„Lochy były zapasione”. Wtedy rolnik zdecydował: czas na technologię

4 godzin temu
Zdjęcie: Wojciech Marciniak podkreśla, że przejście na cykl zamknięty pozwoliło uniezależnić się od rynku, a ubojnia bazuje wyłącznie na tucznikach pochodzących z gospodarstwa


Historia gospodarstwa i ubojni Wojciecha oraz Renaty Marciniaków nie zaczęła się od chlewni. Pierwszą działalnością była niewielka ubojnia i skup świń od okolicznych rolników. To właśnie z tamtych doświadczeń zrodziła się później decyzja o budowie własnego zaplecza produkcyjnego i...
Idź do oryginalnego materiału