Sądzę, iż odpowiedź „To zależy” kompletnie Was nie satysfakcjonuje. Dlatego postanowiłem pogłębić temat.
Wersja 1. Business Insider.
W zeszłym roku ukazał się artykuł, w którym przyjęto wzór na majątek pięćdziesięciolatka:
ostatnia roczna pensja x 20% x 28 lat =?
I ten znak zapytania to właśnie prognozowany średni majątek. Przy czym założono:
- początek pracy – 22 lata (jakaś średnia z danych statystycznych),
- czas pracy 28 lat (50-22),
- oszczędności 20% dochodu.
Tym samym rodzina zarabiająca 2 średnie krajowe (12k netto) powinien posiadać majątek 144.000 x 20% x 28= 806 tys. zł. Stąd już blisko do miliona.
Wersja 2. Dr Stanley i Dr Danko
W „Sekretach amerykańskich milionerów” opracowano wzór spodziewanej zamożności, dość podobny:
wiek x 10% x roczny dochód.
W tej sytuacji, nasz „50-letni średniak” powinien mieć:
50 x 10% x 144.000= 720.000 zł.
Dr Stanley i Dr Danko wprowadzili jeszcze jedną matematyczną zależność – pojęcie „przodownika w budowie bogactwa” czyli osobę, która ma wartość majątku 2 razy większą niż spodziewana. Inaczej nazwano go „zamożnym pod względem majątku” w odróżnieniu od „zamożnego pod względem dochodu”. Taka osoba przy niezmienionych parametrach (wiek 50 lat, dochód rodziny 12k miesięcznie) powinna dysponować majątkiem 1,44 mln zł.
Wersja 3. Oszczędny milioner.
Koncepcja przedstawiona w Business Insiderze jak i „Sekretach amerykańskich milionerów” ma trzy słabości:
- Nie bierze pod uwagę faktycznego wieku rozpoczynania pracy, który może się różnić i ma ogromne znaczenie zwłaszcza w przypadku ludzi młodych (30-latków).
- Opiera się na dochodzie z ostatniego roku, czasem znacząco odbiegającym od średniej.
- Nie uwzględnia stopy zwrotu ani poziomu wydatków.
Wymyślając równanie na trójkąt zamożności (zarobki-oszczędności)x inwestycje) starałem się uwzględnić te fakty. Uproszczony wzór był jednak koncepcją teoretyczną, a nie ścisłym wyliczeniem matematycznym. Na potrzeby książki starałem się go udoskonalić i doszedłem do tego:
(średnia arytmetyczna dochodów z ostatnich 10 lat x średnia stopa oszczędności) x (stopa zwrotu z majątku x liczba lat osiągania znacznego dochodu).
gdzie:
-stopa oszczędności jest wartością procentową (np. oszczędzam 20% dochodu),
- stopa zwrotu wyrażona jest liczbą np. 1,1 w przypadku 10%,
- liczba faktycznych lat osiągania dochodu oznacza również osiąganie dochodu z inwestycji obejmuje więc rentierów.
Popatrzcie jak to wygląda na przykładzie naszego 50 latka.
Średnia arytmetyczna dochodów wynosi ok. 9000 zł x 12 miesięcy = 108.000 zł (jest niższa niż ostatnia pensja).
Stopa oszczędności – 20% (sporo przy takim dochodzie, ale idzie o różnicę).
Stopa zwrotu – 6% (czyli 1,06)
Liczba lat osiągania dochodu 26 lat (po studiach).
I podstawmy do wzoru:
(108.000 zł *0,2)*(1,06 x 26)=21.600 x27,56 = 595.296 zł.
Moja liczba jest najniższa i już ją tłumaczę. Stało się tak z kilku powodów. Pierwszy – uśredniłem dochody, drugi – wprowadziłem rzeczywisty czas pracy, a nie wiek ani średni czas pracy w populacji, trzeci – uwzględniłem indywidualną stopę zwrotu.
Teraz wyjaśnienie. Niektórym liczba (Polacy mają przeciętny majątek znacznie niższy) wydaje się i tak zawyżona. Niektórzy powiedzą – ale przecież wielu coś odziedziczyło. Spora grupa zauważy – oszczędności 20% przy przeciętnym dochodzie – nierealne. Ależ to tylko wzór. Osobiście uważam, iż „oszczędzanie” 20% wcale nie jest takie trudne (o ile nie popełnimy rażących błędów), a te blisko 600k oznacza cały majątek, a nie tylko gotówkę w banku. Dlatego starałem się liczbami i ich uzasadnieniem pogodzić tych, dla których 600k było za wysokim progiem, jak i tych, którzy zauważyli jego zaniżenie w stosunku do wyliczeń Dr Stanleya, Dr Danko i portalu Business Insider.
Paradoksalnie mój przypadek pokazuje, iż w wersji 1 (BI) i w wersji 2 (Danko i Stanley) spodziewany majątek byłby sporo niższy (nawet o połowę) – właśnie dlatego, iż nie uwzględnia 10% stopy zwrotu. Doskonale wpisuję się bowiem w definicję „zamożnego pod względem majątku” – w uproszczeniu „oszczędnego milionera”.
Ale wracając na koniec do Rodziny Przeciętnych. jeżeli trzymają pieniądze na lokatach, mają sporo pożyczek/kredytów choćby te 595k może okazać się progiem zbyt wysokim. Dlaczego? Ponieważ oszczędzają ledwie 10% (uwzględniając spłatę kapitału hipoteki), a stopa zwrotu może wynosić 3%. Wtedy faktycznie, nic dziwnego, iż zostaje im 20k na rachunku bankowym i 200k nadwyżki wartości mieszkania nad kredytem. Tego ani wersja 1 ani 2 nie są w stanie pokazać.









