Kurs bitcoina nie rośnie. Rynek czeka na rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale też zmiany w Fedzie, które będą miały miejsce w maju.
Kurs bitcoina w stagnacji
Jak na razie bitcoin przez cały czas nie drożeje. Spadł wczoraj do 65 632 USD. Od tego momentu zaczęło się odbicie, ale tylko do ok. 68 000 USD. To przez cały czas mniej niż 69 000 USD, czyli ATH z poprzedniej hossy.
Źródło: BitcoinwisdomW tym czasie ether zachowuje się podobnie. Po spadku do 1900 USD wrócił do 1957 USD, ale i tu brak przełomu.

Para ETH/BTC wynosi 0,029 BTC.
ETF-y obu kryptowalut głównie sprzedają.
Rynek czeka na rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie (to, czy USA zaatakują Iran) i zmiany w Fedzie. W maju na czele banku centralnego powinien stanąć Kevin Warsh, który jest zwolennikiem cięć stóp procentowych.
Okiem eksperta
Ignacio Aguirre, CMO Bitget, specjalnie dla nas opisał to, co dzieje się na rynku:
Presja sprzedażowa na altcoinach, która spadła do pięcioletniego minimum na poziomie –209 mld USD (z wyłączeniem bitcoina i ethera), odzwierciedla raczej strukturalną rotację kapitału niż zsynchronizowany exodus. Obserwujemy odpływ środków z tokenów o niższej płynności i wyższym współczynniku beta oraz ich konsolidację w aktywach bazowych albo na „poboczu” w postaci stablecoinów. Zarówno inwestorzy detaliczni, jak i instytucjonalni wydają się ograniczać ryzyko mniejszych pozycji, nie porzucając jednak rynku kryptowalut jako całości. To faza rekalkibracji, a nie kapitulacji.
Takie otoczenie naturalnie prowadzi do bardziej poszarpanych, silniej narracyjnych ruchów cenowych w segmencie altcoinów. Przy braku szerokiej ekspansji płynności mniejsze tokeny będą prawdopodobnie handlowane w oparciu o pojedyncze katalizatory, takie jak aktualizacje ekosystemów, rozwój poszczególnych sektorów czy short squeeze’y. Zamiast szerokiego rajdu altcoinów rynek premiuje selektywność i użyteczność, wzmacniając tezę, iż przyszła ponadprzeciętna stopa zwrotu będzie coraz bardziej napędzana fundamentami.
Patrząc w przyszłość, perspektywy dla altcoinów pozostają wielowarstwowe. W krótkim terminie zmienność i epizodyczne „pompki” prawdopodobnie się utrzymają. W średnim terminie trwała stabilizacja BTC i ETH, w połączeniu z lepszą widocznością makroekonomiczną oraz napływami instytucjonalnymi, może uruchomić selektywną rotację z powrotem do projektów wysokiej jakości. W dłuższej perspektywie altcoiny powiązane z realnymi przypadkami użycia — takimi jak infrastruktura, integracje DeFi czy tokenizacja aktywów ze świata rzeczywistego — są lepiej pozycjonowane, by skorzystać na dalszym dojrzewaniu rynku.
Ogólnie rzecz biorąc, uważam, iż ta faza podkreśla przejście od spekulacyjnej „szerokości” rynku do zdyscyplinowanej alokacji kapitału. Chodzi mniej o koniec altcoinów, a bardziej o koniec bezkrytycznych, masowych rajdów.

1 dzień temu





![Oblatów we wspólnocie łączy kooperacja z Jezusem Chrystusem [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2020/08/DSC_0565.jpg)


