Inflacja PCE w USA najwyższa od 2023 roku – dane za kwiecień potwierdzają presję cenową

3 godzin temu

Opublikowany dzisiaj raport Bureau of Economic Analysis potwierdza: wskaźnik cen PCE wzrósł w kwietniu do 3,8% w ujęciu rocznym, osiągając najwyższy poziom od maja 2023 roku. Bazowy PCE wyniósł 3,3% rok do roku – zgodnie z konsensusem rynkowym, ale wciąż znacznie powyżej celu Rezerwy Federalnej.

Dane opublikowane w czwartek 28 maja o godzinie 14:30 czasu polskiego pokazują, iż główny indeks cen wydatków konsumpcyjnych (PCE) wzrósł w kwietniu o 0,4% w ujęciu miesięcznym oraz o 3,8% rok do roku – dokładnie zgodnie z prognozami analityków. To przyspieszenie z 3,5% odnotowanych w marcu i jednocześnie najwyższy roczny odczyt od ponad trzech lat.

Bazowy wskaźnik PCE – wykluczający zmienne ceny żywności i energii, a zarazem preferowana miara inflacji dla Fedu – wzrósł o 0,2% miesiąc do miesiąca (wobec konsensusu 0,3%) i o 3,3% w ujęciu rocznym (zgodnie z oczekiwaniami). Poprzedni odczyt roczny wynosił 3,2%. Delikatnie niższy od prognoz wynik miesięczny to jedyny element raportu, który można interpretować jako pozytywne zaskoczenie – i rynek natychmiast na niego zareagował: rentowności amerykańskich obligacji lekko spadły, a dolar osłabił się względem euro i jena.

Warto podkreślić, iż wskaźnik PCE po wyłączeniu żywności, energii i kosztów mieszkaniowych wzrósł w kwietniu jedynie o 0,2% wobec 0,3% w marcu, a sam sektor usług (z wyłączeniem energii i mieszkalnictwa) zanotował wzrost o zaledwie 0,1% – wyraźny spadek z 0,3% miesiąc wcześniej. To sygnał, iż bazowa presja inflacyjna w niektórych kategoriach usługowych może hamować.

Konsument pod presją

Raport ujawnia rosnące napięcia w sektorze gospodarstw domowych. Dochody osobiste w kwietniu praktycznie nie zmieniły się (0,0% m/m wobec oczekiwań +0,4%), a dochód rozporządzalny spadł o 19,9 mld dolarów, czyli 0,1%. Jednocześnie wydatki konsumpcyjne nominalnie wzrosły o 111,1 mld dolarów (+0,5%), ale po uwzględnieniu inflacji realne PCE zwiększyło się jedynie o 0,1%.

Oznacza to, iż lwia część nominalnego wzrostu konsumpcji wynikała z wyższych cen, a nie z realnie większego wolumenu zakupów. Stopa oszczędności osobistych spadła do zaledwie 2,6% dochodu rozporządzalnego – poziomu, który sugeruje, iż amerykańskie gospodarstwa domowe finansują bieżące wydatki kosztem rezerw finansowych. To sytuacja, która w dłuższej perspektywie nie jest zrównoważona.

Cła i energia jako główni winowajcy

Analitycy Dallas Fed w niedawnej publikacji oszacowali, iż efekt ceł handlowych wprowadzonych przez administrację Trumpa podwyższył 12-miesięczną bazową inflację PCE o około 0,8 punktu procentowego w marcu, przy czym szczytowy wpływ cenowy mógł przypadać na przełom I i II kwartału 2026 roku. Równolegle ceny benzyny i innych nośników energii wzrosły w marcu o ponad 20% rok do roku wskutek napięć geopolitycznych i wyższych cen ropy. Choć w kwietniu dynamika miesięczna nieco zwolniła, efekt bazy wciąż utrzymuje roczny wskaźnik na podwyższonym poziomie.

Inflacja bazowa, która jeszcze niedawno zbliżała się do celu 2%, zaczęła poruszać się w przeciwnym kierunku. Goldman Sachs prognozuje, iż bazowe PCE pozostanie w okolicach 3% przez cały 2026 rok, a główny wskaźnik utrzyma się tuż poniżej 4%.

PKB w dół, niepewność w górę

Równolegle z danymi inflacyjnymi opublikowano dziś drugą rewizję PKB za I kwartał 2026 roku – wzrost został skorygowany w dół do 1,6% w ujęciu zannualizowanym (z wcześniejszego wstępnego szacunku 2,0%). Wydatki konsumpcyjne w ramach PKB zrewidowano do 1,4% z 1,6%. Deflator PKB wyniósł 3,5%, a kwartalne bazowe PCE w ramach danych o produkcie krajowym aż 4,5% – potwierdzając obraz uporczywej presji cenowej w pierwszych miesiącach roku.

Co to oznacza dla Fedu?

Rezerwa Federalna na swoim ostatnim posiedzeniu 29 kwietnia utrzymała stopy procentowe w przedziale 3,50-3,75%, przy bezprecedensowej w ostatnich dekadach liczbie czterech głosów sprzeciwu. Troje prezesów regionalnych odrzuciło utrzymanie tzw. easing bias w komunikacie, argumentując, iż uporczywa inflacja nie uzasadnia sygnalizowania kolejnych obniżek. Z kolei gubernator Stephen Miran głosował za cięciem o 25 pb.

Dzisiejszy raport PCE nie daje komitetowi FOMC argumentów za złagodzeniem polityki. Rynek terminowy wycenia ponad 99% prawdopodobieństwa braku zmiany stóp na czerwcowym posiedzeniu. Co więcej, większość traderów obligacji spodziewa się teraz co najmniej jednej podwyżki stóp do końca 2026 roku – scenariusz, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się mało prawdopodobny.

Kluczowe pytanie brzmi: czy nowy przewodniczący Kevin Warsh – którego nominacja przeszła przez Komisję Bankową Senatu – potraktuje obecne odczyty jako przejściowy szok, czy też przyjmie jastrzębie podejście w walce z trwałą presją inflacyjną.

Podsumowanie

Kwietniowy raport PCE potwierdza, iż inflacja w Stanach Zjednoczonych pozostaje uporczywie podwyższona i oddala się od celu 2%. Kombinacja wysokich cen energii, efektów ceł handlowych i wciąż odpornej konsumpcji tworzy środowisko, w którym Fed ma bardzo ograniczoną przestrzeń do manewru. Dla rynków finansowych oznacza to perspektywę utrzymania wyższych stóp procentowych na dłużej, a być może choćby ich ponownego podwyższenia – co jeszcze pół roku temu byłoby scenariuszem skrajnym.

Idź do oryginalnego materiału