W powszechnej świadomości robotyzacja przemysłu wciąż często kojarzy się z chłodną kalkulacją i dążeniem do zastąpienia pracy ludzkich rąk przez maszyny. Wiele firm patrzy na to zagadnienie zupełnie inaczej. Automatyzacja nie jest przez nie traktowana jako narzędzie do redukcji kosztów zatrudnienia. Organizacje te przyjmują założenie, iż roboty powinny przejmować zadania powtarzalne, ciężkie fizycznie oraz pozbawione potencjału rozwojowego. Człowiek tymczasem nie powinien spędzać ośmiu godzin dziennie na wykonywaniu tej samej, monotonnej operacji, jeżeli może go w tym wyręczyć nowoczesna technologia. Perfopol, producent wyrobów z metalu, jest organizacją, w której panuje takie właśnie podejście.
W naszej firmie robotyzacja ma dwa równorzędne cele: zwiększenie wydajności i powtarzalności jakości produkcji, a jednocześnie stworzenie pracownikom znacznie lepszych, bezpieczniejszych i bardziej satysfakcjonujących stanowisk pracy. Taka transformacja staje się dziś kluczowym elementem walki o talenty na rynku pracy. Młodzi pracownicy znacznie chętniej wiążą swoją przyszłość z firmą, która oferuje pracę z nowoczesnymi laserami, systemami pomiarowymi i automatyką, niż z zakładem, w którym przez lata mieliby manualnie powtarzać jedną i tę samą czynność. Nie chcemy zastępować dobrych pracowników przez roboty. Chcemy, żeby dobrzy pracownicy potrafili pracować z robotami.
Ewolucja zamiast eliminacji: lekcja ze spawalni
Najlepszym dowodem na to, jak ta filozofia sprawdza się w praktyce, jest spawalnia w Perfopolu. Gdy do zakładu trafia duża seria powtarzalnych detali, angażowanie do nich wykwalifikowanego spawacza na cały dzień mija się z celem. To idealne zadanie dla robota spawalniczego, który doskonale radzi sobie z powtarzalnością procesu.
Wejście robota na halę nie oznacza jednak, iż człowiek staje się zbędny. Wręcz przeciwnie – zmienia się charakter jego pracy. Ktoś musi przecież przygotować cały proces: zaprojektować oprzyrządowanie, zaprogramować maszynę, ustawić optymalne parametry, a następnie kontrolować jakość i elastycznie reagować na wszelkie odchylenia. Maszyna bez człowieka, który ją rozumie i kontroluje, pozostaje jedynie kosztownym kawałkiem stali i elektroniki. Wraz z rozwojem parku maszynowego – od nowoczesnych laserów po zaawansowaną narzędziownię – w parze muszą iść rosnące kompetencje załogi.
Inwestycja w ludzi jako fundament technologii
W Perfopolu kluczem do sukcesu wdrożeń jest zasada, iż decyzja o zakupie nowej maszyny musi iść krok w krok z planem rozwoju kadry. Firma za wszelką cenę stara się uniknąć pułapki kupowania technologii bez uprzedniego przygotowania zespołu do jej obsługi. Najlepszym kapitałem są bowiem dotychczasowi pracownicy – to oni doskonale znają specyfikę produktu, adekwatności materiału oraz realne wyzwania na produkcji. Często wystarczy dać im nowoczesne narzędzia, odpowiednie szkolenie i kredyt zaufania.
Rozwój kompetencji w strukturach firmy nie opiera się na jednym schemacie. Nie każdy musi zostać programistą robota. Potrzebne są zróżnicowane talenty: od świetnych operatorów, przez technologów ustawiających procesy, po osoby, które potrafią dostrzec przestrzeń do optymalizacji i połączyć wiedzę praktyczną z technologiczną. Z tego powodu awans w Perfopolu definiujemy na nowo. Nie zawsze musi on oznaczać objęcie stanowiska kierowniczego w tradycyjnej strukturze. Równie wartościowym awansem jest przejście od prostej pracy manualnej do stanowiska specjalistycznego, które wymaga większej wiedzy i niesie za sobą większą odpowiedzialność.
Przełamywanie obaw dzięki komunikacji
Wprowadzanie zmian technologicznych w naturalny sposób może budzić w zespole niepokój. Kluczem do rozbrojenia tych obaw jest uczciwa i otwarta komunikacja. jeżeli firma komunikuje wdrożenie robota wyłącznie hasłami o „zwiększaniu wydajności”, pracownicy mogą odczytać to jako zapowiedź redukcji etatów.
W Perfopolu otwarcie mówimy o prawdziwych celach inwestycji: chęci zwiększenia wolumenu produkcji, zdobywania nowych zleceń, poprawy jakości oraz terminowości – co najważniejsze – odciążenia ludzi od najcięższych prac fizycznych przy jednoczesnym otwarciu przed nimi nowych ścieżek rozwoju.
Co ważne, najlepszymi ambasadorami zmian nie są członkowie zarządu ze swoimi prezentacjami, ale pracownicy dający żywy przykład z wnętrza organizacji. Nic nie działa na wyobraźnię tak mocno, jak kolega z tej samej hali, który jeszcze niedawno wykonywał proste czynności manualne, a dziś z dumą obsługuje zaawansowaną maszynę. Taki pracownik nie tylko podnosi swoje kwalifikacje, ale staje się dla firmy znacznie bardziej wartościowym specjalistą, co buduje naturalne poczucie bezpieczeństwa i motywację u reszty zespołu.

Podsumowanie: Fabryka z ludźmi na adekwatnym miejscu
Przez lata rynek próbował przekonać przedsiębiorców, iż automatyzacja to prosta droga do zastąpienia człowieka maszyną. Dzisiejsza rzeczywistość przemysłowa weryfikuje to podejście. Głównym problemem współczesnego przemysłu nie jest nadmiar rąk do pracy, ale dotkliwy brak ludzi o odpowiednich, wysokich kompetencjach.
Robotyzacja w Perfopolu staje się więc sposobem na bardziej racjonalne wykorzystanie potencjału pracowników, których firma już zatrudnia. Nie chodzi o fabrykę bez ludzi. Chodzi o fabrykę, w której człowiek nie wykonuje pracy, którą lepiej może wykonać maszyna.
Perfopol to polska firma ze Starachowic, działająca od 1990 r. Jej głównym biznesem jest produkcja wyrobów z metalu, przede wszystkim blach perforowanych, siatek metalowych, sit przemysłowych, konstrukcji stalowych, elementów dla przemysłu i budownictwa. Firma zajmuje się także obróbką metalu CNC – cięciem laserowym, wykrawaniem, gięciem, obróbką skrawaniem

5 godzin temu







