W czwartek 24 września giełda w Tokio wznowiła handel po trzech dniach świąt, tzw. Srebrnym Tygodniu. Inwestorzy spodziewają się mocnego otwarcia, bo japońskie akcje mają do nadrobienia światowe wzrosty napędzane przez sztuczną inteligencję. Kontrakty na Nikkei 225 już to wyceniają. Jednocześnie jen dalej słabnie, więc rynek znów bierze pod uwagę interwencję walutową.
Kontrakty zapowiadają mocne otwarcie
Grudniowe kontrakty terminowe na Nikkei 225 notowane w Osace są ok. 2,5% powyżej piątkowego zamknięcia indeksu. Kontraktami handluje się także w dni świąteczne, więc pokazują, jak rynek wycenia wydarzenia z czasu przerwy.
Nikkei 225 zakończył ostatnią sesję, 18 września, na poziomie 65 018,95 pkt, po wzroście o 1,38%. Tego dnia Bank Japonii podniósł stopy procentowe. Później rynki w Japonii były zamknięte przez trzy dni: poniedziałek był Dniem Szacunku dla Osób Starszych, wtorek dodatkowym dniem wolnym, a środa świętem równonocy jesiennej.
Wall Street pod znakiem AI
W czasie przerwy w Tokio na świecie trwały wzrosty w branży AI. W poniedziałek Nasdaq zyskał 2,3%, a S&P 500 1,5%, najwięcej od początku sierpnia. We wtorek Nasdaq drugi raz z rzędu zamknął sesję na rekordowym poziomie (27 243 pkt). Najmocniej rosły spółki produkujące układy pamięci, Micron i SanDisk. Rynek dobrze przyjął też nowego asystenta AI Meta Platforms o nazwie Muse. S&P 500 jest niecały 1% poniżej rekordu z 13 sierpnia.
Dla Tokio to dobra wiadomość, bo spółki technologiczne mają w Nikkei duży udział. Największy wpływ na indeks mają SoftBank Group, Advantest i Tokyo Electron, więc od nich w dużej mierze zależy, czy mocne otwarcie się utrzyma.
Bank Japonii podniósł stopy, a jen i tak słabnie
Druga ważna sprawa to jen. 18 września Bank Japonii podniósł stopę referencyjną o 25 pb do 1,25%, najwyżej od 1995 r. Rynek tego się spodziewał. Zaskoczył podział głosów: dwoje członków zarządu, Toichiro Asada i Ayano Sato, było przeciw. Oboje zostali powołani w tym roku przez premier Sanae Takaichi. Inwestorzy uznali to za sygnał, iż kolejne podwyżki mogą przyjść wolniej. Bank nie wskazał też wyraźnie, jak gwałtownie będzie dalej podnosił stopy.
W efekcie jen stracił w piątek choćby 1,3%, a w całym tygodniu ponad 2%, najwięcej od prawie roku. Nie pomogły choćby doniesienia, iż japońskie władze przeprowadziły tzw. rate check, czyli sprawdzały u banków kursy wymiany. Zwykle poprzedza to interwencję.
– Jak zwykle w ostatnim czasie, gdy jen wchodził w posiedzenie BoJ w dobrej formie, bank go zatrzymał – ocenił James Reilly z Capital Economics.
Jego zdaniem trwałe umocnienie jena będzie zależeć od sytuacji w USA.
Dziś jen traci wobec dolara piąty dzień z rzędu, a USD/JPY był w okolicach 158,00. Dolara wspiera Fed, który w zeszłym tygodniu też podniósł stopy. Według CME FedWatch szansa na kolejną podwyżkę w październiku wynosi ok. 53%. Rentowność 10-letnich obligacji USA jest blisko 4,94%, więc różnica oprocentowania między USA a Japonią wciąż jest duża.
Czy znowu będzie interwencja?
Rynek pamięta, co stało się latem. Pod koniec lipca jen osłabił się do prawie 164 za dolara, najniżej od około 40 lat. Wtedy Japonia i USA przeprowadziły pierwszą od 1998 r. wspólną interwencję na rynku jena. Według szacunków sama Japonia kupiła jeny za ok. 8,45 bln jenów, czyli ok. 53 mld USD. Jen umocnił się wtedy do ok. 155 za dolara, ale w kolejnych tygodniach oddał dużą część tych zysków.
Analitycy zwracali uwagę, iż w czasie świąt w Japonii płynność na rynku jest mniejsza, więc kurs może się gwałtownie zmieniać. Każda nagła wyprzedaż jena może skłonić władze do interwencji. Minister finansów Satsuki Katayama wielokrotnie mówiła, iż Tokio jest gotowe „odpowiednio reagować” na ruchy kursu.
Słaby jen pomaga i przeszkadza
Słaby jen zwiększa zyski japońskich eksporterów przeliczane na jeny. Korzystają na tym m.in. Toyota, Sony, Hitachi i Tokyo Electron, co tłumaczy część tegorocznych wzrostów Nikkei. Z drugiej strony droższy import, zwłaszcza energii, podbija inflację. Do tego obecny poziom kursu zwiększa ryzyko interwencji, która mogłaby gwałtownie umocnić jena i zaszkodzić eksporterom.

6 godzin temu








