Koniec giełdowego rajdu? Ceny zbóż zaczęły spadać

2 godzin temu

Czwartkowa sesja na światowych giełdach surowcowych przyniosła niewielkie spadki cen zbóż i roślin oleistych. Po dynamicznych wzrostach z poprzednich dni inwestorzy zdecydowali się na realizację części zysków. Presję na notowania wywierały również trwające żniwa, umocnienie dolara oraz słabsze od oczekiwań dane dotyczące eksportu amerykańskich zbóż.

Koniec giełdowego rajdu? Ceny zbóż zaczęły spadać

Nie oznacza to jednak, iż rynek przestał reagować na sytuację geopolityczną. Napięcia w rejonie Zatoki Perskiej oraz problemy logistyczne w basenie Morza Czarnego przez cały czas mogą wywoływać gwałtowne zmiany cen.

Pszenica, kukurydza i rzepak potaniały na MATIF

Na giełdzie MATIF w Paryżu wszystkie najważniejsze kontrakty rolne zakończyły czwartkową sesję na minusie.

Kontrakt na pszenicę z dostawą we wrześniu 2026 roku potaniał o 2 euro, czyli 0,86 proc., do poziomu 229,50 euro za tonę. W trakcie sesji jego cena dochodziła jednak do 237,25 euro za tonę, co pokazuje, jak duża była zmienność notowań.

Jeszcze mocniej spadła kukurydza. Listopadowy kontrakt został wyceniony na 243,75 euro za tonę, po obniżce o 2,50 euro, czyli 1,02 proc.

Rzepak z dostawą w sierpniu 2026 roku stracił 5,25 euro, kończąc handel na poziomie 535,75 euro za tonę. Oznacza to dzienny spadek o 0,97 proc. W czasie sesji cena rzepaku sięgała 546,25 euro za tonę.

Spadki miały przede wszystkim charakter korekcyjny. Po wcześniejszym, gwałtownym wzroście notowań część funduszy zdecydowała się zamknąć zyskowne pozycje. Jednocześnie na rynku europejskim coraz wyraźniej widoczna jest presja podaży wynikająca z postępujących żniw.

Geopolityka przez cały czas może gwałtownie zmieniać ceny

Mimo czwartkowej korekty sytuacja na rynkach pozostaje napięta. Jednym z najważniejszych czynników wpływających na handel surowcami są wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Rynek ropy naftowej przez cały czas obawia się możliwych utrudnień w żegludze przez cieśninę Ormuz. To jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy i paliw na świecie. Każde ograniczenie przepustowości tego kanału może podnieść ceny energii, frachtu oraz produkcji rolnej.

W przypadku zbóż najważniejsze znaczenie ma sytuacja w rejonie Morza Czarnego. Uczestnicy rynku obserwują zarówno ukraińskie porty w rejonie Odessy, jak i rosyjskie terminale nad Morzem Azowskim. Ewentualne zakłócenia w eksporcie mogłyby gwałtownie przełożyć się na wzrost cen pszenicy i kukurydzy.

Na razie jednak inwestorzy uznali, iż po silnej środowej zwyżce rynek potrzebuje korekty i nowych impulsów.

Francja może zakończyć sezon z większymi zapasami zbóż

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na notowania były pierwsze prognozy bilansów zbóż we Francji na sezon 2026/2027. FranceAgriMer zakłada, iż zapasy końcowe najważniejszych gatunków mogą być wyższe niż rok wcześniej.

Zapasy francuskiej pszenicy miękkiej na 30 czerwca 2027 roku mają wynieść 3,649 mln ton, wobec 3,379 mln ton rok wcześniej. Oznaczałoby to wzrost o 270 tys. ton.

Jeszcze większy przyrost przewidywany jest w przypadku jęczmienia. Zapasy końcowe mają zwiększyć się z 1,385 mln ton do 1,906 mln ton, czyli o ponad pół miliona ton.

Zapasy pszenicy durum prognozowane są na 114 tys. ton, a więc niemal na takim samym poziomie jak w poprzednim sezonie.

Większe zapasy w jednym z najważniejszych państw produkujących i eksportujących zboża w Unii Europejskiej mogą ograniczać potencjał wzrostowy cen, szczególnie jeżeli eksport nie przyspieszy.

Niemcy zbiorą mniej pszenicy i jęczmienia

Odmiennie przedstawia się sytuacja w Niemczech. Według najnowszych szacunków niemieckiego stowarzyszenia spółdzielni rolniczych DRV tegoroczna produkcja zbóż będzie niższa niż przed rokiem.

Zbiory pszenicy mają wynieść 21,89 mln ton, co oznacza spadek o 5,4 proc. w porównaniu z poprzednim sezonem.

Produkcja jęczmienia ozimego została oszacowana na 9,34 mln ton, czyli o 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Znacznie poważniejszy spadek przewidywany jest w przypadku jęczmienia jarego. Zbiory mają wynieść 1,46 mln ton, czyli aż o 19,5 proc. mniej w ujęciu rocznym.

Lepiej wygląda sytuacja na rynku rzepaku. Niemcy mogą zebrać 4,03 mln ton nasion, o 1,5 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

Dane te mogą wspierać europejskie ceny zbóż w dalszej części sezonu, jednak na razie rynek większą wagę przykłada do postępu żniw oraz bieżącej podaży.

Kukurydza najmocniej straciła w Chicago

Spadki objęły także giełdę CBOT w Chicago. Największą przecenę odnotowała kukurydza, której wrześniowy kontrakt stracił 1,34 proc. i zakończył sesję na poziomie 4,415 dolara za buszel.

Pszenica potaniała o 0,41 proc., do 6,7475 dolara za buszel. Soja straciła 0,60 proc. i została wyceniona na 11,95 dolara za buszel.

Wzrost odnotowała natomiast śruta sojowa. Jej cena zwiększyła się o 1,25 proc., do 322,9 dolara za tonę. Olej sojowy potaniał o 0,67 proc., do 72,43 dolara.

Przecena pojawiła się po tym, jak kontrakty dotarły do ważnych poziomów technicznych. Dla pszenicy była to bariera 7 dolarów za buszel, dla kukurydzy 4,75 dolara, a dla soi 12 dolarów.

Osiągnięcie tych poziomów zachęciło fundusze do realizacji zysków. Do sprzedaży większej ilości surowca przystąpili również producenci, którzy wykorzystali wcześniejszy wzrost cen.

Pogoda w USA uspokoiła część inwestorów

Na notowania w Chicago wpływały również prognozy pogody. Zapowiadany spadek temperatur w najważniejszych regionach produkcji kukurydzy i soi ograniczył obawy o kondycję upraw.

Chłodniejsza pogoda może zmniejszyć stres termiczny roślin, szczególnie w okresie kluczowym dla tworzenia plonu kukurydzy. Rynek zmniejszył więc premię pogodową, która w poprzednich dniach wspierała wzrost cen.

Sytuacja pozostaje jednak zmienna. Każde pogorszenie prognoz dotyczących opadów lub powrót ekstremalnych temperatur może ponownie pobudzić zakupy kontraktów.

Eksport amerykańskich zbóż rozczarował

Presję na amerykańskie notowania zwiększyły dane USDA dotyczące tygodniowej sprzedaży eksportowej.

W przypadku pszenicy sprzedaż w okresie 2026/2027 wyniosła jedynie 235 tys. ton. Kukurydzy sprzedano 315 tys. ton ze starych zbiorów oraz 311 tys. ton z nowych.

Słabo wypadła również sprzedaż soi ze starego sezonu, która wyniosła 188 tys. ton. Wyjątkiem była soja z dostawą w nowym sezonie. W tym przypadku zakontraktowano aż 1,77 mln ton, co było wynikiem wyraźnie lepszym od pozostałych kategorii.

Słabszy eksport zbóż oznacza większe ryzyko wzrostu zapasów w USA, a tym samym ogranicza możliwości trwałego odbicia cen.

Ropa potaniała, dolar się umocnił

Czwartkowe spadki objęły także rynek energii. Ropa WTI potaniała do 78,95 dolara za baryłkę, a europejski Brent do 84,23 dolara. W obu przypadkach przecena przekroczyła 0,8 proc.

Na rynku wciąż utrzymują się obawy dotyczące sytuacji w rejonie cieśniny Ormuz, ale jednocześnie inwestorzy zwracają uwagę na wysoką podaż surowca oraz niepewność dotyczącą światowego popytu.

Dodatkową presję na surowce wywarło umocnienie dolara. Kurs EUR/USD spadł o 0,18 proc., do poziomu 1,1443. Mocniejsza amerykańska waluta zwykle obniża konkurencyjność eksportu ze Stanów Zjednoczonych i ogranicza zainteresowanie kontraktami wycenianymi w dolarach.

Złoty osłabił się wobec głównych walut. Kurs dolara wzrósł do 3,7841 zł, a euro do 4,3302 zł. Dla polskich producentów oznacza to, iż spadki cen na zagranicznych giełdach mogą być częściowo amortyzowane przez słabszą krajową walutę.

Gminne plany podzielą wieś. Jedni zyskają, inni stracą możliwość budowy

Rynek czeka na kolejne impulsy

Czwartkowa przecena nie przesądza jeszcze o zmianie kierunku notowań. Była przede wszystkim reakcją na wcześniejsze, dynamiczne wzrosty i okazją do realizacji zysków.

W kolejnych dniach rynek będzie obserwował postęp żniw w Europie, prognozy pogody dla amerykańskich upraw, dane eksportowe oraz sytuację w portach Morza Czarnego. Duże znaczenie przez cały czas będą miały ceny ropy, kurs dolara i rozwój napięć geopolitycznych.

Przy takiej liczbie niewiadomych ceny zbóż i rzepaku mogą przez cały czas podlegać gwałtownym wahaniom. Dla producentów oznacza to konieczność uważnego śledzenia rynku i ostrożnego podejmowania decyzji dotyczących sprzedaży tegorocznych zbiorów.

Idź do oryginalnego materiału