
Jeśli myśleliście, iż sztuczna inteligencja w korporacjach służy tylko do redagowania e-maili i podsumowywania spotkań, czas zrewidować poglądy.
Goldman Sachs, jeden z największych gigantów finansowych świata, właśnie wdrożył model Claude od firmy Anthropic do absolutnego rdzenia swojej działalności: księgowości i weryfikacji klientów. To zwiastun trzęsienia ziemi na rynku pracy biurowej.
Wdrażanie innowacji w sektorze bankowym zwykle przypomina manewrowanie tankowcem – jest powolne i obwarowane setkami regulacji. Jednak jak informuje serwis „AI News”, Goldman Sachs postanowił wrzucić najwyższy bieg. Amerykański bank inwestycyjny zintegrował modele językowe z rodziny Claude (tworzone przez firmę Anthropic) ze swoimi wewnętrznymi, najbardziej uciążliwymi procesami operacyjnymi.
Gdzie zawodzą algorytmy, wchodzi AI
Tradycyjne oprogramowanie bankowe od lat radzi sobie z prostą automatyzacją opartą na sztywnych regułach (tzw. rules-based systems). Problem pojawia się tam, gdzie transakcja lub dokumentacja klienta o milimetr odstaje od szablonu.
Jak tłumaczy Marco Argenti, dyrektor ds. informacji (CIO) w Goldman Sachs, to właśnie te mikroskopijne odchylenia – np. drobne literówki w nazwach spółek przy księgowaniu transakcji (trade accounting) czy nietypowa struktura własnościowa przy weryfikacji nowego klienta (procedury KYC – Know Your Customer) – generują największe koszty i zatory. Zwykły system w takim przypadku wywiesza białą flagę i przekazuje sprawę człowiekowi. A mówimy tu o tysiącach takich wyjątków dziennie.
Sztuczna inteligencja od Anthropic została zatrudniona właśnie do obsługi tych „krawędziowych” przypadków. Model Claude, dzięki gigantycznemu oknu kontekstowemu i umiejętności logicznego wnioskowania, potrafi przeanalizować skomplikowany dokument rejestrowy, wyciągnąć z niego ustrukturyzowane dane, ocenić ryzyko i wyłapać anomalie – zachowując się przy tym znacznie inteligentniej niż sztywny kod programistyczny.
Cyfrowy współpracownik, nie zastępca (jeszcze)
Co istotne, Goldman Sachs nie oddaje AI kluczy do skarbca. Systemy księgowe i platformy zgodności (compliance) pozostają nienaruszalne. Model Claude działa tu jedynie jako warstwa pośrednia – to wysoko wykwalifikowany, cyfrowy asystent, który wykonuje najbardziej żmudną, papierkową „brudną robotę”.
AI przeczesuje dokumenty, porównuje dane z wewnętrznymi rejestrami i przygotowuje gotowe podsumowanie z ewentualnymi flagami ostrzegawczymi. Ostateczna decyzja i akceptacja wyjątków wciąż należy do człowieka. Taki podział pracy drastycznie skraca czas potrzebny na wdrożenie nowych klientów i rozliczanie transakcji, pozwalając bankowi obsługiwać rosnący wolumen operacji bez konieczności masowego zatrudniania nowych analityków.
Wdrażając technologię Anthropic (firmy, która kładzie ogromny nacisk na bezpieczeństwo i przewidywalność swoich modeli), Goldman Sachs wysyła jasny sygnał całemu rynkowi finansowemu. Wyścig zbrojeń w sektorze AI przeniósł się z laboratoriów prosto do korporacyjnych działów księgowości i operacji.
Problem świadomości w Claude Opus 4.6. Dlaczego Anthropic zaczyna mówić o etyce?
Jeśli artykuł Koniec z „zabawą” w AI. Goldman Sachs zatrudnia sztuczną inteligencję do najnudniejszej pracy w banku nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu












