Piotr Kuczyński przewiduje globalny kryzys zadłużenia, przy którym wstrząs z czasów upadku Lehman Brothers może wydać się niewielki. Nie zapowiada katastrofy od razu, mówi o perspektywie kilku lat i narzędziach, które pozwalają jeszcze odsunąć zagrożenie. Dlaczego mimo to uważa kryzys za nieunikniony – i co może wydarzyć się, zanim nadejdzie?