MATIF łapie oddech. Co stoi za styczniowym odbiciem cen zbóż

8 godzin temu

Drugi tydzień stycznia przyniósł na światowych giełdach towarowych długo wyczekiwane odbicie notowań. Nie był to jednak zwrot wynikający ze zmiany fundamentów, ale raczej reakcja techniczna rynku, wsparta kilkoma istotnymi impulsami makroekonomicznymi. Drożejąca ropa naftowa oraz osłabienie euro wobec dolara stworzyły warunki do korekty wzrostowej, szczególnie widocznej na paryskiej giełdzie MATIF.

MATIF łapie oddech. Co stoi za styczniowym odbiciem cen zbóż

Dla europejskich producentów zbóż był to sygnał ulgi, choć jednocześnie rynek jasno pokazuje, iż presja podaży nie zniknęła, a globalna konkurencja pozostaje bardzo silna.

Waluty kluczem do notowań MATIF

Piątkowa sesja 9 stycznia dobitnie potwierdziła, jak istotną rolę w kształtowaniu cen zbóż odgrywa rynek walutowy. Euro osłabiło się względem dolara do poziomu 1,1635, co automatycznie poprawiło konkurencyjność unijnego ziarna na rynkach eksportowych.

Słabsze euro:

  • obniża cenę europejskich zbóż w rozliczeniach dolarowych,
  • poprawia pozycję eksportową UE wobec dostawców z Ameryki Południowej i Australii,
  • sprzyja krótkoterminowym odbiciom cen kontraktów terminowych.

Dla polskich rolników efekt ten jest jednak ograniczony. Stabilny kurs EUR/PLN (4,21) oznacza brak dodatkowej premii eksportowej, a więc poprawa sytuacji dotyczy głównie eksporterów działających bezpośrednio na rynkach zagranicznych.

Ropa Brent napędza oleiste

Drugim silnym impulsem wzrostowym była ropa naftowa. Baryłka Brent zdrożała do 63,02 USD, notując tygodniowy wzrost o ponad 4%. Ten ruch natychmiast przełożył się na rynek oleistych.

Wyższa cena ropy:

  • zwiększa opłacalność biopaliw,
  • podnosi popyt na oleje roślinne,
  • bezpośrednio wspiera notowania rzepaku na MATIF.

W efekcie rzepak stał się jednym z liderów odbicia, mimo iż fundamentalnie rynek przez cały czas pozostaje pod presją dużej podaży surowca.

Morze Czarne: podaż jest, logistyka kuleje

Choć globalna podaż zbóż – zwłaszcza pszenicy – pozostaje bardzo wysoka, rynek wciąż reaguje na czynniki geopolityczne. Ataki na infrastrukturę portową w Odessie i Czarnomorsku spowalniają tempo eksportu z Ukrainy.

Efekt jest paradoksalny:

  • zboża fizycznie są dostępne,
  • ale rosną obawy o terminowość i płynność dostaw,
  • co pośrednio wspiera ceny kontraktów w Europie Zachodniej.

To kolejny przykład, iż w obecnych realiach logistyka bywa równie ważna jak wielkość zbiorów.

Półkula Południowa – realne zagrożenie dla UE

Największym wyzwaniem dla unijnego rynku pozostaje jednak nowe ziarno z Australii i Argentyny. Dostawy z półkuli południowej właśnie wchodzą na rynek i są w tej chwili najbardziej konkurencyjne cenowo.

Australijska i argentyńska pszenica:

  • skutecznie wypiera ziarno unijne z basenu Morza Śródziemnego,
  • zwiększa presję cenową w Azji,
  • ogranicza potencjał wzrostowy MATIF w średnim terminie.

To właśnie ten czynnik sprawia, iż obecne odbicie należy traktować ostrożnie.

Rynek walut i surowców – krótkie podsumowanie

Na koniec tygodnia obraz makroekonomiczny był następujący:

  • EUR/PLN: 4,2127 – stabilizacja, neutralna dla krajowego rynku zbóż,
  • USD/PLN: 3,6184 – lekko drożejący dolar, co może podnosić koszty importu nawozów i środków produkcji,
  • Ropa Brent: 63,02 USD – wsparcie dla oleistych i kosztów logistyki.

Co dalej? najważniejszy raport USDA

Uwaga rynku koncentruje się teraz na poniedziałkowym raporcie USDA (WASDE), który może zdecydować o dalszym kierunku notowań.

Scenariusz wzrostowy zakłada:

  • obniżenie prognoz zapasów kukurydzy w USA,
  • sygnał zaostrzenia bilansu globalnego,
  • przedłużenie obecnego odbicia na MATIF.

Scenariusz spadkowy opiera się na:

  • potwierdzeniu bardzo dobrych zbiorów w Argentynie,
  • utrzymaniu rekordowej podaży światowej,
  • powrocie cen do testowania grudniowych minimów.
Mercosur dzieli polską gospodarkę. Rolnictwo w obawie, przemysł w oczekiwaniu

Wnioski dla rolników

Obecne wzrosty mają charakter techniczny, a nie fundamentalny. Dla producentów zbóż to sygnał, iż rynek daje chwilę oddechu, ale nie zmienił jeszcze kierunku trendu. Decyzje sprzedażowe warto podejmować ostrożnie, śledząc zarówno raporty USDA, jak i sytuację na rynku walut oraz ropy.

Styczeń pokazuje jednoznacznie: w 2026 roku to makroekonomia i geopolityka będą rozdawać karty na rynku zbóż, a nie tylko same plony.

Idź do oryginalnego materiału