Europejski rynek gazu wchodzi w sezon grzewczy pod coraz większą presją. Ceny surowca osiągnęły najwyższy poziom od miesiąca, a zapasy w magazynach są znacznie niższe niż zwykle o tej porze roku. Do tego dochodzą zakłócenia w światowych dostawach LNG oraz rosnące zapotrzebowanie na ogrzewanie. Eksperci ostrzegają, iż zbliżająca się zima może przynieść kolejne podwyżki cen gazu.
Gaz najdroższy od miesiąca. Ceny ponownie rosnąGaz najdroższy od miesiąca. Ceny ponownie rosną
Niepokojące sygnały płyną z europejskiego rynku energii. 12 października kontrakty na gaz ziemny na holenderskiej giełdzie TTF, będącej najważniejszym punktem odniesienia dla cen tego surowca w Europie, wzrosły do 81,75 euro za MWh. Oznaczało to zwyżkę o 0,4 proc. i osiągnięcie najwyższego poziomu notowań od miesiąca.
Wzrost cen następuje w szczególnie trudnym momencie. Europa rozpoczyna sezon grzewczy, a prognozowane ochłodzenie może zwiększyć zużycie gazu zarówno przez gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorstwa.
Największym zagrożeniem jest połączenie rosnącego zapotrzebowania z ograniczoną dostępnością surowca na światowym rynku. jeżeli niskie temperatury utrzymają się przez dłuższy czas, presja na ceny może się nasilić.
Magazyny gazu znacznie mniej zapełnione niż zwykle
Sytuację komplikuje niski poziom europejskich rezerw. Z danych Gas Infrastructure Europe wynika, iż magazyny gazu w Unii Europejskiej były zapełnione w 73,6 proc., podczas gdy średnia z ostatnich pięciu lat dla tego okresu wynosi 88,6 proc.
Oznacza to różnicę aż 15 punktów procentowych względem wieloletniej średniej.
W europejskich magazynach znajdowało się łącznie 831,86 TWh gazu. Szczególnie trudna sytuacja występowała w Niemczech, czyli jednej z największych gospodarek i największych odbiorców gazu w Europie.
- Niemcy: 59,8 proc. zapełnienia wobec pięcioletniej średniej 87,2 proc.
- Francja: 87 proc. wobec średniej 95 proc.
- Unia Europejska: 73,6 proc. wobec średniej 88,6 proc.
Tak duże różnice oznaczają, iż Europa dysponuje mniejszym buforem bezpieczeństwa na wypadek zwiększonego zużycia lub problemów z dostawami.
Im mniej gazu w magazynach na początku sezonu grzewczego, tym większa zależność od bieżącego importu, szczególnie skroplonego gazu LNG.
Europa musi walczyć o LNG. Dostawy z Bliskiego Wschodu zagrożone
Problem nie ogranicza się wyłącznie do stanu magazynów. Na światowym rynku gazu utrzymuje się napięcie związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Przed rozpoczęciem działań wojennych w regionie pod koniec lutego Bliski Wschód odpowiadał za około 20 proc. światowych dostaw skroplonego gazu ziemnego LNG.
Zakłócenia w eksporcie tego surowca mają więc bezpośrednie znaczenie dla odbiorców na całym świecie.
Europa, chcąc uzupełniać zapasy i zabezpieczyć dostawy na zimę, musi konkurować o dostępne ładunki LNG między innymi z państwami azjatyckimi.
Analitycy Timera Energy wskazują, iż nowe dostawy nie są wystarczające, aby w pełni zrekompensować zakłócenia w eksporcie.
To oznacza, iż choćby stosunkowo niewielkie problemy logistyczne lub nagły wzrost zapotrzebowania mogą prowadzić do kolejnych gwałtownych zmian cen.
Droższy gaz to również problem dla rolnictwa
Wzrost cen gazu ziemnego ma znaczenie nie tylko dla odbiorców wykorzystujących go do ogrzewania domów. To również istotny surowiec dla przemysłu, w tym sektora nawozowego.
Gaz ziemny jest podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji amoniaku, z którego powstają nawozy azotowe. Jego cena ma więc istotny wpływ na koszty funkcjonowania zakładów nawozowych.
Utrzymywanie się wysokich cen gazu może zwiększać presję kosztową na producentów nawozów, a w konsekwencji wpływać na ceny oferowane rolnikom. Nie oznacza to jednak automatycznych podwyżek, ponieważ rynek nawozów zależy również od popytu, importu oraz sytuacji konkurencyjnej.
Droższa energia może także zwiększać koszty prowadzenia działalności w branżach wykorzystujących gaz do ogrzewania i procesów technologicznych, w tym w części gospodarstw ogrodniczych oraz zakładów przetwórstwa rolno-spożywczego.
Co dalej z cenami gazu? Zima będzie kluczowa
Najbliższe tygodnie mogą zdecydować o kierunku zmian na europejskim rynku gazu. najważniejsze znaczenie będą miały temperatury, tempo wykorzystania zgromadzonych zapasów oraz stabilność dostaw LNG.
Jeżeli zima okaże się chłodna, zużycie gazu wzrośnie, a europejskie magazyny mogą opróżniać się szybciej. Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie.
Z drugiej strony łagodniejsze temperatury i poprawa dostępności surowca mogłyby ograniczyć presję na wzrost notowań.
Jedno jest pewne: Europa rozpoczyna sezon grzewczy z wyraźnie mniejszymi rezerwami gazu niż w poprzednich latach. Przy utrzymujących się zakłóceniach dostaw oznacza to większe ryzyko cenowych turbulencji, których skutki mogą odczuć również europejski przemysł i rolnictwo.

5 godzin temu

















