Koniec prowizorki przy suszy? Rolnicy chcą nowego systemu monitoringu i odszkodowań

1 godzina temu

Susza i ekstremalne temperatury przestają być problemem jednego sezonu. Dla rolników oznaczają coraz większe straty w uprawach, dla sadowników — uszkodzenia owoców, których obecny system często nie potrafi choćby prawidłowo zakwalifikować, a dla państwa — konieczność przebudowy całego podejścia do wody, ubezpieczeń i szacowania szkód.

Koniec prowizorki przy suszy? Rolnicy chcą nowego systemu monitoringu i odszkodowań Fot. KRIR

O tych problemach rozmawiano 7 lipca 2026 r. podczas spotkania Prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktora Szmulewicza z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefanem Krajewskim. W rozmowach uczestniczyli także członkowie Zespołu roboczego „Przeciwdziałanie skutkom suszy i zjawiskom atmosferycznym”. KRIR przekazała resortowi propozycje rozwiązań wypracowane wspólnie z organizacjami producentów owoców i warzyw.

Rolnicy chcą systemu, który widzi realne straty

Jednym z najważniejszych problemów wskazanych podczas spotkania jest luka w obecnym systemie oceny szkód. Jak podkreślił Wiktor Szmulewicz, w ubezpieczeniach upraw nie ma zjawiska określanego jako poparzenie owoców. W praktyce oznacza to, iż komisje szacujące straty nie mają jasnej podstawy do wyceny tego typu szkód.

To szczególnie ważne w przypadku sadowników i producentów owoców miękkich. Wysoka temperatura może zniszczyć plon jeszcze przed zbiorem, obniżyć jego jakość handlową albo całkowicie wykluczyć owoce ze sprzedaży. Formalnie nie zawsze jest to jednak traktowane tak jak grad, przymrozek czy klasycznie rozumiana susza.

Problem jest więc nie tylko pogodowy, ale także prawny i administracyjny. Rolnik może ponieść realną stratę, ale system odszkodowawczy nie zawsze daje narzędzia, by tę stratę uznać i wyliczyć.

KRIR: potrzebny narodowy program zapobiegania suszy

Prezes KRIR wskazał, iż skutków suszy i upałów nie da się rozwiązać wyłącznie kolejnymi doraźnymi wypłatami. Według samorządu rolniczego potrzebny jest narodowy program zapobiegania suszy, którego głównym celem byłoby zatrzymywanie wody opadowej na potrzeby rolnictwa.

To postulat strategiczny. Chodzi nie tylko o duże inwestycje hydrotechniczne, ale także o lokalną retencję, odbudowę zdolności gleb do magazynowania wody, utrzymanie rowów, zastawek, oczek wodnych, zbiorników śródpolnych i systemów, które pozwalają zatrzymać wodę tam, gdzie spadnie.

Bez takiego programu rolnictwo będzie coraz częściej działać w schemacie: susza, straty, komisje, wnioski, pomoc. Tymczasem producenci oczekują rozwiązań, które ograniczą skalę strat, zanim do nich dojdzie.

Monitoring suszy pod ostrzałem. Rolnicy chcą zmian w systemie IUNG

Podczas spotkania zgłoszono również zastrzeżenia do działania Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej prowadzonego przez IUNG. Rolnicy wskazują, iż obecny model nie zawsze odpowiada sytuacji obserwowanej w gospodarstwach.

Postulaty dotyczą przede wszystkim zmiany zasad wyznaczania suszy, terminów jej ogłaszania, zwiększenia liczby stacji meteorologicznych oraz umożliwienia rolnikom korzystania z danych ze stacji pomiarowych. System Monitoringu Suszy Rolniczej IUNG opiera się m.in. na danych meteorologicznych i ocenie warunków wodnych w uprawach, a monitoring wilgotności gleby jest narzędziem wspierającym ocenę suszy rolniczej.

Dla rolników najważniejsze jest jednak to, aby system działał szybciej, dokładniej i bardziej lokalnie. Susza nie przebiega równomiernie. W jednej gminie straty mogą być niewielkie, a kilka kilometrów dalej plon może być poważnie zagrożony. Dlatego samorząd rolniczy domaga się gęstszej sieci pomiarowej i lepszego dostępu do danych.

ARiMR może przejąć monitoring suszy?

Istotną informację przekazał obecny na spotkaniu Zastępca Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. ARiMR rozważa przejęcie systemu monitoringu suszy rolniczej. Według przedstawionych założeń połączenie systemu z danymi posiadanymi przez Agencję mogłoby usprawnić określanie obszarów dotkniętych suszą oraz przyspieszyć wypłatę odszkodowań.

To byłaby istotna zmiana organizacyjna. ARiMR dysponuje dużą bazą danych o gospodarstwach, uprawach, wnioskach obszarowych i płatnościach. Połączenie tych informacji z monitoringiem suszy mogłoby skrócić drogę od stwierdzenia zjawiska do uruchomienia pomocy.

Warunek jest jednak jeden: system musi być wiarygodny dla rolników. jeżeli dane będą zbyt ogólne lub spóźnione, choćby najlepsza integracja informatyczna nie rozwiąże problemu zaufania do szacowania strat.

Ubezpieczenia upraw do przebudowy

KRIR zaproponowała także zmianę systemu ubezpieczeń upraw. Kierunek wskazany podczas spotkania to model powszechny i obowiązkowy, oparty na zasadach zbliżonych do Funduszu Ochrony Rolnictwa.

Obecny system ubezpieczeń jest dla wielu gospodarstw niewystarczający. Problemem są koszty polis, ograniczony zakres ochrony, wyłączenia odpowiedzialności i fakt, iż nie wszystkie ryzyka pogodowe są ujmowane w sposób odpowiadający realiom produkcji. Dotyczy to zwłaszcza zjawisk, które nasilają się wraz ze zmianą klimatu: fal upałów, długich okresów bez opadów, gwałtownych burz, gradobić i lokalnych nawałnic.

Powszechny system ubezpieczeniowy mógłby rozłożyć ryzyko szerzej, ale wymagałby jasnych zasad finansowania. Rolnicy będą oczekiwać, aby obowiązkowość nie oznaczała tylko kolejnego kosztu, ale realną ochronę i szybszą ścieżkę rekompensat.

Siatki przeciwgradowe i rozbijanie chmur. Rolnicy chcą zapobiegania, nie tylko odszkodowań

W trakcie rozmów zwrócono uwagę także na techniczne metody ograniczania strat. Wśród nich wymieniono m.in. siatki przeciwgradowe oraz rozwiązania związane z rozbijaniem chmur gradowych.

To ważna zmiana w myśleniu o pomocy dla rolnictwa. Branża nie mówi wyłącznie o rekompensatach po szkodach, ale o inwestycjach, które mogą ograniczyć skalę zniszczeń. W sadownictwie siatki przeciwgradowe mogą być jednym z kluczowych narzędzi ochrony plonu, ale ich montaż jest kosztowny i dla wielu gospodarstw wymaga wsparcia publicznego.

Podobnie jest z retencją, nawodnieniami i rozwiązaniami chroniącymi przed ekstremalnymi zjawiskami. Bez wsparcia inwestycyjnego część producentów nie będzie w stanie samodzielnie dostosować gospodarstw do nowych warunków pogodowych.

Minister zapowiada analizę postulatów

Minister rolnictwa Stefan Krajewski zobowiązał się do rozważenia przedstawionych argumentów i podjęcia możliwych działań. Na tym etapie nie oznacza to jeszcze decyzji legislacyjnych ani uruchomienia konkretnych programów, ale temat został formalnie przedstawiony resortowi przez samorząd rolniczy.

Dla rolników najważniejsze będzie teraz tempo reakcji. Susza i skutki wysokich temperatur nie są problemem, który można odłożyć na kolejne lata. Już dziś wpływają na plony, jakość owoców, rentowność gospodarstw i bezpieczeństwo produkcji żywności.

WPR po 2027 roku pod lupą. Polska chce prostszych zasad i mocniejszej ochrony rolników

Bez wody nie będzie stabilnej produkcji

Spotkanie KRIR z ministrem rolnictwa pokazuje, iż dotychczasowe narzędzia przestają wystarczać. Susza, ekstremalne upały, grad i gwałtowne burze wymagają nie tylko komisji szacujących szkody, ale całego systemu prewencji, monitoringu, ubezpieczeń i inwestycji.

Najważniejszy wniosek jest prosty: rolnictwo potrzebuje programu, który zatrzyma wodę w krajobrazie i pozwoli gospodarstwom przygotować się na skrajne zjawiska pogodowe. Bez tego każda kolejna susza będzie oznaczała powrót do tych samych problemów: strat, sporów o szacowanie, opóźnionych wypłat i braku pewności, czy szkoda zostanie w ogóle uznana.

Idź do oryginalnego materiału