Czerwcowy odczyt indeksu PPI dla popytu finalnego w Stanach Zjednoczonych przyniósł wzrost cen o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym, co stanowi wynik poniżej oczekiwań rynkowych. Roczna dynamika inflacji producenckiej obniżyła się do poziomu 5,5 proc. z 6,0 proc. odnotowanych w maju po uwzględnieniu rewizji danych. Wskaźniki bazowe, czyli PPI wyłączający żywność oraz energię, wykazały wzrost o 0,2 proc. w skali miesiąca, podczas gdy miara dodatkowo oczyszczona o marże handlowe wzrosła o skromne 0,1 proc. Takie dane redukują presję na decydentów z Rezerwy Federalnej w kontekście dalszych rozważań podwyżek kosztu pieniądza, co znajduje odzwierciedlenie w bieżącej wycenie instrumentów pochodnych na stopę funduszy federalnych. Prawdopodobieństwo podwyżki we wrześniu spadło do około 57 proc., co oznacza istotną zmianę sentymentu względem okresu sprzed publikacji danych o inflacji producenckiej i wczoraj konsumenckiej.
Dominujący wpływ cen nośników energii na wynik końcowy
Sektor towarowy odegrał kluczową rolę w ujemnej dynamice czerwcowego PPI, notując spadek o 1,4 proc. w ujęciu miesięcznym. Ceny energii w kategorii popytu finalnego obniżyły się o 6,4 proc., przy czym kluczowym czynnikiem była tu benzyna, która staniała o 12 proc. Mechaniczny wpływ cen energii do miesięcznej zmiany indeksu odpowiada za około 0,32 pkt proc. dla niższego odczytu. Warto zwrócić uwagę, iż czerwiec był okresem przejściowej stabilizacji na rynku ropy naftowej, wynikającej z zawieszenia broni w relacjach USA z Iranem oraz chwilowej poprawy sytuacji w okolicach cieśniny Ormuz. Zmienna sytuacja geopolityczna z połowy lipca wskazuje jednak, iż wspomniany czynnik może mieć charakter nietrwały, ponieważ eskalacja napięć w regionie ponownie stymuluje wzrost cen surowców energetycznych.

Analiza struktury cen poza sektorem energii
Wpływ pozostałych kategorii na odczyt PPI był znacząco mniejszy niż w przypadku energii. Żywność zanotowała spadek o 0,6 proc., co przekłada się na około 0,03 pkt proc. ujemnego wkładu do wyniku końcowego. Sektor transportu i magazynowania obniżył się o 0,1 proc., wywierając marginalny wpływ na poziomie 0,005 pkt proc. Towary bazowe, czyli towary bez uwzględnienia żywności oraz energii, wzrosły o 0,2 proc., dodając 0,04 pkt proc. do końcowego rezultatu. Podobny, pozytywny wpływ na poziomie 0,04 pkt proc. wywarły usługi wyłączając handel, transport i magazynowanie. Zestawienie tych danych pozwala wnioskować, iż poza wyraźnym spadkiem w cenach paliw i żywności, w łańcuchu produkcyjnym nie wystąpiła szeroka tendencja deflacyjna, a niektóre sektory usług przez cały czas wykazują presję wzrostową.
Rola marż handlowych w kształtowaniu cen usług
W usługach handlowych odnotowano w czerwcu wzrost marż o 0,4 proc., co odpowiada za około 0,08 pkt proc. wkładu do indeksu PPI. Ponad 60 proc. wzrostu cen usług finalnych wynika z tej właśnie kategorii. Zwraca uwagę 13 proc. wzrost marż w sprzedaży paliw oraz smarów, przy jednoczesnym 8,4 proc. spadku marż w hurtowym obrocie maszynami i pojazdami. Należy pamiętać, iż kategoria ta cechuje się wysoką zmiennością, gdyż odzwierciedla marże pośredników, a nie finalne ceny towarów. Zjawisko to potwierdza, iż słabszy odczyt głównego wskaźnika PPI wynikał głównie ze specyficznego szoku w cenach energii, a nie z ogólnego załamania aktywności w sektorze usługowym.
Obecna dynamika cen bazowych pozostaje umiarkowana, jednak trwałe ograniczenie presji inflacyjnej wymagałoby stabilizacji wzrostów w usługach oraz towarach bazowych w przedziale 0,1 do 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym. Ostateczna decyzja Fed pozostaje zatem mocno uzależniona od przyszłego zachowania cen ropy naftowej, które w obliczu nowych napięć w cieśninie Ormuz mogą ponownie wymusić zmianę oczekiwań co do ścieżki stóp procentowych w USA. Jednak na tę chwilę można stwiedzić, iż przełożenie wcześniejszego szoku paliwowego na szeroką gospodarkę jest mniejsze, niż się spodziewano.

5 godzin temu







