Kevin Warsh na czele Rezerwy Federalnej: stabilizacja czy zmiana kursu?

8 godzin temu

Koniec stycznia przyniosł rozstrzygnięcie polityczno-rynkowego serialu pod tytułem „kto zostanie kolejnym przewodniczącym Rezerwy Federalnej”. Rynek odebrał wynik jako względnie stabilizujący, oczywiście nie uwzględniając reakcji na metalach szlachetnych. Wybór dokonany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa padł na Kevina Warsha, a pierwsza reakcja rynków finansowych sugeruje, iż inwestorzy postrzegają go jako kandydata zdolnego do podtrzymania wiarygodności amerykańskiej polityki pieniężnej. Kurs euro wobec dolara cofnął się w okolice 1,1850, natomiast na rynku metali szlachetnych doszło do gwałtownej przeceny, co wskazuje na spadek oczekiwań dotyczących szybkiego i głębokiego luzowania polityki pieniężnej w USA.

Reputacja Kevina Warsha

Podstawowym argumentem przemawiającym za taką interpretacją jest reputacja Warsha z okresu, gdy zasiadał w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku. W tamtym czasie uchodził on za wyraźnego „jastrzębia”, wielokrotnie ostrzegającego przed ryzykiem inflacyjnym oraz krytycznie odnoszącego się zarówno do obniżek stóp procentowych, jak i do programów skupu aktywów prowadzonych przez Rezerwę Federalna. Taki wizerunek sprawia, iż rynki postrzegają go jako osobę relatywnie odporną na bieżącą presję polityczną.

Jednocześnie coraz częściej podnoszony jest argument, iż w ostatnich latach Warsh istotnie złagodził swoją retorykę, a w niektórych wypowiedziach wręcz opowiadał się za obniżkami stóp procentowych, co zbliżałoby go do stanowiska prezentowanego przez Trumpa. Rodzi to zasadnicze pytanie, czy mamy do czynienia z autentyczną zmianą poglądów, czy raczej z taktycznym dostosowaniem narracji, mającym zwiększyć jego szanse na objęcie stanowiska szefa Fedu. Nie można też wykluczyć, iż wcześniejsza „jastrzębia” postawa Warsha miała w większym stopniu charakter polityczny niż doktrynalny, co dodatkowo utrudnia jednoznaczną ocenę jego przyszłych decyzji.

Ryzyka monetarne dla dolara amerykańskiego

Na obecnym etapie nie sposób rozstrzygnąć tej kwestii jednoznacznie i paradoksalnie właśnie ta niejednoznaczność może czynić Warsha idealnym kandydatem z punktu widzenia Białego Domu. Doświadczenia z przeszłości pokazują bowiem, iż Trump ponosił porażki przy nominacjach do Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej, czego najbardziej znanym przykładem była nieudana kandydatura Judy Shelton. W tej sytuacji prezydent nie może pozwolić sobie na wskazanie osoby, która byłaby postrzegana jako oczywiste przedłużenie władzy wykonawczej i z tego powodu miałaby niewielkie szanse na zatwierdzenie przez Senat, a w szczególności przez senacką Komisję Bankową. „Jastrzębia” przeszłość Warsha działa tu na jego korzyść, zwiększając prawdopodobieństwo formalnego zatwierdzenia nominacji.

Nie zmienia to jednak faktu, iż Trump konsekwentnie i otwarcie domaga się niższych stóp procentowych, co wielokrotnie podkreślał w swoich publicznych wypowiedziach. Oczekiwania wobec nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej są więc jasne, a sam Warsh musi być ich w pełni świadomy, skoro zdecydował się przyjąć nominację. Z tego względu byłoby przedwczesne całkowite ignorowanie ryzyk monetarnych dla dolara amerykańskiego. choćby jeżeli krótkoterminowo rynek interpretuje wybór Warsha jako czynnik stabilizujący, w średnim horyzoncie pozostaje otwarte pytanie, czy presja polityczna nie doprowadzi do bardziej „gołębiego” zwrotu w polityce pieniężnej, niż w tej chwili zakładają inwestorzy.

Źródło: OANDA TMS Brokers

Idź do oryginalnego materiału