IJHARS skontrolowała pakowane pieczywo. Nieprawidłowości w 60 proc. firm

5 godzin temu

Chleb tostowy, bułki do hot dogów, tortille, pity czy pinsy – oferta pakowanych wyrobów piekarskich stale się poszerza. Kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych pokazuje jednak, iż wraz z rosnącym wyborem pojawiają się poważne problemy z jakością handlową i oznakowaniem. Nieprawidłowości stwierdzono aż w 60 proc. skontrolowanych przedsiębiorstw. W części produktów deklarowany skład i wartość odżywcza nie odpowiadały temu, co wykazały badania.

IJHARS skontrolowała pakowane pieczywo. Nieprawidłowości w 60 proc. firm. Fot. wygenerowane przez AI

IJHARS objęła kontrolą producentów i sklepy z całego kraju. Sprawdzano różne grupy opakowanych wyrobów piekarskich o dłuższej dacie minimalnej trwałości. Na celowniku inspektorów znalazły się m.in. chleby tostowe, bułki do hot dogów, tortille, pity i pinsy.

Łącznie kontrolą objęto 80 podmiotów, a nieprawidłowości stwierdzono w 48 z nich, czyli w 60 proc. skontrolowanych przedsiębiorstw.

Smak i wygląd bez zastrzeżeń. Problem pojawił się w składzie

Kontrola nie wykazała problemów dotyczących cech organoleptycznych produktów. Oznacza to, iż inspektorzy nie zakwestionowali m.in. wyglądu, zapachu czy innych ocenianych adekwatności sensorycznych.

Znacznie gorzej wyglądały jednak wyniki badań laboratoryjnych.

Nieprawidłowości dotyczące parametrów fizykochemicznych stwierdzono w 31,9 proc. kontrolowanych partii. Najczęściej chodziło o niezgodność faktycznej zawartości składników odżywczych z wartościami deklarowanymi na opakowaniu.

Rozbieżności dotyczyły przede wszystkim:

  • cukrów,
  • tłuszczu,
  • białka,
  • soli.

W praktyce oznacza to, iż informacje w tabeli wartości odżywczej nie zawsze odpowiadały rzeczywistemu składowi produktu ustalonemu podczas badań.

Najwięcej zastrzeżeń do etykiet. Błędy w ponad 42 proc. partii

Jeszcze większa skala nieprawidłowości dotyczyła oznakowania.

IJHARS zakwestionowała etykiety 42,8 proc. wszystkich skontrolowanych partii.

Problemy były bardzo różne – od braku pełnej nazwy produktu przez pomijanie składników aż po informacje mogące wprowadzać konsumenta w błąd.

Jednym z przykładów były określenia takie jak „Chleb proteinowy” czy „Chleb niski indeks glikemiczny”, które nie zawierały wystarczającej nazwy opisowej pozwalającej konsumentowi jednoznacznie ustalić, z jakim produktem ma do czynienia.

Kontrolerzy ujawnili również produkty, których nazwy nie odpowiadały rzeczywistemu składowi.

„Chleb z mąki ryżowej”, ale głównym składnikiem skrobia kukurydziana

IJHARS wskazuje m.in. przypadek produktu oznaczonego jako „Bezglutenowy chleb z ziarnami z mąki ryżowej”. Z wykazu składników wynikało jednak, iż mąka ryżowa była jedynie dodatkiem, natomiast dominującym składnikiem była skrobia kukurydziana.

W innym przypadku na produkcie umieszczono nazwę „Tost maślany” oraz grafikę przedstawiającą masło. W rzeczywistości producent nie zastosował masła, ale składnik złożony o smaku masła.

Takie oznakowanie ma szczególne znaczenie, ponieważ nazwa produktu oraz grafika na opakowaniu mogą wpływać na decyzję zakupową konsumenta.

Na etykietach brakowało składników

Kontrola wykazała również przypadki pomijania części surowców.

Przykładem była serwatka znajdująca się w jednym ze składników złożonych, której nie wykazano później prawidłowo w składzie gotowego produktu.

Zdarzały się także sytuacje, w których podane na opakowaniu nazwy składników różniły się od faktycznie zastosowanych.

IJHARS wskazuje m.in. przypadki, gdy deklarowano:

„mąkę sojową”, „skrobię pszenną” czy „soję”, podczas gdy faktycznie wykorzystano odpowiednio odtłuszczoną mąkę sojową, skrobię kukurydzianą i mąkę sojową.

„Wysoka zawartość błonnika”? Przepisy wskazują konkretny próg

Osobnym problemem były oświadczenia żywieniowe umieszczane na opakowaniach.

Producent może informować, iż jego produkt jest „źródłem błonnika” albo ma „wysoką zawartość błonnika”, ale tylko po spełnieniu określonych wymagań.

Określenie „źródło błonnika” może być stosowane, gdy produkt zawiera co najmniej:

3 g błonnika na 100 g produktu lub 1,5 g na 100 kcal.

W przypadku hasła „wysoka zawartość błonnika” wymagania są wyższe. Produkt musi zawierać minimum:

6 g błonnika na 100 g albo 3 g na 100 kcal.

Kontrola wykazała produkt reklamowany jako posiadający wysoką zawartość błonnika, podczas gdy faktyczna zawartość wynosiła 4,7 g na 100 g, a więc nie osiągała wymaganego progu 6 g.

„Razowy” nie może oznaczać dowolnego ciemnego pieczywa

IJHARS zwraca również uwagę na prawidłowe stosowanie określeń takich jak „razowy” czy „graham”.

Nie są to określenia marketingowe, które można dowolnie umieszczać na opakowaniu.

Określenie „razowy” może być stosowane przy wyrobach piekarskich produkowanych z mąki pszennej albo żytniej typu 2000, uzyskanej z przemiału całego ziarna.

Z kolei termin „graham” odnosi się do produktów, których głównym składnikiem jest pszenna mąka graham typu 1850.

Nie powinno się zatem oznaczać jako razowych czy graham produktów, których podstawę stanowią przede wszystkim jasne mąki pszenne typu 550 lub 750 albo żytnie typu 580 czy 720.

Kiedy pieczywo może być nazwane orkiszowym?

Podobne zasady dotyczą wyrobów oznaczanych jako „orkiszowe”.

Jeżeli producent określa pieczywo mianem orkiszowego, mąka pszenna orkiszowa powinna być głównym składnikiem spośród stosowanych mąk.

Jeżeli dominują inne mąki, bardziej odpowiednim określeniem będzie np. „z dodatkiem mąki pszennej orkiszowej” albo „z mąką pszenną orkiszową”.

To istotna różnica, ponieważ określenie umieszczone w nazwie produktu powinno odzwierciedlać jego rzeczywisty charakter, a nie jedynie obecność niewielkiej ilości konkretnego surowca.

Tortilla, pita i pinsa – podobne zastosowanie, ale różne produkty

IJHARS przypomina również, iż określenia takie jak tortilla, pita czy pinsa dotyczą różnych rodzajów produktów.

Tortilla wywodzi się z Ameryki Łacińskiej i tradycyjnie przygotowywana była z mąki kukurydzianej. W Europie popularne są przede wszystkim tortille pszenne z dodatkiem wody, tłuszczu i soli. Ich cechą charakterystyczną jest elastyczność umożliwiająca zawijanie farszu.

Pita jest charakterystycznym wypiekiem kuchni bliskowschodniej i śródziemnomorskiej. Najczęściej powstaje z mąki pszennej, wody, drożdży oraz soli i ma postać płaskiego pieczywa przeznaczonego m.in. do faszerowania.

Pinsa pochodzi z Włoch. Jej podstawę stanowi tradycyjnie mieszanka mąki pszennej, ryżowej i sojowej oraz zakwas. Produkt wykorzystywany jest jako baza do dalszego przygotowania potraw.

QUID, czyli ile naprawdę jest masła, ziaren czy innego wyróżnionego składnika

Na etykietach ważne znaczenie ma również tzw. QUID, czyli ilościowe oznaczenie składnika.

Zasadniczo chodzi o sytuacje, w których konkretny składnik:

występuje w nazwie produktu, jest przez konsumenta kojarzony z jego nazwą albo został szczególnie wyróżniony na opakowaniu – np. słownie lub graficznie.

Wtedy producent powinien poinformować, jaki procent gotowego produktu stanowi dany składnik.

Jeżeli na opakowaniu widnieje np. „tost pszenny z masłem”, producent powinien podać procentową zawartość masła.

Skład produktu – kolejność ma znaczenie

Wykaz składników również nie jest przypadkową listą.

Składniki powinny być wymienione w kolejności malejącej według ich masy zastosowanej podczas produkcji. Na początku znajdzie się więc surowiec, którego wykorzystano najwięcej.

Jeżeli producent stosuje składnik złożony, np. zakwas, również jego skład powinien zostać odpowiednio uwzględniony w oznakowaniu produktu końcowego.

Dzięki temu konsument może ocenić nie tylko obecność konkretnego składnika, ale także jego znaczenie w całej recepturze.

Dodatki do żywności również muszą być prawidłowo opisane

Na etykiecie powinny zostać wskazane także zastosowane substancje dodatkowe.

Producent powinien podać ich kategorię oraz szczegółową nazwę albo numer E, np.:

„środek do przetwarzania mąki: kwas askorbinowy” lub „środek do przetwarzania mąki: E 300”.

W przypadku chleba i podobnych produktów nie wolno stosować barwników. Wyjątkiem jest karmel, który jako barwnik może być wykorzystywany w określonych warunkach w produkcji chleba słodowego.

Alergen musi być widoczny w składzie

W przypadku pieczywa szczególne znaczenie mają alergeny, przede wszystkim zboża zawierające gluten.

Powinny być one wyraźnie wyróżnione w wykazie składników, np. inną czcionką, pogrubieniem czy kolorem.

Może to wyglądać np. tak:

mąka pszenna, płatki owsiane, gluten pszenny czy mąka pszenna orkiszowa.

IJHARS zwraca uwagę, iż samo umieszczenie ogólnego komunikatu „zawiera gluten” albo „zboża zawierające gluten” nie zastępuje prawidłowego wskazania alergenu przy konkretnym składniku.

Po otwarciu opakowania trzeba wiedzieć, co zrobić z produktem

Kontrolerzy stwierdzali również braki dotyczące warunków przechowywania.

W części produktów nie podano m.in. informacji, jak długo wyrób należy przechowywać lub spożyć po otwarciu opakowania.

Ma to szczególne znaczenie przy pieczywie o wydłużonym terminie trwałości, ponieważ po otwarciu opakowania warunki jego przechowywania i czas zachowania jakości mogą się istotnie zmieniać.

Tortilla czy pinsa? Sama grafika instrukcji nie wystarczy

Niektóre produkty, np. tortilla, pita, spód do pizzy czy pinsa, wymagają podania instrukcji użycia.

Informacja powinna być na tyle czytelna, aby konsument wiedział, jak prawidłowo przygotować produkt i zachować jego adekwatności.

Instrukcja może zostać uzupełniona zdjęciami czy piktogramami, ale zgodnie ze stanowiskiem IJHARS sama grafika bez opisu nie jest wystarczająca.

Atmosfera ochronna musi być oznaczona

Dłuższa trwałość pakowanego pieczywa może wynikać m.in. z zastosowania gazów ochronnych.

Jeżeli właśnie w ten sposób przedłużono trwałość produktu, na etykiecie powinna znaleźć się informacja:

„pakowano w atmosferze ochronnej”.

Jest to jedna z informacji pozwalających konsumentowi zrozumieć, dlaczego produkt może pozostawać przydatny do spożycia znacznie dłużej niż tradycyjne pieczywo sprzedawane luzem.

Problemy także ze znakiem „Produkt polski”

IJHARS zakwestionowała również sposób stosowania znaku „Produkt polski”.

W jednym z przypadków znak graficzny nie odpowiadał wzorowi określonemu w przepisach. Jednocześnie przedsiębiorca nie przedstawił dokumentacji potwierdzającej polskie pochodzenie produktu.

To istotne, ponieważ oznaczenia odnoszące się do kraju pochodzenia mogą mieć bezpośredni wpływ na decyzje zakupowe klientów.

Internetowy Konkurs „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne 2026”. Wielki finał w Bednarach!

60 proc. podmiotów z uchybieniami. IJHARS zastosowała sankcje

Wyniki kontroli pokazują, iż problemy z pakowanymi wyrobami piekarskimi dotyczą przede wszystkim oznakowania i zgodności deklaracji producenta z faktycznym składem produktu.

Spośród 80 sprawdzonych podmiotów nieprawidłowości ujawniono w 48, czyli aż 60 proc.

Jednocześnie 31,9 proc. zbadanych partii miało nieprawidłowości dotyczące parametrów fizykochemicznych, a 42,8 proc. partii zostało zakwestionowanych pod względem oznakowania.

W związku z wykrytymi nieprawidłowościami IJHARS zastosowała wobec kontrolowanych przedsiębiorców sankcje przewidziane w przepisach prawa żywnościowego.

Dla konsumenta wniosek jest prosty: w przypadku pakowanego pieczywa warto patrzeć nie tylko na zdjęcie i hasło umieszczone dużymi literami na froncie opakowania. Kluczowe informacje znajdują się w pełnej nazwie produktu, wykazie składników, procentowej zawartości wyróżnionych surowców, tabeli wartości odżywczej oraz warunkach przechowywania.

Idź do oryginalnego materiału