Intel traci prawie 30%, Nasdaq ponownie w dół. Wall Street wątpi w zwrot z inwestycji w AI

4 godzin temu

Ostatnia sesja października przynosi na Wall Street kolejną falę wyprzedaży w sektorze technologicznym. Po słabych wynikach Alphabetu w środę przyszły w czwartek wieczorem rozczarowujące raporty Amazona i Intela, a to tylko pogłębiło wątpliwości inwestorów co do zwrotu z wielomiliardowych inwestycji w sztuczną inteligencję. W pierwszej połowie piątkowego handlu Nasdaq Composite tracił ok. 2,5%, S&P 500 ok. 1,5%, a Dow Jones ok. 0,7%. Bloomberg zauważa, iż S&P 500 zszedł w okolice 100-sesyjnej średniej kroczącej, czyli ważnego poziomu technicznego.

Intel na drodze do historycznego spadku

Najmocniej traci Intel, którego kurs w pierwszych minutach sesji spadł choćby o 30%. Zamknięcie poniżej ok. 68 USD oznaczałoby najgorszą sesję spółki od lipca 1974 roku, a poniżej ok. 64,50 USD najgorszą w historii notowań. Z wyceny ubyło w piątek ponad 125 mld USD.

Sam kwartał był dobry. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,52 USD, a przychody segmentu centrów danych wzrosły do 7,3 mld USD. Problemem jest prognoza. Na czwarty kwartał Intel spodziewa się przychodów w przedziale 15-16 mld USD przy konsensusie ok. 17,1 mld USD i zysku na akcję 0,25 USD wobec oczekiwanych 0,43 USD. Spółka zakłada, iż dostawy komputerów osobistych spadną w tym roku o ok. 12%, a w 2027 roku o kolejne 10%. Przyczyną jest drożejąca pamięć. Centra danych AI kupują większość dostępnych kości, więc rosną ceny laptopów i komputerów stacjonarnych. Wypadek w izraelskiej fabryce zmniejszy dodatkowo przychody o ok. 300 mln USD.

„Odbudowa Intela to wieloletnia droga i pozostaję w pełni zdeterminowany, by się powiodła” – mówił prezes Lip-Bu Tan podczas konferencji wynikowej.

Stacy Rasgon z Bernsteina podsumował prognozę jednym słowem, jako „fatalną”, i obniżył cenę docelową ze 110 do 75 USD. Spadek pociągnął w dół cały sektor półprzewodników. AMD traci ok. 10%, Sandisk także ok. 10% mimo lepszych od oczekiwań wyników, Broadcom ok. 5%, a Nvidia ok. 3%. Tanieją też producenci komputerów Dell i HP.

Amazon i Alphabet pod presją

Amazon traci w piątek od 2 do 4%, mniej niż w handlu posesyjnym, gdy spadek sięgał 6,5%. Spółka nie spełniła oczekiwań co do przychodów i zysku, a jej prognoza na czwarty kwartał była słabsza od konsensusu. Wolne przepływy pieniężne za ostatnie 12 miesięcy spadły do -42,4 mld USD. To prawie dwa razy gorzej niż poprzedni rekord z 2022 roku. Wcześniej, w czwartek, Alphabet zanotował najgorszą sesję od ponad 20 lat i stracił 12,6% po słabszych przychodach i szybszym spalaniu gotówki.

Meta i Alphabet są już de facto w bessie, ponad 20% poniżej rocznych szczytów. Tesla traci od szczytu 19,2%, Amazon 15,1%, a Nvidia 12,2%. Rynek przestał nagradzać sam wzrost przychodów z chmury. Inwestorzy coraz wyraźniej oddzielają spółki, które stać na inwestycje w AI, od tych, które muszą je finansować długiem. Przed sezonem wyników pisaliśmy, iż same miliardy na AI już nie wystarczą, i piątkowa sesja to potwierdza.

Słabe wyniki spółek internetowych dokładają się do spadków. Akcje Reddita tracą ok. 24% po słabszych danych o liczbie użytkowników i rozczarowującej prognozie. Roblox spada o 16%, a Pinterest o ok. 6%. Spółki związane z kryptowalutami, m.in. Coinbase, Robinhood, Circle i Strategy, traciły przed sesją ponad 6% po rekordowym ataku hakerskim na giełdę Binance.

Kapitał ucieka do spółek defensywnych

Spadki nie obejmują całego rynku. Kapitał przenosi się do sektorów defensywnych. Procter & Gamble, Walmart i Coca-Cola zyskują po ok. 2%, a fundusz XLP, skupiający spółki dóbr podstawowych, osiągnął rekordowy poziom. Na rocznych maksimach są też Eli Lilly, Johnson & Johnson i Pfizer. Regeneron rośnie o ponad 12% po dobrym raporcie.

„Wobec odnowionych obaw o monetyzację AI rotacja na rynku akcji prawdopodobnie będzie kontynuowana, ale szerokie indeksy odzwierciedlą spadki w sektorze technologicznym” – napisali w piątkowej notatce traderzy JPMorgan.

Dlatego październikowy bilans głównych indeksów wyraźnie się różni. Nasdaq zmierza do ok. 5-procentowego spadku w skali miesiąca, S&P 500 do straty o ok. 0,6%, a Dow Jones do wzrostu o ponad 2%. Szczególnie mocno ucierpieli tzw. neocloudzi, czyli firmy budujące infrastrukturę dla centrów danych AI. CoreWeave stracił w październiku ponad 36%, a Nebius zmierza do 33-procentowego spadku.

Obligacje w górę, ropa w górę

Ucieczka od ryzyka widać też na rynku długu. W czwartek rentowność 10-letnich obligacji USA spadła o ponad 10 pb, do 4,939%, czyli poniżej 5%. Nastąpiło to mimo danych, które pokazały wzrost PKB w trzecim kwartale o 3,4% i przyspieszenie inflacji PCE do 3,6% r/r. W piątek rentowność dwulatek spadła poniżej 50-sesyjnej średniej. Stanie się to na zamknięciu pierwszy raz od sierpnia.

Inwestorom nie pomagają surowce. Ropa Brent drożeje o ok. 1,3%, do ok. 113 USD za baryłkę, bo rynek obawia się wznowienia amerykańskich uderzeń na Iran po wtorkowych wyborach do Kongresu. Złoto spadło natomiast do 3 905 USD za uncję, najniżej od listopada 2025 roku. Wyprzedaż dotarła też do Azji i Europy. Kospi stracił 3,5%, Nikkei 2,1%, a europejski indeks spółek technologicznych Stoxx 600 Technology spadał o prawie 2%.

Inwestorzy, którzy śledzą indeks S&P 500, mają przed sobą nerwowy początek listopada. We wtorek odbędą się wybory do Kongresu, w poniedziałek wyniki opublikuje Apple, a w kolejnych dniach Nvidia. Coraz więcej uczestników rynku zakłada, iż w 2027 roku najwięksi giganci technologiczni będą musieli ograniczyć inwestycje.

Idź do oryginalnego materiału