JCB Fastrac 6300. Oto ciągnik z kagańcem, bo jest za szybki. Ile kosztuje ten bolid?

6 godzin temu

Na targach AgroTech w Kielcach rolnicza technika jak co roku próbuje nas przekonać, iż przyszłość właśnie zaparkowała w hali wystawowej. Wśród maszyn, które przyciągały spojrzenia nie tylko wielkością, ale i… prędkością, szczególnie wyróżniał się najnowszy ciągnik z brytyjskiej stajni – JCB Fastrac 6300.

I nie chodzi tu wcale o to, iż jest największy czy najmocniejszy. Chodzi o coś znacznie bardziej przyziemnego – a adekwatnie drogowego. Otóż ten ciągnik ma elektroniczny ogranicznik prędkości ustawiony na 66 km/h.

Ktoś mógłby zapytać: po co w ogóle taki kaganiec?

Nieoficjalnie przedstawiciele JCB przyznają półgłosem, iż to rozwiązanie jest… konieczne. Podczas testów na fabrycznych torach model 6300 miał bowiem osiągać około 80 km/h. A to już prędkość, przy której rolnik mógłby pomylić drogę do skupu z wjazdem na autostradę.

Co aż tak napędza Fastraca 6300?

Pod maską nowego Fastraca pracuje dobrze znana w świecie maszyn jednostka FPT Nef o pojemności 6,7 litra. Sześciocylindrowy diesel rozwija około 335 KM i generuje moment obrotowy sięgający 1400 Nm.

W praktyce oznacza to jedno: ciągnik nie tylko potrafi gwałtownie jechać, ale też ma czym pociągnąć ciężki zestaw. A w transporcie – który dla Fastraców zawsze był naturalnym środowiskiem – to właśnie moment obrotowy robi robotę.

Bezstopniowa przekładnia? – ależ oczywiście

Napęd przenosi bezstopniowa skrzynia ZF Eccom CVT, która pozwala płynnie dobierać prędkość zarówno do pracy w polu, jak i jazdy drogowej. System sterowania przekładnią sam pilnuje, aby silnik pracował w optymalnym zakresie obrotów – czyli tam, gdzie paliwo nie znika z baku w tempie godnym wyścigówki.

Zawieszenie jak w Citroenie DS

To, co w Fastracu zawsze było wizytówką konstrukcji, pozostało nią także w modelu 6300. Ciągnik wyposażono w hydropneumatyczne zawieszenie obu osi, które dodatkowo oferuje regulację prześwitu w zakresie do 10 cm.

Dzięki temu maszyna może obniżyć się podczas jazdy z dużą prędkością, poprawiając stabilność, a w razie potrzeby podnieść, gdy trzeba wjechać w pole lub pokonać nierówności.

Jakby się ktoś zastanawiał, to przez cały czas jest to ciągnik, fot. Adam Ładowski

Traktor czy ciężarówka? – i to i to

Patrząc na ten model trudno oprzeć się wrażeniu, iż brytyjscy konstruktorzy od lat próbują odpowiedzieć na jedno pytanie: czy ciągnik musi być powolny? JCB Fastrac 6300 zdaje się odpowiadać: absolutnie nie.

Tyle tylko, iż dla bezpieczeństwa – i być może dla spokoju policji drogowej – ktoś postanowił założyć mu elektroniczny kaganiec. Bo gdyby pozwolić mu biec swobodnie, mógłby się okazać najbardziej rozpędzonym ciągnikiem na polskiej wsi.

Ile kosztuje ten bolid?

No cóż, jeżeli jesteście ciekawi ceny , to nieoficjalnie mówi się, iż Fastrac 6300 – w zalezności od wyposażenia i opcji, będzie kosztował 1,1 – 1,3 miliona złotych. To mniej niż bolid F1. Chętni już są.

Idź do oryginalnego materiału