Setki tysięcy, o ile nie miliony Irańczyków wychodzą na ulice, demonstrując przeciwko wysokiej inflacji i złej sytuacji gospodarczej kraju. Protesty eskalują i przeradzają się w zamieszki. Coraz częściej pojawiają się hasła polityczne, a reżim używa narastającej siły. Już są dziesiątki ofiar i tysiące aresztowanych. Największe demonstracje dopiero nadchodzą - pisze dla Wirtualnej Polski Jarosław Kociszewski.