Kawa tanieje na ICE. Rekordowe zbiory zderzają się z niskimi zapasami arabiki

5 godzin temu

Kontrakty na arabikę spadały w czwartek o około 5 proc., schodząc w okolice 3,18-3,20 dolara za funt. Przecena nastąpiła po silnym odbiciu od czerwcowych minimów i wygląda przede wszystkim na realizację zysków oraz ponowną wycenę rekordowych zbiorów w Brazylii. Spadkowego obrazu nie można jednak uznać za jednoznaczny: zapasy kawy dopuszczonej do dostaw na giełdzie ICE pozostają wyjątkowo niskie, a ryzyko pogodowe przed okresem kwitnienia przez cały czas jest znaczące.

Notowania arabiki na ICE znalazły się w czwartek pod silną presją. Cena zniżkowała do około 3,19 dolara za funt, a więc o ok. 5 procent. Skala ruchu jest duża, ale trzeba ją oceniać w szerszej perspektywie. Od czerwcowego dołka rynek wzrósł wcześniej o kilkadziesiąt procent, napędzany obawami pogodowymi, opóźnieniami brazylijskich zbiorów i spadkiem zapasów giełdowych.

Obecna przecena przypomina zatem przede wszystkim zamykanie części pozycji po mocnym rajdzie. Sprzedającym sprzyja również poprawa warunków do prowadzenia zbiorów w Brazylii. Według Safras & Mercado do 5 sierpnia zebrano około 84 proc. brazylijskiej kawy. To wciąż mniej niż 94 proc. przed rokiem i poniżej pięcioletniej średniej wynoszącej 90 proc., ale oznacza wyraźny postęp po wcześniejszych opóźnieniach.

Brazylia dostarczy rekordową ilość kawy

Najmocniejszym argumentem przemawiającym za niższymi cenami jest perspektywa bardzo dużej podaży. Amerykański Departament Rolnictwa prognozuje, iż światowa produkcja kawy w okresie 2026/27 wzrośnie o 6 proc., do rekordowych 189,7 mln 60-kilogramowych worków. Produkcja arabiki ma zwiększyć się o 12 proc., a globalne zapasy końcowe – o 1,9 mln worków, do 26,3 mln.

Kluczowa pozostaje oczywiście Brazylia. USDA szacuje tamtejsze zbiory na rekordowe 71,9 mln worków, czyli o 14 proc. więcej niż sezon wcześniej. Oficjalna brazylijska agencja Conab jest bardziej ostrożna i mówi o 66,7 mln worków, natomiast Safras & Mercado ocenia potencjał zbiorów jeszcze wyżej – na 75,65 mln worków.

Rozbieżność między prognozami pokazuje, iż dokładna wielkość podaży pozostaje przedmiotem sporu. Wszystkie główne ośrodki są jednak zgodne co do kierunku: Brazylia zbierze znacznie więcej kawy niż przed rokiem. To naturalnie zachęca fundusze do redukowania długich pozycji, szczególnie po wcześniejszym gwałtownym wzroście cen.

Zapasy ICE przez cały czas alarmująco niskie

Duży zbiór nie rozwiązuje jednak automatycznie problemu dostępności wysokiej jakości arabiki. Według najnowszych raportów branżowych zapasy certyfikowane przez ICE spadły do około 243-244 tys. worków, najniższego poziomu od mniej więcej dwóch i pół roku. Dla porównania, na koniec czerwca International Coffee Organization raportowała jeszcze 410 tys. worków.

Istotna jest przy tym nie tylko ilość, ale także jakość brazylijskiego surowca. Sucafina wskazuje, iż część tegorocznych partii rozczarowuje wielkością ziaren i jakością naparu. Ogranicza to liczbę worków, które mogą zostać skierowane do magazynów giełdowych. Na rynku może więc pojawić się dużo kawy ogółem, ale niekoniecznie wystarczająco dużo surowca spełniającego wymagania ICE i odbiorców poszukujących jakościowej arabiki.

Ta rozbieżność tłumaczy wyjątkowo dużą zmienność notowań. Rynek terminowy wycenia rekordowe zbiory, podczas gdy fizyczny segment arabiki przez cały czas funkcjonuje przy niewielkim buforze bezpieczeństwa.

El Niño pozostaje ryzykiem dla kolejnego sezonu

Drugim czynnikiem ograniczającym potencjał dalszych spadków jest El Niño. Najnowsza dostępna prognoza amerykańskiego Climate Prediction Center, opublikowana 9 lipca, wskazywała na 97-procentowe prawdopodobieństwo utrzymania się zjawiska do początku wiosny 2027 r. NOAA oceniało również na 81 proc. szansę, iż w okresie od października do grudnia El Niño osiągnie bardzo dużą siłę.

Dla Brazylii najważniejsze będą wrzesień i kolejne miesiące, gdy rozpocznie się kwitnienie plantacji decydujące o przyszłych zbiorach. Nieregularne opady lub nadmiernie wysokie temperatury mogłyby pogorszyć ich potencjał. Ryzyko to dotyczy jednak głównie następnego cyklu produkcyjnego, podczas gdy rekordowa bieżąca podaż zaczyna oddziaływać na rynek już teraz.

Spadek nie kończy napięcia na rynku kawy

Czwartkowa przecena wzmacnia krótkoterminowy obraz podażowy, ale nie przesądza o trwałym powrocie kawy do trendu spadkowego. Rynek znajduje się pomiędzy dwiema przeciwstawnymi siłami: rekordową produkcją w Brazylii i na świecie oraz wyjątkowo niskimi zapasami arabiki kwalifikującej się do dostaw giełdowych.

W najbliższych tygodniach inwestorzy będą obserwować przede wszystkim tempo sprzedaży brazylijskich producentów, jakość nowego ziarna i stan magazynów ICE. Coraz większe znaczenie będą miały również opady w okresie kwitnienia. o ile dostawy dobrej jakości arabiki nie zaczną odbudowywać zapasów, obecna przecena może okazać się jedynie korektą po wcześniejszym rajdzie, a nie początkiem trwałego załamania cen.

Źródła: USDA, XTB

Idź do oryginalnego materiału