Rolnik może zrobić wszystko zgodnie ze sztuką, ponieść koszty nawożenia, ochrony i agrotechniki, a mimo to stracić znaczną część plonu przez suszę, grad czy przymrozki. W takiej sytuacji nie powinien jeszcze dodatkowo płacić wysokich kar za niewykonanie kontraktu. Takie stanowisko konsekwentnie prezentuje UOKiK, który wydał kolejną decyzję dotyczącą nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej.
Koniec z przerzucaniem ryzyka na rolnika. UOKiK uderza w firmy obciążające rolnikówTym razem sprawa dotyczy spółki Procam. Urząd uznał, iż stosowane przez nią warunki umów z dostawcami produktów rolnych nadmiernie przerzucały ryzyko pogodowe na rolników.
Rolnik miał dostarczyć towar choćby wtedy, gdy nie miał czego zebrać
Procam współpracował z producentami m.in. rzepaku, pszenicy, jęczmienia, owsa i żyta. Problem polegał na tym, iż rolnicy byli zobowiązani do dostarczenia całej zakontraktowanej ilości towaru choćby wtedy, gdy z powodu niekorzystnych warunków pogodowych nie byli w stanie uzyskać odpowiedniego plonu.
W praktyce oznaczało to, iż skutki suszy, gradu czy innych zdarzeń losowych obciążały przede wszystkim producenta rolnego. Niedostarczenie zakontraktowanej ilości mogło prowadzić do naliczenia wysokich kar umownych.
Siła wyższa? Tak, ale nie susza i przymrozki
UOKiK zakwestionował także sposób zdefiniowania siły wyższej w umowach. W katalogu takich zdarzeń znalazły się m.in. wojna, huragan czy strajk. Nie uwzględniono natomiast zjawisk, które w rolnictwie są szczególnie istotne, takich jak susza, ulewne deszcze czy wiosenne przymrozki.
To właśnie te zdarzenia mogą bezpośrednio uniemożliwić wykonanie kontraktu, ponieważ fizycznie ograniczają lub niszczą plon.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreśla, iż rolnictwo jest branżą szczególnie zależną od warunków atmosferycznych i nie można przerzucać całego ryzyka takich zdarzeń na producenta.
– Susza czy grad mogą zniszczyć plony mimo starań rolnika, dlatego nie może być na niego przerzucane całe ryzyko takich zdarzeń – wskazuje prezes UOKiK.
Dwa dni na zgłoszenie szkody to za mało
Kolejny problem dotyczył terminów. Rolnik miał zaledwie dwa dni na poinformowanie kontrahenta o wystąpieniu siły wyższej.
Zdaniem UOKiK taki termin jest zbyt krótki. Po wystąpieniu gwałtownego zjawiska pogodowego rolnik w pierwszej kolejności powinien mieć możliwość zabezpieczenia gospodarstwa, upraw i mienia oraz podjęcia działań ograniczających straty.
Urząd podkreśla, iż obowiązki formalne nie mogą stawiać producenta przed wyborem, czy ma ratować gospodarstwo, czy pilnować terminu przewidzianego w umowie.
Ponad milion złotych kary dla Procam
Spółka współpracowała z UOKiK w trakcie postępowania i zmieniła stosowane praktyki. Od czerwca 2026 r. ma posługiwać się nowymi umowami z rolnikami.
Przedsiębiorca dobrowolnie poddał się także karze finansowej. Ostatecznie wyniosła ona 1 006 258,78 zł.
Decyzja ma się uprawomocnić 28 września 2026 r. Ponieważ spółka dobrowolnie zaakceptowała sankcję, nie będzie odwoływać się od niej do sądu.
To nie pierwszy taki przypadek
UOKiK przypomina, iż podobne praktyki były już wcześniej kwestionowane w sprawach dotyczących innych dużych podmiotów działających na rynku rolnym. Decyzje obejmowały m.in. spółki Polish Agri, Cefetra i Bunge.
Urząd buduje w ten sposób jednolitą linię: jeżeli rolnik nie może wykonać umowy z powodu zdarzeń od niego niezależnych, kontrahent nie może automatycznie obciążać go pełną odpowiedzialnością i karami.
Sąd potwierdził: nie trzeba ogłaszać klęski żywiołowej
Istotne znaczenie ma również wyrok Sądu Apelacyjnego dotyczący wcześniejszej sprawy PolishAgri.
Sąd potwierdził, iż zwolnienie rolnika z odpowiedzialności za niewykonanie kontraktu nie musi być uzależnione od formalnego ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.
Jeżeli susza, grad lub inne poważne zjawisko rzeczywiście zniszczy plony i uniemożliwi wykonanie umowy, producent powinien mieć możliwość powołania się na te okoliczności.
To istotny sygnał dla całego rynku, bo przez lata część umów zawierała zapisy bardzo niekorzystne dla rolników, praktycznie pozostawiające ich bez ochrony w przypadku pogody.
UOKiK zbiera informacje od rolników
Urząd współpracuje także z izbami rolniczymi i zbiera informacje o problemach producentów w relacjach z dużymi kontrahentami.
Chodzi m.in. o przypadki:
- naliczania kar za niewykonane dostawy,
- odrzucania argumentów dotyczących suszy lub innych szkód pogodowych,
- stosowania niekorzystnych wzorców umów,
- wykorzystywania przewagi ekonomicznej wobec producenta.
Rolnicy mogą przekazywać informacje także w sposób zanonimizowany za pośrednictwem samorządu rolniczego.
Oświadczenie PROCAM Polska
PROCAM Polska: decyzja UOKiK dotyczyła zapisów umownych – Urząd potwierdził, iż kwestionowane praktyki nie były stosowane wobec rolników
W związku z opublikowaną decyzją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz komunikatem UOKiK, PROCAM Polska informuje o zakończeniu postępowania dotyczącego wybranych zapisów stosowanych we wzorcach umów nabycia produktów rolnych.
Co szczególnie istotne, w uzasadnieniu decyzji UOKiK jednoznacznie wskazał, iż kwestionowane praktyki nie były stosowane w praktyce wobec rolników, a ich skutki rynkowe ocenił jako umiarkowane.
Postępowanie dotyczyło przede wszystkim konstrukcji zapisów odnoszących się do siły wyższej oraz terminu, w którym producent rolny powinien poinformować Spółkę o jej wystąpieniu. UOKiK zakwestionował m.in. sposób określenia zdarzeń pogodowych mogących stanowić siłę wyższą oraz uznał dotychczasowy dwudniowy termin na ich zgłoszenie za zbyt krótki.
PROCAM od początku postępowania współpracował z UOKiK, przedstawiając swoje stanowisko i dążąc do polubownego zakończenia sprawy. Spółka zmieniła kwestionowane zapisy – usunięto ograniczenia dotyczące kwalifikowania określonych zjawisk pogodowych jako siły wyższej, a termin na poinformowanie o jej wystąpieniu został wydłużony z dwóch do siedmiu dni. Nowe wzorce umów obowiązują od 9 czerwca 2026 r.
UOKiK uznał za okoliczności łagodzące zarówno zaprzestanie stosowania zakwestionowanych zapisów niezwłocznie po wszczęciu postępowania, jak również współpracę PROCAM z Urzędem w celu szybkiego i sprawnego zakończenia sprawy.
„Od ponad 20 lat budujemy PROCAM w oparciu o długoterminową i partnerską współpracę z polskimi rolnikami. Dlatego szczególnie istotne jest dla nas zawarte w decyzji UOKiK stwierdzenie, iż kwestionowane praktyki nie były stosowane w praktyce wobec naszych dostawców. Sprawa dotyczyła zapisów we wzorcach umów, które zmieniliśmy zgodnie z uwagami Urzędu. Zdecydowaliśmy się również zakończyć postępowanie polubownie, zamiast prowadzić dalszy, wieloletni spór. Chcemy koncentrować się na tym, co jest podstawą naszej działalności – partnerskiej współpracy z rolnikami i wspólnym mierzeniu się z coraz większym ryzykiem produkcji rolnej, w tym związanym z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi” – mówi Michał Ciszak, Prezes Zarządu PROCAM Polska.
PROCAM Polska będzie przez cały czas rozwijać współpracę z producentami rolnymi w oparciu o przejrzyste zasady, wzajemne zaufanie oraz partnerskie podejście do ryzyka związanego z produkcją rolną.

8 godzin temu



![Ceny prosiąt mocno w dół. Duńskie już od 170 zł/szt. [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/618886.webp)













