Funt szterling umocnił się w czwartek 11 września do poziomu 1,3523 wobec dolara amerykańskiego po publikacji lepszych od oczekiwań danych makroekonomicznych z Wielkiej Brytanii. Urząd statystyczny ONS poinformował, iż brytyjska gospodarka wzrosła w lipcu o 0,4% w ujęciu miesięcznym, a produkcja przemysłowa odbiła po dwóch miesiącach spadków. Dane nabierają szczególnego znaczenia na tydzień przed decyzją Banku Anglii w sprawie stóp procentowych.
PKB: trzeci z rzędu miesiąc wzrostu
Według danych opublikowanych dziś przez Office for National Statistics (ONS), PKB Wielkiej Brytanii wzrosło w lipcu o 0,4% m/m – powyżej konsensusu rynkowego zakładającego wzrost o 0,2%. To zarazem najsilniejszy miesięczny odczyt od marca i wyraźne przyspieszenie po wzroście o 0,3% w czerwcu i stagnacji w maju.
W ujęciu trójmiesięcznym – bardziej miarodajnym dla oceny trendu – gospodarka rosła w okresie maj-lipiec w tempie 0,4%, co oznacza ósmy z rzędu kwartał ekspansji. W porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej PKB było wyższe o 1,3%.
Głównym motorem wzrostu pozostaje sektor usług, który urósł o 0,4% m/m w lipcu. ONS zwraca uwagę na szczególnie silne wyniki w branżach administracyjnych i wsparcia biznesu (wzrost aż o 3,7%), w sektorze IT – zwłaszcza programowaniu i consultingu (wzrost o 3,5%) – oraz w ochronie zdrowia (wzrost o 0,5%). Urząd zaznacza, iż wiele firm raportujących najwyższe obroty w lipcu działa w obszarze sztucznej inteligencji i przetwarzania w chmurze, choć dokładna kwantyfikacja tego wpływu nie jest możliwa na podstawie dostępnych danych.
Pozytywnie na wyniki wpłynęły też czynniki sezonowe: rekordowo ciepły lipiec (drugi najcieplejszy w historii pomiarów według Met Office) i finał Mistrzostw Świata FIFA 2026, które zakończyły się 19 lipca. Oba wydarzenia napędzały obroty w hotelarstwie, gastronomii, handlu detalicznym i branży reklamowej.
Słabiej wypadł handel hurtowy i detaliczny, który zanotował spadek o 1,0% m/m, oraz budownictwo, gdzie wzrost wyniósł zaledwie 0,1% po spadkach w maju i czerwcu.
Produkcja przemysłowa odbija po dwóch miesiącach spadków
Równie istotne dla rynku walutowego okazały się dane o produkcji przemysłowej. Po spadkach o 0,7% w maju i 0,2% w czerwcu, produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 0,2% m/m. Kluczową rolę odegrał sektor wytwórczy (manufacturing), który skoczył aż o 0,9% – najsilniej od lutego.
Prym wiodła produkcja komputerów, elektroniki i urządzeń optycznych (wzrost o 5,2% m/m) oraz farmaceutyków (wzrost o 3,4%). Te branże zrekompensowały spadki w produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych (minus 4,5%) oraz maszyn i urządzeń (minus 1,5%).
W ujęciu trójmiesięcznym obraz jest jednak mniej optymistyczny – produkcja przemysłowa skurczyła się o 0,5%, ciągnięta w dół przez sektor wodociągowy (minus 4,0%), energetyczny (minus 1,5%) i górniczy (minus 2,6%). To sygnał, iż odbicie w lipcu ma charakter korekcyjny i nie przesądza jeszcze o trwałej poprawie w przemyśle.
Reakcja rynku: funt umacnia się, ale ostrożnie
Para GBP/USD zareagowała na dane wzrostem do 1,3523 – o 0,08% powyżej zamknięcia z poprzedniej sesji. Ruch był umiarkowany, co wynika z kilku czynników równoważących pozytywny impuls z danych.
Po pierwsze, dolar pozostaje relatywnie silny po lepszych od oczekiwań danych o PPI w USA opublikowanych dzień wcześniej, które podsyciły spekulacje o podwyżce stóp przez Fed już na przyszłotygodniowym posiedzeniu – rynek wycenia prawdopodobieństwo takiego ruchu na ponad 70%.
Po drugie, funta obciąża kontekst energetyczny. Ceny ropy Brent powyżej 107 USD za baryłkę i rekordowe ceny diesla (w USA 5,85 USD za galon) uderzają w gospodarkę importującą energię netto, jaką jest Wielka Brytania. Ceny gazu w UK osiągnęły najwyższy poziom od końca 2022 roku.
Po trzecie, rynek walutowy patrzy przede wszystkim na przyszły tydzień – 17 września Bank Anglii podejmie kolejną decyzję w sprawie stóp procentowych. Obecna stopa wynosi 3,75% i pozostaje na tym poziomie od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie. Na lipcowym posiedzeniu MPC głosował 6-3 za utrzymaniem stóp bez zmian – trzech członków opowiadało się za podwyżką.
BoE w kleszczach: wzrost kontra inflacja napędzana energią
Dzisiejsze dane o PKB komplikują pozycję Banku Anglii. Z jednej strony solidny wzrost gospodarczy – 0,4% m/m, osiem kwartałów ekspansji z rzędu – zmniejsza argument za luzowaniem polityki pieniężnej. Z drugiej strony, według sondażu Reuters z 8 września, większość ekonomistów spodziewa się, iż BoE utrzyma stopę na poziomie 3,75% do końca roku i co najmniej do połowy 2027 roku, wykazując „cierpliwość wobec inflacji napędzanej wojną”.
Gubernator Andrew Bailey wielokrotnie podkreślał, iż inflacja wywołana szokami podażowymi – a nie przegrzaniem popytu – wymaga innej reakcji niż klasyczne podwyżki stóp. Rynki terminowe wyceniają jednak cztery podwyżki BoE do końca 2027 roku, co odzwierciedla rosnące obawy, iż szok energetyczny może się utrwalić w oczekiwaniach inflacyjnych.
Dla traderów na parze GBP/USD najważniejsze będą teraz trzy daty: posiedzenie BoE 17 września, posiedzenie Fed (również w przyszłym tygodniu) oraz piątkowe dane o inflacji CPI w USA. jeżeli Fed podniesie stopy, a BoE je utrzyma, spread rentowności przesunie się na korzyść dolara – co może odwrócić dzisiejsze umocnienie funta.

11 godzin temu






