Przez lata branża technologiczna zadawała jedno pytanie: kiedy Apple zrobi składanego iPhone’a? 9 września 2026 roku odpowiedź padła na scenie Steve Jobs Theater w Cupertino. Nowy CEO John Ternus – w swoim debiucie na tej pozycji – zaprezentował iPhone’a Duo, pierwszy składany telefon w historii Apple. Na widowni siedział Tim Cook, już jako executive chairman, obserwując nowy rozdział firmy, którą prowadził przez ponad dekadę.
„Dla urządzenia, które odgrywa tak centralną rolę w waszym życiu, większy wyświetlacz otworzyłby zupełnie nowe możliwości” – powiedział Ternus. „Uważamy, iż najlepszym sposobem na to jest składana konstrukcja.” A potem nie omieszkał dźgnąć konkurencji: składane telefony rywali to według niego „dwa telefony niezgrabnie do siebie przyklejone”.
Retoryka jest efektowna. Ale rynki nie kupują retoryki – kupują marże, wolumeny i prognozy. I tu obraz jest znacznie bardziej złożony.
Co dokładnie pokazano
iPhone Duo to telefon składany w formacie książkowym (book-fold), o wymiarach zbliżonych do paszportu. Po rozłożeniu oferuje 7,6-calowy wewnętrzny wyświetlacz Super Retina XDR z wykończeniem nano-texture, które redukuje odblaski i – jak deklaruje Apple – minimalizuje widoczność zagięcia. Po złożeniu użytkownik ma do dyspozycji 5,4-calowy ekran zewnętrzny, który zapewnia 90% powierzchni wyświetlania iPhone’a 18 Pro.
Oba ekrany mają identyczne proporcje, co oznacza, iż treść skaluje się proporcjonalnie przy przejściu między trybami. Pod wewnętrznym wyświetlaczem ukryto kamerę FaceTime, niewidoczną, gdy nie jest używana.
Sercem urządzenia jest chip A20 Pro – pierwszy telefonowy procesor na świecie wyprodukowany w procesie technologicznym TSMC 2nm. Sześciordzeniowy CPU jest o 20% szybszy od poprzednika A19 Pro, siedmiordzeniowy GPU oferuje do 40% wyższe osiągi graficzne, a 16-rdzeniowy Neural Engine został zaprojektowany pod kątem obciążeń AI na urządzeniu. Przepustowość pamięci wzrosła o 50%.
iPhone Duo wykorzystuje autorski modem komórkowy C2 drugiej generacji – o 50% szybszy od poprzednika, z obsługą 5G mmWave w USA i o 15% niższym zużyciem energii. Analityk chipowy Ben Bajarin powiedział CNBC, iż Apple prawdopodobnie całkowicie wyeliminuje chipy Qualcomma z linii iPhone’a 19 w przyszłym roku.
Bateryjnie Apple zastosowało rozwiązanie premierowe dla iPhone’a: podwójny system akumulatorów, który w połączeniu z konstrukcją eSIM-only (bez fizycznej tacki SIM) maksymalizuje dostępną przestrzeń. Producent deklaruje do 31 godzin odtwarzania wideo na ekranie wewnętrznym i do 44 godzin na zewnętrznym. Szybkie ładowanie przewodowe daje 50% naładowania w około 20 minut.
System fotograficzny obejmuje dwa aparaty tylne: 48 MP Fusion Main i 48 MP Fusion Ultra Wide, plus 12 MP CenterStage z przodu. Brakuje teleobiektywu – to najistotniejsza różnica wobec iPhone’a 18 Pro. W zamian składana konstrukcja odblokowuje funkcje niemożliwe na tradycyjnym telefonie: Smart Take (AI automatycznie robi zdjęcie, gdy wszyscy pozują), Duo Preview (podgląd kadru na ekranie zewnętrznym dla fotografowanej osoby), Kid Cue (animacje Peanuts na ekranie zewnętrznym, przyciągające uwagę dzieci) czy Duo FaceTime (osoby obok użytkownika dołączają do rozmowy wideo na ekranie zewnętrznym).
Cena? „Tylko” 1999 USD
iPhone Duo startuje od 1999 dolarów za wersję 256 GB. Dostępne są warianty 512 GB, 1 TB i 2 TB. Dla porównania: Samsung Galaxy Z Fold 8 kosztuje od 1900 dolarów. IDC prognozowało cenę powyżej 2500 dolarów – Apple okazało się tańsze od oczekiwań, co jest rzadkością w ostatnich kwartałach.
Nowy program leasingu Apple Upgrade (we współpracy z Klarna) oferuje raty od 57,99 USD miesięcznie za 24 miesiące. Przedsprzedaż rusza 16 października, a urządzenie trafi na półki sklepowe 23 października 2026 roku.
Warto odnotować: iPhone 18 Pro i Pro Max również podrożały – o 100 dolarów względem zeszłorocznych modeli (odpowiednio 1199 i 1299 dolarów). Apple otwarcie przyznaje, iż przyczyną jest globalny niedobór pamięci. CEO jeszcze jako szef hardware mówił w czerwcu, iż podwyżki cen MacBooków i iPadów są „nieuniknione”. Koszty pamięci DRAM i NAND, napędzane wyścigiem do AI i ograniczoną podażą od SK Hynix, Samsunga i Microna, przekładają się na całą linię produktów.
Reakcja rynku: wstrzemięźliwość
I tu dochodzimy do sedna z perspektywy inwestora. Akcje Apple (AAPL) otworzyły sesję 9 września na poziomie 315,49 dolara, na chwilę podskoczyły do 318, a następnie spadły. Praktycznie przez niemal cały czas trwania blisko 80-minutowej prezentacji kurs akcji spadał.
To nie jest zaskoczenie. KeyBanc Capital Markets ostrzegał przed wydarzeniem, iż premiera „prawdopodobnie będzie negatywnym katalizatorem dla kursu”, ponieważ duża podwyżka cen uderzy w wolumeny, a umiarkowana – skieruje uwagę na marże brutto. Historycznie akcje Apple rzadko rosną w dniu prezentacji nowych iPhone’ów.
Kapitalizacja spółki na zamknięciu sesji wynosiła około 4,6 biliona dolarów. Kurs jest wyższy o 15% od początku roku, nieznacznie powyżej Nasdaq. Rekord wszech czasów – 339,79 dolara na zamknięciu – padł 28 lipca 2026.
Rynek składanych telefonów: Apple zmienia reguły gry
Składane telefony to wciąż nisza. Według IDC stanowią zaledwie 2,2% globalnych wysyłek telefonów w 2026 roku. Ale nisza, do której wchodzi Apple, przestaje być niszą.
IDC prognozuje, iż Apple wyśle ponad 17 milionów składanych iPhone’ów do 2027 roku, przejmując około 40% globalnego rynku foldables. Counterpoint Research szacuje udział Apple na 25% już w 2026 roku – to drugie miejsce za Samsungiem (38%) i przed Huawei (22%). Wartość rynku ma eksplodować: średnia cena sprzedaży składanych telefonów wzrośnie o ponad 50% rok do roku w 2026 dzięki efektowi iPhone’a Duo.
Konkurencja nie czekała z założonymi rękami. Dzień przed wydarzeniem Apple Huawei zaprezentował Mate XT2 (trifold), a Xiaomi – model 18 Fold. Huawei dominuje w Chinach z 80% udziałem w segmencie składanych urządzeń. Ale to Apple ma unikalne aktywo: ekosystem. Kto ma MacBooka, AirPodsy i Apple Watch, ma potężny powód, żeby kupić składanego iPhone’a zamiast składanego Samsunga.
Czego brakuje i co budzi wątpliwości
Recenzje z pierwszego kontaktu (hands-on) są pozytywne, ale nie bezkrytyczne. iPhone Duo nie jest ani najlżejszym, ani najcieńszym składanym telefonem (5,2 mm po rozłożeniu vs. 4,5 mm Galaxy Z Fold 8). PCMag zatytułował swoją recenzję wprost:
„To pierwszy składany telefon Apple. Niespodzianka – jest drogi”.
Reddit i fora technologiczne natychmiast zwróciły uwagę na brak teleobiektywu – poważne ograniczenie dla użytkowników przyzwyczajonych do systemu trzech aparatów w serii Pro. Brak zmiennej przysłony (którą ma iPhone 18 Pro) to kolejny kompromis.
Jest też kwestia Siri AI – nowej wersji asystenta głosowego, zapowiedzianej na WWDC w czerwcu i debiutującej teraz w wersji beta. CNBC odnotowało „chłodne przyjęcie” w momencie ogłoszenia. Siri AI ma współpracować z ponad 300 tysiącami aplikacji, ale w UE na iOS nie będzie dostępna na starcie – Apple przez cały czas szuka ścieżki zgodnej z europejskimi regulacjami prywatności. Dla polskich użytkowników oznacza to prawdopodobne opóźnienie kluczowych funkcji AI.
Łańcuch dostaw: 2nm, pamięć i ryzyko geopolityczne
Z perspektywy inwestycyjnej iPhone Duo to nie tylko produkt – to test wytrzymałości łańcucha dostaw Apple. Chip A20 Pro na procesie TSMC 2nm to globalnie najnowocześniejszy procesor konsumencki. Produkcja 2nm odbywa się wyłącznie na Tajwanie, choć Apple zobowiązało się do przeniesienia części produkcji chipów iPhone’a do nowych fabryk TSMC w Arizonie.
W kontekście globalnych napięć handlowych – trwającego sporu celnego USA-Chiny, kryzysu w Cieśninie Tajwańskiej i wojny w Iranie podbijającej koszty logistyki – koncentracja krytycznej technologii na Tajwanie pozostaje jednym z największych ryzyk geopolitycznych dla Apple. Każde zaostrzenie sytuacji w Cieśninie Tajwańskiej to bezpośrednie zagrożenie dla zdolności Apple do produkcji flagowych urządzeń.
Dodajmy globalny niedobór pamięci, który Apple sam przyznał jako powód podwyżek cen. Gdy trzej producenci – SK Hynix, Samsung i Micron – kontrolują praktycznie cały rynek, a popyt na pamięć napędzany przez centra danych AI rośnie wykładniczo, konkurencja o komponenty między sektorem telefonowym a centrami danych będzie się zaostrzać.

3 godzin temu







