Elektronika użytkowa przestała być domeną wyłącznie planowanych zakupów. Dziś, w obliczu rosnącej presji na dostępność, coraz częściej staje się dobrem pierwszej potrzeby, kupowanym pod wpływem impulsu lub sytuacji awaryjnej. O tym, jak ta zmiana paradygmatu przekształca sklepy stacjonarne w sprawne miejskie huby logistyczne i pozwala MediaMarkt skutecznie przechwytywać nagły popyt, rozmawiamy z Markiem Dorszem, Dyrektorem e-commerce sieci MediaMarkt.
Jaką rolę odgrywa dziś q-commerce w strategii Państwa firmy?
Marek Dorsz: Q-commerce traktujemy jako jeden z naszych największych atutów i istotny element budowania przewagi konkurencyjnej. Widzimy bardzo wysoką satysfakcję klientów, których obsługujemy w tym kanale. Mają oni specyficzne, natychmiastowe potrzeby zakupowe, na które chcemy jeszcze precyzyjniej i mocniej odpowiadać w przyszłości.
Co dla klientów jest najważniejsze – krótszy czas dostawy, czy ważniejsze stają się cena i dostępność? Czy obserwują Państwo zmianę zachowań konsumentów w kierunku zakupów „na już”?
Obserwujemy całkowitą zmianę paradygmatu. Elektronika użytkowa przestała być wyłącznie zakupem długo planowanym. Coraz częściej staje się produktem pierwszej potrzeby, kupowanym pod wpływem nagłego impulsu lub sytuacji awaryjnej. Wyobraźmy sobie, iż rano przygotowujemy się do intensywnego dnia pracy zdalnej, pełnego spotkań online, i nagle psują nam się słuchawki. Albo pakujemy się na popołudniowy lot i zdajemy sobie sprawę, iż nasz powerbank odmówił posłuszeństwa.

Klient nie ma wtedy czasu w wyprawę do centrum handlowego ani na czekanie na kuriera do następnego dnia. W takich krytycznych momentach cena schodzi na dalszy plan. najważniejszy staje się czas dostawy liczony w minutach oraz pewność, iż produkt błyskawicznie trafi w ręce odbiorcy.
Jakie są największe wyzwania operacyjne związane z realizacją zamówień q-commerce i jakie inwestycje są w tej chwili najważniejsze?
Największym wyzwaniem są procesy operacyjne i infrastruktura. Nasze sklepy stacjonarne pełnią dziś nie tylko tradycyjną funkcję sprzedażową, ale stają się także miejskimi hubami logistycznymi. Najważniejsze inwestycje, które z sukcesem wdrożyliśmy, opierają się na partnerstwach strategicznych. Obecnie, we współpracy z Uberem, oferujemy ekspresowe dostawy do 90 minut (średnio 59 minut) realizowane prosto z naszych sklepów, co klient może łatwo wybrać bezpośrednio w naszym sklepie internetowym oraz aplikacji mobilnej. Dynamicznie rozwijamy również naszą obecność w ekosystemie Glovo, co pozwala nam docierać do szerokiego grona odbiorców korzystających z platform marketplace.
Czy q-commerce zwiększa sprzedaż, czy raczej przenosi klientów z tradycyjnych kanałów zakupowych?
Z naszej perspektywy jest to absolutny, czysty inkrement biznesowy.
Q-commerce pozwala nam generować sprzedaż w momentach i sytuacjach, w których tradycyjny model e-commerce (z dostawą na kolejny dzień) czy osobista wizyta w sklepie stacjonarnym po prostu by się nie sprawdziły, a klient, ze względu na brak czasu, musiałby zrezygnować z zakupu.
My tę potrzebę skutecznie przechwytujemy i zamieniamy w sfinalizowaną transakcję.
Jak zmienia się średnia wartość koszyka zakupowego i jakie kategorie produktów generują największy wolumen?
W kanale q-commerce średnia wartość koszyka jest naturalnie niższa niż w klasycznym, planowanym e-commerce, ale usługa ta charakteryzuje się bardzo wysoką częstotliwością zakupów. Dominują tu akcesoria oraz produkty pierwszej potrzeby – kable, ładowarki, baterie, akcesoria gamingowe, słuchawki czy nośniki danych, gdzie najważniejsze znaczenie ma szerokość i natychmiastowa dostępność asortymentu. Co ciekawe, obserwujemy też pojedyncze, znacznie większe zamówienia z segmentu premium, np. telefony, czy laptopy, gdy klient potrzebuje natychmiast nowego narzędzia do pracy i liczy się dla niego każda godzina.
Jakie znaczenie ma sztuczna inteligencja i analiza danych w zarządzaniu popytem?
Kluczowe. Sukces w q-commerce opiera się na precyzyjnym przewidywaniu potrzeb konsumenckich w ujęciu lokalnym. Zaawansowana analityka danych pozwala nam efektywnie zarządzać stokami w konkretnych sklepach stacjonarnych, które pełnią rolę hubów dla poszczególnych stref miejskich. Dzięki temu optymalizujemy dostępność towarów o najwyższym współczynniku nagłego popytu. Dbamy o to, by te najważniejsze produkty były fizycznie na półkach w wybranych lokalizacjach, gotowe do natychmiastowego spakowania i przekazania kurierom naszych partnerów, Uber Direct czy Glovo.
Rozmawiał: Łukasz Izakowski

6 godzin temu







