Choroby grzybowe zbóż to nie tylko problem z niższym plonem. W określonych warunkach mogą prowadzić również do pojawienia się w ziarnie substancji niebezpiecznych dla ludzi i zwierząt. Dlatego w 2026 roku PIORiN prowadzi w całej Polsce monitoring plantacji zbóż, koncentrując się przede wszystkim na fuzariozie kłosów i sporyszu. Pierwsze dane pokazują, iż patogeny są obecne na polach, choć ich nasilenie może pozostawać niewielkie.
Fuzarioza i sporysz pod lupą inspekcji. Te choroby mogą zagrozić jakości ziarna. Fot.: PIORiNBezpieczeństwo ziarna zaczyna się jeszcze przed żniwami. Stan zdrowotny plantacji, pogoda w okresie kwitnienia i dojrzewania oraz presja chorób grzybowych mogą decydować nie tylko o wysokości plonu, ale również o jego późniejszej jakości.
Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa prowadzi dlatego ogólnopolski monitoring plantacji zbóż. Inspektorzy wojewódzkich inspektoratów sprawdzają występowanie patogenów, których obecność może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa produkcji pierwotnej.
Fuzarioza i sporysz pod szczególną obserwacją
Największą uwagę inspektorzy zwracają na dwa zagrożenia: fuzariozę kłosów powodowaną przez grzyby z rodzaju Fusarium oraz sporysz zbóż i traw wywoływany przez Claviceps purpurea.
To choroby, których nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat spadku plonu.
Grzyby z rodzaju Fusarium mogą wytwarzać mykotoksyny, w tym m.in. deoksyniwalenol (DON), zearalenon oraz toksyny T-2 i HT-2. Z kolei sprawca sporyszu tworzy w kłosach charakterystyczne sklerocja zawierające alkaloidy sporyszu.
Jeżeli takie substancje występują w żywności lub paszach w zbyt dużych ilościach, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt.
Właśnie dlatego przepisy unijne określają maksymalne poziomy wybranych mykotoksyn, a także sklerocjów i alkaloidów sporyszu w zbożach oraz produktach zbożowych. W przypadku żywności wymagania te określa m.in. rozporządzenie Komisji (UE) 2023/915.
Jak wyglądają objawy na polu?
Monitoring PIORiN opiera się przede wszystkim na regularnych obserwacjach plantacji i ocenie widocznych objawów chorobowych.
W przypadku fuzariozy kłosów rolnik może zauważyć m.in. przedwczesne bielenie fragmentów lub całych kłosów, zmianę zabarwienia plew, a przy sprzyjającej pogodzie również charakterystyczny różowy lub pomarańczowy nalot.
Sporysz daje inne, bardziej charakterystyczne objawy. Zamiast prawidłowo rozwiniętych ziarniaków w kłosie pojawiają się wydłużone, ciemne sklerocja grzyba.
Podczas kontroli inspektorzy rejestrują zarówno sam fakt wystąpienia choroby, jak i jej nasilenie.
Pogoda ma ogromne znaczenie
Pod uwagę brane są również warunki panujące na plantacji, w tym wilgotność, występowanie rosy, mgły oraz opadów.
Ma to szczególne znaczenie w okresie kwitnienia zbóż. To właśnie wtedy odpowiednia kombinacja temperatury i wysokiej wilgotności może stworzyć bardzo dobre warunki do infekcji i dalszego rozwoju patogenów.
Dlatego dwa pola obsiane choćby tą samą odmianą mogą w tym samym sezonie różnić się skalą porażenia, jeżeli znajdowały się w odmiennych warunkach pogodowych.
Patogen na polu nie oznacza jeszcze mykotoksyn w ziarnie
PIORiN zwraca uwagę na bardzo istotne rozróżnienie.
Stwierdzenie fuzariozy na plantacji nie oznacza automatycznie, iż w zebranym ziarnie występują mykotoksyny przekraczające dopuszczalne poziomy.
Monitoring polowy pozwala określić obecność choroby i skalę jej występowania, a tym samym ocenić potencjalne ryzyko.
Aby jednak potwierdzić obecność konkretnych mykotoksyn i oznaczyć ich stężenie, konieczne są badania laboratoryjne.
To ważna informacja również z punktu widzenia rolników. Sama obecność objawów choroby jest sygnałem ostrzegawczym, ale nie przesądza jeszcze o jakości handlowej czy bezpieczeństwie całej partii ziarna.
Kujawsko-pomorskie: choroby stwierdzono, ale porażenie było niewielkie
Dobrym przykładem skali monitoringu są dane z województwa kujawsko-pomorskiego.
W 2026 roku obserwacjami objęto tam 130 plantacji zbóż będących roślinami żywicielskimi monitorowanych patogenów.
Fuzariozę kłosów stwierdzono na 22 plantacjach, natomiast sporysz zbóż i traw na 16 plantacjach.
Jednocześnie średnie nasilenie porażenia pozostawało na niskim poziomie:
0,5 proc. w przypadku Fusarium spp. oraz 0,2 proc. w przypadku Claviceps purpurea.
Dane te pokazują, iż sam fakt wykrycia choroby nie powinien być utożsamiany z jej dużym nasileniem.
Patogen może być obecny na wielu plantacjach, ale jego rzeczywisty wpływ na plon i jakość ziarna zależy od skali porażenia.
Dane z województw tworzą mapę zagrożeń dla całej Polski
Analogiczne obserwacje prowadzone są w innych częściach kraju. Ich znaczenie wykracza daleko poza ocenę sytuacji na pojedynczym polu.
Informacje zbierane przez wojewódzkie inspektoraty trafiają do Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu.
Na podstawie danych z całego kraju, na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przygotowywana jest coroczna ocena zagrożenia występowaniem najważniejszych patogenów.
Największą wartość daje porównanie kolejnych sezonów
Ogólnopolski monitoring nabiera szczególnego znaczenia w perspektywie kilku lat.
Regularne obserwacje pozwalają sprawdzić, czy presja poszczególnych chorób rośnie, maleje czy pozostaje stabilna. Można również porównywać występowanie patogenów z przebiegiem pogody i wskazywać warunki najbardziej sprzyjające infekcjom.
Dla rolnictwa ma to znaczenie praktyczne. Im wcześniej wiadomo, w jakich regionach i warunkach zwiększa się presja fuzariozy lub sporyszu, tym łatwiej oceniać ryzyko dotyczące jakości przyszłego zbioru.
Monitoring plantacji nie zastąpi badań ziarna, ale jest pierwszym elementem systemu ostrzegania. Pokazuje, iż o bezpieczeństwie zbóż trzeba myśleć nie dopiero w magazynie czy młynie, ale już w czasie wegetacji roślin.

34 minut temu













![Nowy dworzec w Ostrołęce. Aż 17 firm chce budować Centrum Przesiadkowe [WIZUALIZACJE]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/generation-b5c44bee-8d85-45c8-81ec-751ba285b5be.jpg)

