Jak nie przepłacić za nawozy azotowe i nie stracić na plonie? Klucz tkwi w danych

3 godzin temu

Azot to dziś jeden z największych kosztów w produkcji roślinnej – choćby 40% budżetu. Jednocześnie to od niego zależy plon i zawartość białka. Coraz więcej gospodarstw rezygnuje więc z „nawożenia na oko” i sięga po czujniki, które w czasie rzeczywistym pokazują, ile azotu faktycznie potrzebuje roślina. Efekt? Mniej strat, lepsza jakość i realny zysk liczony w setkach złotych na tonie.

Inteligentne nawożenie azotem jest kluczowe, ponieważ rolnik musi jednocześnie przestrzegać krajowych rozporządzeń, limitów, zadbać o plony o wysokiej zawartości białka na najżyźniejszych częściach ziemi, a na koniec… wyjść finansowo na swoje.

Nawożenie azotem stanowi nawet od 20 do 40% kosztów uprawy roślin*. Przy takich liczbach i tylu zależnościach nie ma miejsca na prowadzenie zabiegów na oko – podkreśla Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.

Zaawansowana diagnostyka od ręki, czyli HarvestLab 3000

Optymalizacja stosowania nawozów azotowych ma sens tylko wtedy, gdy rolnik posiada pełen obraz kondycji swoich upraw, a więc zna ich parametry. Rzetelne dane są fundamentem precyzyjnego planowania zmian. W gospodarstwach na całym świecie w tej analitycznej misji rolników wspiera HarvestLab 3000, czyli bardzo dokładne, mobilne laboratorium. Czujnik można zamontować w kombajnie, wozie asenizacyjnym i sieczkarni polowej lub wykorzystać jako niezależne narzędzie do analizy paszy.

W HarvestLab 3000 system analizy składników ziarna dostarcza w czasie rzeczywistym dane na temat jakości uprawy podczas zbioru. Rolnik zna poziom wilgotności, zawartość białka, skrobi i tłuszczu w różnych uprawach. Może również stwierdzić, czy pszenica jest jakości chlebowej czy paszowej. Natomiast po zakończeniu sezonu analiza map składników pokarmowych dostarcza mu cennych informacji na temat skuteczności pobierania składników pokarmowych, na przykład właśnie azotu, aby zaplanować nawożenie w następnym sezonie – opowiada Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.

Znajdź idealną dawkę dla swojego pola. Przełomowe badania agronomów, rolników i zespołu John Deere

Zespół ekspertów, w tym specjalistów John Deere, zbadał, w jaki sposób lepsze zarządzanie azotem może zwiększyć rentowność gospodarstwa. Od sezonu wegetacyjnego 2022/23 w gospodarstwie Jamesa Goodleya w Wielkiej Brytanii trwa najnowocześniejszy projekt badawczy dotyczący efektywności wykorzystania azotu (NUE). Celem badań jest m.in. zoptymalizowanie wykorzystania azotu, zrozumienie zastosowania czujników HarvestLab oraz zwiększenie rentowności. Wnioski po ostatnim sezonie 2024/25?

Pod lupę wzięto dwa poletka – „Tivans” oraz „Footpath”. Pierwsze zostało zaorane i obsiane przy użyciu brony mechanicznej, natomiast na drugim zastosowano siew bezpośredni, bez uprawy. Oba pola mają piaszczysto-gliniastą glebę i zostały obsiane pszenicą.

Na obu polach zastosowano pięć różnych sposobów nawożenia. Najlepsze wyniki ekonomiczne (różnica między przychodem ze sprzedaży zboża a kosztem zastosowanego nawozu azotowego) uzyskano dzięki pakietowi 160 kg/ha N plus mikroelementy oraz przy zastosowaniu aplikacji FINE (to zalecenia Framework for Improving Nitrogen Efficiency obejmujące 230 kg N/ha dla pola „Tivans” i 205 kg N/ha dla pola „Footpath”) – streszcza badanie Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.

Zaprojektowanie optymalnego procesu nawożenia wymaga oczywiście skrupulatności i niezawodnego technologicznego wsparcia. Wieloletnie testy w brytyjskim gospodarstwie udowodniły przy okazji, iż czujnik HarvestLab to partner godny zaufania – dodaje Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.

Niewielki czujnik o mocy pełnoskalowego laboratorium i realny zysk

W trakcie wspomnianych badań w gospodarstwie Jamesa Goodleya porównano pomiary z czujnika HarvestLab z wynikami laboratoryjnymi uzyskanymi dzięki standardowych urządzeń.

Wiemy, iż eksperci stwierdzili silne korelacje między odczytami HarvestLab a wynikami laboratoryjnymi. Czujnika od John Deere można więc ze spokojem używać do precyzyjnego zarządzania dawkami azotu, a także do segregacji ładunków pszenicy na przemiał. Eksperci szacowali, iż kooperacja z HarvestLab może przynieść rolnikowi oszczędność w wysokości 20–50 funtów na tonę, czyli – przeliczając – między 95 a 245 złotych za tonę – wyjaśnia Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.

Źródło: John Deere, opr. mw

Idź do oryginalnego materiału