Krajowa Rada Izb Rolniczych ponownie domaga się zmian w przepisach dotyczących szkód wyrządzanych w uprawach przez dzikie ptactwo. Zarząd KRIR skierował 20 maja 2026 roku pismo do minister klimatu i środowiska Pauliny Henning-Kloski, apelując o podjęcie działań legislacyjnych, które pozwolą rolnikom skutecznie dokumentować straty i ubiegać się o rekompensaty. Pismo trafiło również do ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego.
Kto odpowie za pola zniszczone przez ptaki? KRIR domaga się pilnych zmianRolnicy alarmują: szkody są realne, ale system ich nie widzi
Problem dotyczy gospodarstw, w których dzikie ptaki powodują straty w zasiewach i uprawach. Rolnicy od lat wskazują, iż szkody wyrządzane przez ptactwo mogą być dotkliwe ekonomicznie, zwłaszcza gdy dochodzi do zniszczeń na dużych powierzchniach pól.
Samorząd rolniczy podkreśla, iż w tej chwili brakuje jasnych przepisów, które pozwalałyby na sprawne szacowanie takich strat. W praktyce oznacza to, iż rolnik może ponieść realną szkodę, ale nie ma skutecznego narzędzia, aby ją formalnie wykazać i dochodzić odszkodowania.
Dla gospodarstw jest to szczególnie istotne w sytuacji rosnących kosztów produkcji. Utrata części plonu oznacza nie tylko niższy przychód, ale także stratę poniesionych nakładów na materiał siewny, nawożenie, ochronę i zabiegi agrotechniczne.
KRIR nie zgadza się ze stanowiskiem resortu klimatu
KRIR nie akceptuje stanowiska Ministerstwa Klimatu i Środowiska, zgodnie z którym szacowanie szkód powodowanych przez ptaki miałoby być niemożliwe w sposób stosowany wobec innych gatunków chronionych i łownych.
Zdaniem samorządu rolniczego takie podejście pozostawia producentów rolnych bez realnej ochrony. Skoro szkody występują i można wskazać ich skutki w uprawach, powinny istnieć procedury pozwalające na ich ocenę, udokumentowanie i ewentualną wypłatę rekompensat.
KRIR wskazuje, iż brak odpowiednich przepisów uniemożliwia w tej chwili zarówno określanie strat, jak i uruchamianie odszkodowań. To stawia rolników w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji, bo koszty szkód zostają wyłącznie po stronie gospodarstwa.
Potrzebne jasne zasady postępowania
Samorząd rolniczy postuluje stworzenie przejrzystych zasad działania w przypadku wystąpienia strat w uprawach spowodowanych przez dzikie ptactwo. Chodzi przede wszystkim o określenie, kto ma przyjmować zgłoszenia, w jaki sposób szkody mają być szacowane, jak dokumentować straty i na jakich zasadach rolnik mógłby otrzymać rekompensatę.
Bez takich regulacji rolnicy pozostają w luce prawnej. Obecny system przewiduje mechanizmy dotyczące części szkód powodowanych przez zwierzęta łowne lub gatunki chronione, ale w przypadku ptactwa problem pozostaje nierozwiązany.
W ocenie KRIR obecny stan prawny nie odpowiada realiom współczesnego rolnictwa. Gospodarstwa inwestują w produkcję, ponoszą coraz wyższe koszty, a jednocześnie nie mają skutecznej ścieżki dochodzenia roszczeń, gdy plony są niszczone przez dzikie ptaki.
Brak rekompensat uderza w opłacalność produkcji
Szkody powodowane przez ptactwo mogą być szczególnie dotkliwe w uprawach wrażliwych na zniszczenia w początkowych fazach rozwoju. Problem może dotyczyć m.in. zasiewów, młodych roślin, plantacji lub pól położonych w pobliżu miejsc żerowania i przelotów ptaków.
Rolnik, który traci część obsady roślin albo musi ponownie wykonywać zabiegi agrotechniczne, ponosi dodatkowe koszty. o ile nie ma procedury szacowania i wypłaty rekompensaty, całe ryzyko spada na gospodarstwo.
KRIR podkreśla, iż taka sytuacja jest nie do zaakceptowania i wymaga zmian ustawowych. Samorząd rolniczy oczekuje, iż Ministerstwo Klimatu i Środowiska podejmie działania, które pozwolą uporządkować system odpowiedzialności za szkody wyrządzane przez dzikie ptactwo.
Sprawa trafiła także do ministra rolnictwa
Kopia pisma została przekazana ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi Stefanowi Krajewskiemu. To sygnał, iż samorząd rolniczy oczekuje zaangażowania nie tylko resortu klimatu, ale również ministerstwa odpowiedzialnego za interesy producentów rolnych.
Dla rolników najważniejsze jest, aby problem nie pozostał na poziomie korespondencji między instytucjami. Potrzebne są konkretne przepisy, które jasno określą prawa gospodarzy i obowiązki administracji w przypadku szkód wyrządzanych przez dzikie ptaki.
KRIR ponawia apel, ponieważ — jak wynika ze stanowiska samorządu — obecny stan prawny nie zapewnia rolnikom realnej ochrony. W ocenie izb rolniczych czas na rozwiązania, które pozwolą szacować straty i wypłacać rekompensaty tam, gdzie szkody rzeczywiście występują.

23 minut temu














