Inflacja w USA zgodna z prognozami. CPI spadł do 3,4 proc., ale problem cen nie zniknął

5 godzin temu

Inflacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych obniżyła się w lipcu do 3,4 proc. w ujęciu rocznym – poinformowało w środę amerykańskie Biuro Statystyki Pracy. Odczyt był zgodny z konsensusem ekonomistów. Również inflacja bazowa nie zaskoczyła rynku, co może przemawiać za pozostawieniem stóp procentowych bez zmian na wrześniowym posiedzeniu Rezerwy Federalnej.

Raport został opublikowany w środę, 12 sierpnia 2026 r., o godz. 14.30 czasu polskiego. Wynika z niego, iż indeks cen konsumpcyjnych CPI wzrósł w lipcu o 0,1 proc. w porównaniu z czerwcem. Miesiąc wcześniej ceny spadły o 0,4 proc., głównie za sprawą mocnej przeceny paliw i innych nośników energii.

W ujęciu rocznym inflacja obniżyła się z 3,5 do 3,4 proc. Oba wyniki były zgodne z medianą prognoz ekonomistów przytaczanych przed publikacją m.in. przez agencję Reuters.

Najważniejsze dane z raportu

  • CPI rok do roku: 3,4 proc., zgodnie z prognozą; poprzednio 3,5 proc.,
  • CPI miesiąc do miesiąca: 0,1 proc., zgodnie z prognozą; poprzednio minus 0,4 proc.,
  • inflacja bazowa rok do roku: 2,5 proc., zgodnie z prognozą; poprzednio 2,6 proc.,
  • inflacja bazowa miesiąc do miesiąca: 0,2 proc., zgodnie z prognozą; poprzednio 0,0 proc.

Inflacja bazowa, nieuwzględniająca najbardziej zmiennych cen żywności i energii, pozostaje zatem wyraźnie niższa od wskaźnika ogółem. Jej zejście do 2,5 proc. jest pozytywnym sygnałem z punktu widzenia Fed, choć pojedynczy miesięczny odczyt nie przesądza jeszcze o trwałym powrocie inflacji do celu.

Mieszkania przez cały czas podnoszą ceny, energia je obniża

Największy udział w lipcowym wzroście CPI miały koszty związane z mieszkaniem. Indeks tej kategorii zwiększył się o 0,1 proc. i – według BLS – odpowiadał za około dwie trzecie całego miesięcznego wzrostu cen. W skali roku koszty mieszkania były wyższe o 3,2 proc.

Ceny żywności wzrosły w lipcu o 0,1 proc. Żywność kupowana do domu potaniała o 0,1 proc., ale ceny posiłków poza domem zwiększyły się o 0,3 proc. W ujęciu rocznym żywność była droższa o 3 proc.

W przeciwnym kierunku działała energia, która potaniała w ciągu miesiąca o 1,5 proc. Ceny benzyny spadły o 2,9 proc. Nie zmienia to jednak faktu, iż ze względu na wcześniejsze wzrosty i efekt bazy energia pozostawała aż o 14,7 proc. droższa niż rok wcześniej, a benzyna o 24,6 proc.

Wśród kategorii bazowych uwagę zwracają wzrost cen usług medycznych o 0,6 proc., biletów lotniczych o 2,2 proc. oraz używanych samochodów o 0,4 proc. Ubezpieczenia pojazdów potaniały natomiast o 0,3 proc.

Raport nie wymusza zmiany kursu Fed

Lipcowe dane można uznać za neutralne dla amerykańskiej polityki pieniężnej. Inflacja stopniowo hamuje, a miesięczny wzrost wskaźnika bazowego o 0,2 proc. nie wskazuje na ponowne gwałtowne narastanie presji cenowej. Jednocześnie inflacja pozostaje powyżej 2-procentowego celu Fed, który formalnie odnosi się do indeksu PCE, a nie CPI.

Na posiedzeniu zakończonym 29 lipca Rezerwa Federalna utrzymała przedział stopy funduszy federalnych na poziomie 3,50-3,75 proc. Decyzja nie była jednomyślna – trzech członków FOMC opowiedziało się za podwyżką o 25 punktów bazowych.

Argumenty za dalszym zacieśnianiem polityki osłabił jednak lipcowy raport z rynku pracy. Zatrudnienie poza rolnictwem zmniejszyło się o 23 tys., a stopa bezrobocia wyniosła 4,1 proc. W takim otoczeniu zgodny z prognozami odczyt CPI nie daje Fed wyraźnego powodu do natychmiastowej podwyżki.

Rynek czeka na kolejne dane

Raport jest łagodniejszy niż wskazywałaby sama wartość CPI na poziomie 3,4 proc. Presja bazowa słabnie, wzrost kosztów mieszkania jest umiarkowany, a miesięczną dynamikę wskaźnika ogółem ograniczają ceny energii. Nie jest to jednak jeszcze jednoznaczne zwycięstwo nad inflacją – szczególnie wobec utrzymującego się ryzyka ponownego wzrostu cen paliw.

Ponieważ dane zostały opublikowane dokładnie o godz. 14.30 czasu polskiego, pierwsze ruchy dolara, obligacji i kontraktów na amerykańskie indeksy mogą być gwałtowne i nietrwałe. Sam raport nie przyniósł jednak odchylenia od konsensusu, które powinno wymusić zasadniczą zmianę oczekiwań wobec wrześniowego posiedzenia Fed. Większe znaczenie będą miały kolejne dane o cenach producentów, indeks PCE oraz sierpniowe raporty z rynku pracy i o inflacji.

Źródło: U.S. Bureau of Labor Statistics

Idź do oryginalnego materiału