Dwa dni po piątej w tym roku podwyżce stóp procentowych wiceprezes Rezerwowego Banku Australii Andrew Hauser powiedział, iż zaufanie społeczne do RBA nie spadło. Sam przyznał, iż jest tym zaskoczony. Mówił o tym w czwartek 5 listopada w Canberze podczas 24. wykładu im. Sir Lesliego Melville’a na Australian National University. Jego wystąpienie nosiło tytuł „Trust, Expectations and Monetary Policy”.
„Nasz ogólny wskaźnik zaufania pozostał w ciągu ostatnich 18 miesięcy zasadniczo stabilny, a choćby nieco wzrósł. To dobry, ale szczerze mówiąc dość zaskakujący wynik, biorąc pod uwagę, iż w tym okresie stopy procentowe rosły, a inflacja wyraźnie przekroczyła przedział docelowy.”
Ponad połowa Australijczyków ufa bankowi
Hauser powołał się na Community Research Survey, czyli nowe badanie prowadzone przez RBA od lutego 2025 roku. W czterech edycjach ankiety wzięło udział łącznie 12 tys. Australijczyków. Ostatnia edycja odbyła się we wrześniu. Około 55% badanych deklaruje „wysokie” lub „umiarkowanie wysokie” zaufanie do banku centralnego. Według Hausera to wynik zbliżony do Banku Kanady i EBC.
Szczegółowe wyniki są mniej optymistyczne. Wyraźnie spadła wiara w to, iż bank osiągnie swoje cele w krótkim terminie. We wrześniowej edycji odpowiedzi negatywnych było w tej kategorii więcej niż pozytywnych. Ogólny wynik utrzymały oceny przejrzystości, sposobu podejmowania decyzji i wartości instytucji. Te wskaźniki wzrosły albo utrzymały się na wysokim poziomie. Hauser podsumował to tak: dla ludzi pytanie „czy jesteś po mojej stronie?” jest równie ważne jak „czy znasz się na swojej robocie?”.
Ostrzeżenie dla rynku
Wiceprezes RBA podkreślał, iż te wyniki nie są powodem do zadowolenia. Firmy ankietowane w badaniu BOSS, które RBA prowadzi wspólnie z Macquarie University, coraz mniej wierzą, iż inflacja wróci do przedziału 2-3% w horyzoncie 5-10 lat. Podobne sygnały bank dostaje od przedsiębiorstw, z którymi prowadzi regularne rozmowy. Długoterminowe oczekiwania inflacyjne wyceniane przez rynki finansowe pozostają według Hausera zakotwiczone w celu.
„Zapas zaufania nie upoważnia nas do zawodzenia oczekiwań. Sprawia raczej, iż stała praca nad jego zdobywaniem staje się pilniejsza.”
Hauser wyjaśnił też, dlaczego bank tak bardzo zabiega o zaufanie. Symulacje w modelu DINGO, którego używa RBA, pokazują, iż wiarygodny bank centralny potrzebuje mniejszych podwyżek, żeby obniżyć inflację. Gdy firmy wierzą, iż bank gwałtownie sprowadzi inflację do celu, w mniejszym stopniu przerzucają na klientów wyższe koszty, na przykład wynikające z droższej ropy. Wtedy stopy nie muszą rosnąć tak mocno, a gospodarka mniej na tym traci.
Tło: stopy najwyżej od 2008 roku
Wystąpienie odbyło się tuż po decyzji z 3 listopada. RBA podniósł wtedy stopę referencyjną o 25 pb, do 4,85%. To najwyższy poziom od końca 2008 roku. Decyzja nie była jednomyślna: za podwyżką głosowało sześciu członków zarządu, a trzech było przeciw. Opisywaliśmy ją w tekście o piątej podwyżce RBA w tym roku. W komunikacie po posiedzeniu bank napisał, iż inflacja spadnie poniżej 3% dopiero pod koniec 2027 roku. To mniej więcej trzy kwartały później, niż zakładały wcześniejsze prognozy.
Według Australijskiego Biura Statystycznego inflacja CPI wyniosła we wrześniu 4,3% rok do roku, wobec 4,0% w sierpniu. Paliwa podrożały w ciągu miesiąca o 9,4% z powodu wyższych cen ropy. Inflacja bazowa mierzona średnią obciętą wyniosła 3,6%. Hauser już 21 października ostrzegał, iż coraz więcej firm uważa inflację na poziomie 3-3,5% za „nową normę”. Nazwał to wtedy „koszmarem bankiera centralnego”.
Czwartkowe wystąpienie dotyczyło przede wszystkim komunikacji i wiarygodności banku, a nie bieżącej polityki stóp. Hauser nie zasugerował, co RBA zrobi na posiedzeniu 8 grudnia. Większość ekonomistów spodziewa się, iż w grudniu stopy się nie zmienią, a następna podwyżka jest możliwa w lutym 2027 roku. Kurs AUD/USD będzie więc w najbliższych tygodniach zależał od danych o inflacji i rynku pracy w Australii, a nie od deklaracji przedstawicieli banku.

12 godzin temu








