Groch w gospodarstwie – czy naprawdę się opłaca?

7 godzin temu
Zdjęcie: groch


Uprawa grochu w Polsce wciąż nie jest powszechna, choć w dobrze prowadzonym gospodarstwie może być ważnym elementem płodozmianu. Przykładem jest gospodarstwo Tomasza Kruczyńskiego z Pniewa w powiecie złotowskim, w północnej części Wielkopolski, na skraju Pojezierza Drawskiego. Rolnik gospodaruje na 270 hektarach, a w strukturze zasiewów ma groch, pszenicę ozimą, rzepak oraz żyto.

Groch w płodozmianie – 25% struktury zasiewów

W gospodarstwie przeważają gleby klasy IVa, ale nie brakuje również gruntów klasy III, IVb i V. Płodozmian jest dostosowany do jakości stanowisk. Na lepszych glebach uprawiany jest układ: groch, pszenica ozima, rzepak ozimy i ponownie pszenica ozima. Przed grochem wysiewany jest międzyplon, najczęściej facelia, czasem także mieszanki zależne od realizowanych programów.

Na słabszych stanowiskach płodozmian wygląda nieco inaczej. Tam po grochu przychodzi żyto hybrydowe, następnie rzepak ozimy i ponownie żyto. Jak podkreśla rolnik, groch uprawia od około 15 lat, a wcześniej uprawiał go również jego ojciec. Początkowo, po przejęciu gospodarstwa, zrezygnował z grochu na rzecz łubinu, ponieważ pH gleby było zbyt niskie. Z czasem, po regulacji odczynu i poprawie zasobności, groch wrócił na lepsze stanowiska.

Decyzja okazała się trafiona. Łubin plonował słabiej – zebranie 3 ton było już sukcesem. Groch natomiast od początku dawał ponad 4 tony z hektara, a w dobrych latach plony dochodziły do 5 ton. W suchszych sezonach spadały poniżej 3 ton, ale rolnik podkreśla, iż nie ocenia tej uprawy wyłącznie przez pryzmat jednego roku.

Szczepionki bakteryjne dla roślin bobowatych – jak bakterie zwiększają plon i żyzność gleby?

Stanowisko pod groch zaczyna się od pH

Ekspert zwraca uwagę, iż podstawą uprawy grochu jest przygotowanie stanowiska. Pierwszym i najważniejszym krokiem jest regulacja odczynu gleby. Optymalne pH dla grochu powinno mieścić się w zakresie 6,5–7,5. W takich warunkach bakterie brodawkowe wiążące azot atmosferyczny pracują najefektywniej.

Przy pH około 6 efektywność wiązania azotu spada już o 25–33%. Przy pH 5 proces przez cały czas zachodzi, ale może funkcjonować jedynie na poziomie 33–50%. Dlatego wapnowanie powinno być wykonane z wyprzedzeniem – najlepiej rok lub dwa lata przed siewem grochu.

Równie ważna jest zasobność gleby w fosfor, magnez i potas. Fosfor odpowiada za procesy energetyczne, ale nie działa efektywnie bez magnezu. Potas natomiast jest najważniejszy dla transportu związków w roślinie, zwłaszcza w czasie wegetacji i nalewania nasion. Groch korzeni się do około 60 cm, a wodę może pobierać choćby z głębokości 80–90 cm, dlatego zasobność składników powinna być rozpatrywana głębiej niż tylko w warstwie ornej.

Znaczenie mają również wapń, siarka oraz mikroelementy. Wapń jest potrzebny do tworzenia brodawek korzeniowych, siarka wspiera efektywność wiązania azotu, a molibden uczestniczy w całym procesie pobierania azotu z atmosfery. istotny jest także bor – najpierw przy tworzeniu brodawek, a później przed kwitnieniem, ponieważ wspiera wzrost łagiewki pyłkowej i proces zapylenia.

Czy zastosowany azot działa efektywnie? Profesor Szczepaniak odpowiada

Jak wygląda agrotechnika grochu w praktyce?

Po zbiorze pszenicy lub żyta słoma jest rozdrabniana i równomiernie rozrzucana. Nowe pola są głęboszowane w całości, natomiast na stanowiskach, które już wcześniej były objęte tym systemem, rolnik głęboszuje tylko ścieżki technologiczne i poprzeczniaki. Gospodarstwo prowadzone jest w systemie bezorkowym.

Po głęboszowaniu wykonywana jest uprawa talerzówką z jednoczesnym siewem międzyplonu. Pole zostaje w takim stanie do wiosny. Wiosną jako pierwsze wykonywane jest nawożenie, kiedy tylko da się wjechać w pole. Następnie przemarznięty międzyplon i samosiewy są traktowane niewielką dawką glifosatu, a później pole jest uprawiane kultywatorem bezorkowym na głębokość około 25 cm.

Siew grochu odbywa się zwykle około połowy marca. Rolnik czeka na słoneczny dzień, aby gleba przesychała za siewnikiem i możliwe było wałowanie. To bardzo ważne, ponieważ przy zbiorze heder kombajnu pracuje praktycznie przy samej ziemi. Pole musi być równe, bez kamieni i nierówności, bo groch przed żniwami obniża się, a przy intensywnych opadach może częściowo wylegać.

Nawożenie grochu – kiedy azot ma sens?

Do tej pory w gospodarstwie groch był uprawiany bez nawożenia azotowego. W ubiegłym roku zastosowano jednak fosforan amonu w dawce 100 kg/ha, co dostarczyło około 18 kg azotu. Powodem była duża ilość słomy i dobrze rozwinięty międzyplon, które wprowadzają do gleby dużo masy organicznej. Jej rozkład wymaga azotu, więc niewielka dawka startowa może pomóc roślinom do momentu rozpoczęcia intensywnego brodawkowania.

Rolnik wskazuje, iż w podobnych sytuacjach niewielka ilość azotu może być uzasadniona. Przykładem było nowe pole o niskim pH, połączone z już prowadzonym stanowiskiem. Po wapnowaniu było jeszcze zbyt wcześnie, aby odczyn się poprawił, dlatego zastosowanie nawożenia pomogło wyrównać łan i uzyskać satysfakcjonujący plon.

W nawożeniu stosowany jest także potas, magnez i siarka. Przed kwitnieniem wykonywane jest dokarmianie dolistne siarczanem magnezu siedmiowodnym, molibdenem, cynkiem i borem. Molibden wspiera brodawkowanie, a bor poprawia kwitnienie i utrzymanie kwiatów. Rolnik celowo unika miedzi i manganu, ponieważ – jak wskazuje – mogą one działać bakteriostatycznie na bakterie wiążące azot.

Rzepak i azot – kiedy nawozić i co naprawdę decyduje o plonie?

Woda decyduje o plonie grochu

Groch jest szczególnie wrażliwy na niedobory wody w okresie kwitnienia i formowania strąków. Faza kwitnienia trwa zwykle około dwóch tygodni, a okres od kwitnienia do wykształcenia strąków około 40 dni. jeżeli w tym czasie brakuje wody, roślina odrzuca kwiaty i zawiązane strąki, co bezpośrednio redukuje plon.

Ekspert szacuje, iż przy optymalnych warunkach 1 mm wody opadowej może przełożyć się na około 15 kg nasion grochu. Do wykształcenia pełnego potencjału plonu roślina potrzebuje około 340 mm wody. W analizowanym stanowisku, po uwzględnieniu wody zgromadzonej w glebie i opadów, potencjał plonowania został oszacowany na około 4,5 t/ha.

Dla porównania przeciętnie w Polsce plony grochu często mieszczą się w granicach 2–2,5 t/ha, a produktywność 1 mm wody bywa choćby 2,5 razy niższa niż na dobrze przygotowanym stanowisku.

Czy groch zostawia dużo azotu w glebie?

Wokół grochu często powtarza się opinię, iż zostawia on w glebie bardzo dużo azotu. Ekspert wyjaśnia jednak, iż to uproszczenie. Około 80% azotu znajduje się w nasionach, czyli zostaje wywiezione z pola wraz z plonem. Przy plonie 4 t/ha i zawartości około 40 kg azotu w tonie nasion, z pola wywożone jest około 160 kg azotu.

W resztkach pożniwnych, czyli łuszczynach i słomie grochowej, pozostaje około 15–20% azotu, co może dawać mniej więcej 30 kg. Trzeba też uwzględnić azot pobrany z gleby. Ostateczny zysk z wiązania atmosferycznego może wynosić około 130–150 kg azotu, którego rolnik nie musi kupować w nawozie mineralnym.

Groch ma jednak wartość nie tylko azotową. Korzenie i aktywność mikroorganizmów poprawiają strukturę gleby, tworzą pory pokorzeniowe, uruchamiają fosfor i mikroelementy oraz poprawiają dostępność składników dla roślin następczych. Pszenica czy żyto korzystają z tego stanowiska jeszcze w kolejnych latach.

Opłacalność grochu widać w kolejnych uprawach

Tomasz Kruczyński podkreśla, iż nie odczuł, aby stracił na uprawie grochu. W suchych latach, gdy plon spadał do około 2–2,6 t/ha, kalkulacja bezpośrednia bywała bliska zera, ale nie uwzględniała dopłat i korzyści w płodozmianie. Przy plonie około 3 t/ha groch zaczyna już wyraźnie zarabiać, ale największy efekt pojawia się później.

Po grochu pszenica i żyto w tym gospodarstwie potrafią plonować o 1,5–2,5 t/ha wyżej niż po słabszych stanowiskach, np. po kukurydzy. Rolnik zakłada, iż choćby jeżeli na grochu w danym roku nie zarobi, to zyska w kolejnych dwóch uprawach.

Duże znaczenie ma także ograniczenie zakupów nawozów azotowych. Przy areale około 60 ha grochu oznacza to brak konieczności zakupu znacznych ilości saletry amonowej. W latach, gdy ceny nawozów gwałtownie rosły, taka struktura zasiewów pozwalała utrzymać budżet gospodarstwa bez drastycznego obniżania nawożenia w innych uprawach.

Ochrona grochu – najważniejsze są chwasty i szkodniki

W gospodarstwie nie wykonuje się standardowej ochrony fungicydowej grochu, ponieważ dotychczas nie obserwowano chorób, które wyraźnie obniżałyby plon. Dużo większe znaczenie ma ochrona herbicydowa i adekwatny dobór preparatów.

Ważna jest także ochrona insektycydowa. Rolnik zwraca uwagę głównie na mszycę, pachówkę strąkóweczkę oraz strąkowca grochowego. W praktyce wykonuje dwa zabiegi – na początku i pod koniec kwitnienia. Taki system pozwala utrzymać plantację w dobrej kondycji.

Tylko 15 mm deszczu i presja chorób! Jak chronić rzepak w tak trudnym sezonie?

Gospodarstwo wzorcowe dla zrównoważonego płodozmianu

Ekspert ocenia gospodarstwo Tomasza Kruczyńskiego jako przykład bardzo dobrze prowadzonego płodozmianu. Udział grochu sięga tu około 25%, co jest wartością wyjątkowo wysoką jak na warunki polskie, gdzie udział roślin bobowatych zwykle nie przekracza kilku procent.

Układ zasiewów przypomina klasyczne zmianowanie norfolskie, w którym udział zbóż nie przekracza 50%. Dzięki temu gospodarstwo ogranicza presję chorób, poprawia żyzność gleby i stabilizuje plonowanie. Zdaniem eksperta takie gospodarstwa powinny być pokazywane uczniom szkół rolniczych i studentom, jako praktyczny przykład zrównoważonej intensyfikacji rolnictwa.

Idź do oryginalnego materiału