie na ETF-y na różne aktywa.

Variola przewiduje, iż ten efekt będzie się nasilał, gdy fundusze obejmą bardziej spekulacyjne aktywa.

„Moim zdaniem marginalne korzyści, jakie token zyskuje dzięki ETF-owi, maleją w miarę przesuwania się w stronę bardziej ryzykownych aktywów. Inwestorzy chcący spekulować na altcoinach mogą to już robić stosunkowo łatwo bez ETF-u. Bitcoin z kolei postrzegany jest jako osobna kategoria pod względem profilu ryzyka.”

To odwraca tezę dotyczącą ETF-ów. Niedobór sprawił, iż amerykański spotowy ETF na Bitcoin stał się ważnym wydarzeniem. Rynek z wieloma ETF-ami na różne kryptowaluty sprawia, iż samo zatwierdzenie przestaje być czymś wyjątkowym.

ETF-y na altcoiny mogą dalej przyciągać nowych nabywców wymagających dostępu przez regulowane domy maklerskie, a wyspecjalizowane fundusze mogą zgromadzić szerokie bazy inwestorów. Jednak każda nowa emisja to kolejna konieczność podjęcia decyzji o alokacji środków.

Podsumowanie

ETF-y krypto weszły w dojrzalszą fazę rozwoju. Pozostają ważne, ale ich obecność nie gwarantuje ciągłych zakupów.

Środek 2026 roku przyniósł najczytelniejsze dowody. Inwestorzy ETF mogą agresywnie akumulować krypto, znikać na tygodnie, wracać przy poprawie rynku i znów sprzedawać, gdy ryzyko rośnie.

Aura hossy wokół ETF-ów znikła. Pozostała duża, płynna i coraz wrażliwsza na ceny pula kapitału, która może przesuwać rynek krypto w obie strony.

BeInCrypto Polska - Fundusze ETF na kryptowaluty tracą aurę hossy, gdy odpływy wystawiają popyt na próbę

Idź do oryginalnego materiału