G7 w Paryżu w odpowiedzi na kryzys w Zatoce Perskiej i chińską dominację surowcową

1 godzina temu

Dwudniowe spotkanie ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw G7 rozpoczyna się dziś w Paryżu w atmosferze rosnących napięć na rynkach obligacji, rekordowo wysokich cen ropy i pogłębiającego się deficytu surowców krytycznych. Agenda jest zdominowana przez dwie kwestie: jak ustabilizować globalny rynek energii po faktycznym zamknięciu Cieśniny Ormuz oraz jak ograniczyć zależność zachodnich gospodarek od chińskich dostaw metali ziem rzadkich.

Gospodarzem spotkania jest francuski minister finansów Roland Lescure, który od miesięcy pozycjonuje surowce krytyczne jako flagowy temat prezydencji Francji w G7. Do stolicy Francji zjechali m.in. sekretarz skarbu USA Scott Bessent, brytyjska kanclerz Rachel Reeves, japoński minister finansów Satsuki Katayama oraz szef Eurogrupy Kyriakos Pierrakakis. Spotkanie odbywa się zaledwie kilka dni po szczycie Trump-Xi w Pekinie, który nie przyniósł przełomu w kluczowych kwestiach handlowych, i stanowi jednocześnie ostatni etap przygotowań przed zaplanowanym na połowę czerwca szczytem liderów G7 w Evian.

Ropa i Ormuz: zapasy kurczą się w alarmującym tempie

Centralnym punktem dyskusji będzie sytuacja w Cieśninie Ormuz, która przed wybuchem konfliktu amerykańsko-izraelsko-irańskiego odpowiadała za transport około 20 proc. światowego handlu ropą. w tej chwili ruch tankowców spadł do mniej niż 10 proc. poziomu sprzed wojny – według danych U.S. Naval Institute jest to najniższy poziom od rozpoczęcia operacji wojskowej. Irański reżim traktuje kontrolę nad cieśniną jako kartę przetargową w negocjacjach, a weekendowe ataki dronów na elektrownię jądrową w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i przechwycenie trzech bezzałogowców przez Arabię Saudyjską pokazały, jak kruchy jest obecny rozejm.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna w raporcie opublikowanym 13 maja oszacowała, iż skumulowane straty podaży z regionu Zatoki Perskiej przekroczyły już miliard baryłek, a globalne zapasy kurczą się w rekordowym tempie – o 246 mln baryłek tylko w marcu i kwietniu. Agencja prognozuje deficyt podaży rzędu 1,78 mln baryłek dziennie w całym 2026 roku, z kulminacją w drugim kwartale sięgającą choćby 6 mln baryłek dziennie. choćby w scenariuszu zakończenia konfliktu do początku czerwca, rynek pozostanie w deficycie do końca trzeciego kwartału.

Cena ropy Brent w poniedziałek rano rośnie trzecią sesję z rzędu i przekracza 110 dolarów za baryłkę. WTI handlowany jest powyżej 106 dolarów. Od początku roku Brent zyskał około 74 proc. – to skok, jakiego rynki energetyczne nie widziały od czasu inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Szef Eurogrupy Pierrakakis nie pozostawia wątpliwości co do priorytetu: „Otwarcie Cieśniny Ormuz i doprowadzenie do trwałego zakończenia konfliktu mają najwyższe znaczenie dla ograniczenia wpływu na gospodarkę” – napisał w oficjalnym oświadczeniu przed wyjazdem do Paryża. Z kolei brytyjskie ministerstwo finansów poinformowało, iż Reeves będzie naciskać na „skoordynowane działania w celu ograniczenia inflacji i presji na łańcuchy dostaw oraz przywrócenie swobody nawigacji w Cieśninie Ormuz”.

Temat ewentualnego kolejnego skoordynowanego uwolnienia strategicznych rezerw ropy – po rekordowej operacji 400 mln baryłek przeprowadzonej w marcu – będzie prawdopodobnie poruszony, choć Lescure jeszcze tydzień temu dystansował się od takich planów. Rynki obserwują jednak, iż z uwolnionych dotąd rezerw wykorzystano zaledwie 164 mln baryłek, co pozostawia przestrzeń do dalszych działań.

Surowce krytyczne: wyścig o uniezależnienie od Pekinu

Drugim filarem paryskiej agendy jest kwestia surowców krytycznych i metali ziem rzadkich. Chiny kontrolują ponad 60 proc. globalnego wydobycia i ponad 85 proc. przetwórstwa tych materiałów, niezbędnych do produkcji pojazdów elektrycznych, turbin wiatrowych, elektroniki i systemów obronnych. W kontekście trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie i napiętych relacji handlowych z Pekinem, zależność ta nabrała nowego, strategicznego wymiaru.

Lescure porównał sytuację do kryzysu naftowego lat 70., który doprowadził do powstania MAE. Jego ambicją jest stworzenie analogicznego mechanizmu międzynarodowej kooperacji dla surowców krytycznych. Francja przedstawiła plan odbudowy krajowego łańcucha wartości metali ziem rzadkich – od wydobycia po produkcję magnesów trwałych – z celem pokrycia do 2030 roku całego europejskiego zapotrzebowania na ciężkie pierwiastki ziem rzadkich.

Na spotkaniu ministrowie mają dyskutować o „wspólnej skrzynce narzędzi” obejmującej m.in. progi cenowe chroniące zachodnich producentów, skoordynowane zakupy i ewentualne wspólne cła ochronne. Istnieją jednak istotne rozbieżności pomiędzy podejściem europejskim a amerykańskim. Jak zauważył Philip Luck z waszyngtońskiego CSIS, choćby wewnątrz administracji USA nie ma jeszcze pełnej zgody co do strategii.

Inflacja i rynki obligacji

Spotkanie odbywa się w momencie, gdy globalna wyprzedaż obligacji skarbowych przybrała alarmujące rozmiary. Rentowność 30-letnich obligacji USA przekroczyła w piątek 5,12 proc. – najwyższy poziom od maja 2025 roku. Japońskie 30-latki osiągnęły historyczny rekord powyżej 4 proc., a 10-letnie papiery skarbowe Tokio skoczyły o 10 punktów bazowych do poziomów niewidzianych od 1996 roku. W Wielkiej Brytanii 30-letnie gilty handlowane są najdrożej od końca lat 90., napędzane zarówno inflacją energetyczną, jak i kryzysem politycznym rządu Starmera.

Kwietniowy odczyt inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych na poziomie 3,8 proc. – najwyższy od maja 2023 roku – praktycznie przekreślił nadzieję na obniżki stóp procentowych przez Fed w najbliższym czasie. Rynki wyceniają teraz 50-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Rezerwę Federalną jeszcze w tym roku. W strefie euro inflacja HICP przyspieszyła do 3,0 proc. w kwietniu z 2,6 proc. w marcu, z energią odpowiadającą za lwią część wzrostu.

Evian i test jedności

Paryskie spotkanie to przede wszystkim test zdolności G7 do sformułowania spójnej odpowiedzi w sytuacji, gdy interesy członków coraz wyraźniej się rozmijają. Stany Zjednoczone – jako eksporter netto energii – korzystają z wysokich cen ropy w stopniu, który stawia je w innej pozycji niż importerów takich jak Japonia czy Europa. Z kolei niedawne porozumienie Trumpa z Xi w sprawie zakupu Boeingów i utworzenia rady handlowej komplikuje wspólne stanowisko wobec Pekinu w kwestii surowcowej.

Jak ujął to minister Lescure: „Nie powiem wam, iż zgadzamy się we wszystkim, w tym oczywiście przede wszystkim z naszymi amerykańskimi przyjaciółmi”. Inwestorzy powinni zatem obserwować nie tyle treść finalnego komunikatu – ta będzie prawdopodobnie wyważona dyplomatycznie – ile ton deklaracji poszczególnych delegacji oraz ewentualne konkrety dotyczące rezerw strategicznych, surowców i koordynacji polityki pieniężnej. Każdy z tych elementów ma bezpośrednie przełożenie na rynki obligacji, waluty i surowce w nadchodzących tygodniach.

Źródła: Direction générale du Trésor, Reuters

Idź do oryginalnego materiału