Jeszcze kilka lat temu sprawa była prosta. Giełda kryptowalut służyła do handlu kryptowalutami. Bitcoin, Ethereum, altcoiny, kontrakty, czasem staking. Dziś rynek się zmienia, a wraz z nim, potrzeby użytkowników.
Użytkownicy mają portfele Web3, konta na kilku giełdach, aplikacje do akcji, ETF-ów, surowców i stablecoinów. Przełączanie się między nimi stało się normą, ale też źródłem frustracji. I właśnie w tym momencie Bitget publikuje białą księgę, która nie opisuje nowej funkcji, ale stawia dużo szerszą tezę: przyszłość giełd to integracja wielu rynków w jednym prostym interfejsie.
Zamiast nowych dodatków, widzimy więc przejście na nowy model handlu.
Giełda uniwersalna, czyli co dokładnie?
W dokumencie Bitget pojawia się pojęcie Giełdy Uniwersalnej (UEX). Nie chodzi jednak o hasło marketingowe, tylko o konkretną wizję platformy, która przestaje dzielić świat finansów na osobne silosy.
Każda giełda mówi o innowacjach, ale prawdziwy postęp zaczyna się wtedy, gdy systemy nabierają sensu dla użytkowników. UEX ma na celu zapewnienie współpracy rynków. Jedno konto, jedno doświadczenie oraz poziom przejrzystości i ochrony, któremu użytkownicy mogą naprawdę zaufać.
– komentuje Gracy Chen
Krypto, tokenizowane akcje, ETF-y, towary, waluty czy metale szlachetne funkcjonują w jednym środowisku. Jedno konto, jeden system zarządzania ryzykiem, jeden prosty interfejs. Bez konieczności przenoszenia kapitału między aplikacjami i bez uczenia się każdej z nich osobno.
To podejście, które wyraźnie wychodzi poza klasyczne myślenie o giełdzie kryptowalut jako „miejscu do handlu coinami”.
Trading different assets today means juggling platforms, higher costs, and risks.
Bitget 𝗨𝗘𝗫 𝗪𝗵𝗶𝘁𝗲𝗽𝗮𝗽𝗲𝗿 explains how a new exchange model, could finally solve the challenges within a unified, AI-driven ecosystem.
Dive in pic.twitter.com/7viGZc3opz
Problem, o którym branża mówi coraz głośniej
Biała księga trafia w temat, który dostrzega coraz więcej użytkowników. Giełdy przez ostatnie lata rosły „doklejając” funkcje. Portfel Web3 tu, AI tam, copy trading obok, launchpad jeszcze gdzieś indziej.
Efekt? Mnóstwo narzędzi, które są obok siebie, ale nie zawsze ze sobą współpracują.
Bitget wprost wskazuje, iż kolejny etap nie będzie polegał na mnożeniu nowych funkcji, tylko na tym, jak głęboko są one zintegrowane. To różnica między platformą, która „ma AI”, a taką, w której sztuczna inteligencja realnie wpływa na sposób realizacji transakcji i zarządzania portfelem.
AI jako element infrastruktury, nie gadżet
Dobrym przykładem jest GetAgent, czyli agent AI wspierający handel. W ujęciu Bitget nie jest to osobna zabawka dla chętnych, ale element wpisany w logikę całej platformy.
To istotne rozróżnienie, bo w ostatnich dwóch latach AI stało się jednym z najbardziej nadużywanych słów w branży. Tutaj nacisk położono nie na sam fakt „posiadania AI”, ale na to, czy narzędzia faktycznie komunikują się z resztą systemu.
Bezpieczeństwo jako fundament
W dokumencie sporo miejsca poświęcono też bezpieczeństwu, co w obecnym klimacie rynkowym nie jest przypadkiem. Proof-of-reserves, transparentność i fundusz ochronny o wartości 700 mln dolarów to elementy, które budują zaufanie użytkowników. Jest to ważne zarówno dla osób, dla których naturalnym środowiskiem jest rynek kryptowalut, jak i dla tych związanych dotychczas bardziej z tradycyjnymi rynkami.
To sygnał szczególnie istotny dla użytkowników, którzy pamiętają upadki dużych graczy z poprzedniego cyklu. W modelu giełdy uniwersalnej bezpieczeństwo nie jest dodatkiem, tylko absolutną podstawą.
Dlaczego ten dokument jest teraz szczególnie ważny?
Tokenizacja aktywów przyspiesza. Coraz więcej mówi się o tokenizowanych akcjach, obligacjach czy surowcach. Równolegle handel wspomagany przez AI przestaje być eksperymentem, a zaczyna być realnym narzędziem pracy.
W takim otoczeniu giełda, która obsługuje tylko jeden wycinek rynku, zaczyna wyglądać jak rozwiązanie tymczasowe. Biała księga Bitget nie tyle ogłasza gotowy standard, co rysuje mapę drogową dla całej branży – także dla fintechów i instytucji tradycyjnych, które dopiero oswajają się z rynkami on-chain.
Co z tego wynika dla użytkownika?
Z perspektywy użytkownika przekaz jest prosty, choćby jeżeli sama technologia w tle jest złożona. Mniej chaosu, mniej kont i brak konieczności przełączania się między narzędziami. To wszystko zapewnia po prostu większą spójność.
Czy model giełdy uniwersalnej stanie się rynkowym standardem? To się dopiero okaże. Ale jedno jest pewne: kierunek został jasno określony, a dyskusja o przyszłości giełd coraz rzadziej dotyczy pojedynczych funkcji, a coraz częściej całej architektury.
I właśnie dlatego ten dokument warto traktować nie jako materiał promocyjny, ale jako punkt odniesienia w szerszej debacie o tym, jak będą wyglądały rynki finansowe w kolejnych latach.

1 dzień temu