Wszystkich 5 sztuk pięcioczłonowych Flirtów produkcji Stadlera, które przez lata stanowiły jedyne pojazdy Leo Express wykorzystywane do obsługi połączeń dalekobieżnych, przejdzie niedługo przebudowę. Jednosystemowe dotychczas pociągi po modernizacji będą mogły jeździć na liniach kolejowych zelektryfikowanych w systemie zasilania 25 kV AC 50 Hz.

Leo Express, czeski przewoźnik kolejowy kontrolowany od kilku lat przez hiszpańskie koleje państwowe Renfe, przez wiele lat obsługiwał wszystkie połączenia komercyjne wyłącznie z wykorzystaniem 5 sztuk pięcioczłonowych jednostek elektrycznych Flirt produkcji Stadlera. Sytuacja ta uległa zmianie dopiero w tym roku, kiedy to z końcem kwietnia uzupełniły je zestawy Talgo VI prowadzone przez elektrowozy Vectron produkcji Siemensa, a pod koniec czerwca dodatkowo klasyczne składy wagonowe. Dużą przewagą nowo pozyskanego taboru w porównaniu z Flirtami jest możliwość obsługi relacji przebiegających przez linie kolejowe zelektryfikowane w innych systemach zasilania niż 3 kV DC.
Ich pozyskanie, możliwe dzięki współpracy z Renfe, pozwoliło Leo Express przywrócić połączenia na Słowację (w tym na całkiem nowej trasie z Pragi do Bratysławy) oraz uruchomić parę pociągów z Bohumína (a już niedługo z Przemyśla) do Frankfurtu nad Menem), a także wykorzystać niejako “uwolnione” Flirty do ekspansji na rynku polskim. Pomimo rozbudowy parku taborowego, dostosowanie Flirtów do jazdy wyłącznie w systemie zasilania 3 kV DC stanowi dla Leo Express spory problem tu i teraz, gdyż uniemożliwia ich wykorzystanie na wielu w tej chwili obsługiwanych relacjach, np. w sytuacjach awaryjnych, a te zdarzały się ostatnio bardzo często.
Co więcej, Czesi zamierzają na przestrzeni kolejnych dekad sukcesywnie przechodzić na system zasilania 25 kV AC 50 Hz, który już dziś jest standardem w południowej i północno-zachodniej części kraju. Choć proces ten przebiega na razie bardzo powoli, Leo Express miał już sposobność odczuć go w 2022 roku, kiedy po przebudowie odcinka Nedakonice – Říkovice jednosystemowe Flirty nie mogły dalej obsługiwać trasy z Pragi do Starého Města u Uherského Hradiště przez Hulín i Otrokovice. Powyższe argumenty skłoniły przewoźnika do przeprowadzenia tzw. dualizacji wszystkich 5 posiadanych Flirtów, czyli ich przebudowy na jednostki dwusystemowe.
Umowa na modernizację pojazdów została zawarta ze Stadlerem w ubiegłym roku pod koniec stycznia. Jej wartość wynosi ok. 400 mln CZK, co przy obecnych kursach walut odpowiada mniej więcej 71-72 mln zł. Mówimy tu więc o dość pokaźnej kwocie, jednak 40% nakładów inwestycyjnych zostanie sfinansowana z dotacji, przyznanej przez czeski resort transportu w ramach większego programu dualizacji pojazdów trakcyjnych. Pierwszy spośród 5 zespołów trakcyjnych, które zostały wyprodukowane w siedleckiej fabryce Stadlera, trafił do zakładu produkcyjnego we Frauenfeld w Szwajcarii w drugiej połowie lipca. Oprócz uzupełnienia urządzeń trakcyjnych w ramach modernizacji przeprowadzone zostaną modyfikacje systemów sterowania i diagnostyki.
Elementem zamówienia będzie także przeprowadzenie wszelkich niezbędnych testów, obejmujących jazdy próbne, ważenie pojazdów czy wykonanie testów wytrzymałości nadwozia. Warto dodać, iż dualizacja pojazdów jednosystemowych nie jest w Czechach czymś nowym. Do tej pory zlecały ją choćby państwowe České dráhy i ČD Cargo czy prywatny RegioJet. O ile ČD Cargo i RegioJet zdecydowały się dotychczas wyłącznie na przebudowę lokomotyw elektrycznych, tak w przypadku Českých drah doszło do dualizacji stosunkowo nowych jednostek elektrycznych RegioPanter produkcji Škody Group. W przypadku współczesnych pojazdów trakcyjnych jest ona trudniejszym zadaniem, gdyż zachodzi konieczność zabudowy transformatora, zwiększającej masę pojazdu.

1 godzina temu







