MATIF mocno w górę. Kukurydza i rzepak atakują lipcowe szczyty

3 godzin temu

Na europejskim rynku zbóż coraz wyraźniej widać rozjazd pomiędzy poszczególnymi surowcami. Kukurydza i rzepak ponownie zbliżają się do poziomów notowanych w lipcu, natomiast pszenica pozostaje wyraźnie słabsza. Głównym problemem tego rynku jest słaby eksport z Unii Europejskiej, który ogranicza potencjał dalszych wzrostów.

MATIF mocno w górę. Kukurydza i rzepak atakują lipcowe szczyty

Środowa sesja, 19 sierpnia, przyniosła jednocześnie mocne odbicie notowań w Chicago. Pomogło w tym wyraźne osłabienie dolara. Dla rynku europejskiego efekt był jednak bardziej złożony: słabszy dolar wspiera amerykańskie towary, ale jednocześnie pogarsza konkurencyjność unijnego eksportu.

Kukurydza ponownie przy wieloletnich maksimach

Najmocniej na Euronext zachowuje się w tej chwili kukurydza. Kontrakt XBX26 zakończył środową sesję na poziomie 258,00 euro za tonę.

To oznacza, iż notowania ponownie znalazły się bardzo blisko lipcowego maksimum, które było jednocześnie jednym z najwyższych poziomów obserwowanych w ostatnich latach.

Za wzrostami stoją przede wszystkim obawy dotyczące podaży w Europie.

Szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja we Francji, gdzie produkcja kukurydzy może spaść choćby o 35 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. o ile te prognozy się potwierdzą, byłby to najgorszy rezultat co najmniej od 1980 roku.

Rynek dostaje również wsparcie z USA. Notowania kukurydzy w Chicago wzrosły o 2,10 proc. do 473,0 centów za buszel. Impulsem są informacje napływające z trwającego Pro Farmer Crop Tour, które wskazują na pogarszające się perspektywy plonowania w części amerykańskiego Midwestu.

Rzepak przełamał 550 euro za tonę

Bardzo mocno zachowuje się również rzepak.

Po krótkim uspokojeniu podczas wtorkowej sesji notowania ponownie ruszyły w górę. Kontrakt XRX26 wzrósł do 551,75 euro za tonę.

Tym samym rynek zbliża się do maksimum ustanowionego 23 lipca. Do 3,5-letniego szczytu brakuje już tylko kilkunastu euro.

Za wzrostami stoją przede wszystkim dwa czynniki.

Po pierwsze, wysokie ceny ropy naftowej wspierają rynek biopaliw, a tym samym popyt na surowce oleiste.

Po drugie, sytuację komplikuje pogoda w Europie Zachodniej. Utrzymująca się susza glebowa powoduje problemy z przygotowaniem stanowisk pod nowe zasiewy rzepaku. Rynek zaczyna więc uwzględniać ryzyko dotyczące przyszłorocznej podaży.

Wzrosty nie ograniczają się przy tym wyłącznie do Europy. Kanadyjska canola podrożała do 819,90 CAD/t, czyli o 1,74 proc., a soja w Chicago zakończyła sesję na poziomie 1222,2 centów za buszel, notując wzrost o 1,79 proc.

Pszenica nie może wyrwać się z konsolidacji

Znacznie słabiej wygląda sytuacja na rynku pszenicy.

Wrześniowy kontrakt na Euronext MLU26 zakończył sesję na poziomie 227,25 euro za tonę. Notowania od dłuższego czasu poruszają się w szerokim trendzie bocznym wokół 225 euro za tonę.

To przez cały czas około 20 euro mniej niż podczas lipcowych szczytów.

Teoretycznie wsparciem dla cen powinny być słabsze dostawy z regionu Morza Czarnego. Eksport z Ukrainy w pierwszej połowie sierpnia spadł miesiąc do miesiąca o ponad 60 proc.

Problem w tym, iż jednocześnie bardzo słabo wygląda sprzedaż zagraniczna z samej Unii Europejskiej.

Właśnie niski eksport z UE pozostaje w tej chwili jednym z najważniejszych czynników hamujących wzrost cen europejskiej pszenicy.

Dopóki tempo wywozu nie przyspieszy, przestrzeń do mocniejszego wybicia cen może pozostawać ograniczona.

Mocniejsze euro ciąży europejskiemu eksportowi

Istotnym elementem środowej sesji były również zmiany na rynku walutowym.

Kurs EUR/USD wzrósł do 1,16772, czyli o 0,88 proc. Mocniejsze euro oznacza, iż europejskie zboża stają się droższe dla odbiorców rozliczających zakupy w dolarach.

Z punktu widzenia unijnych eksporterów jest to czynnik niekorzystny, zwłaszcza w sytuacji ostrej konkurencji ze strony innych dostawców.

Na polskim rynku walutowym dolar kosztował około 3,6966 zł, natomiast euro pozostawało w rejonie 4,3165 zł.

Umocnienie złotego wobec dolara może mieć znaczenie również dla krajowego rynku rolnego. Z jednej strony ogranicza ono koszty importowanych surowców rozliczanych w dolarach, z drugiej może zmniejszać konkurencyjność polskiego eksportu.

Ropa ponownie wspiera rynek oleistych

Na rynku energii także dominowały wzrosty.

Ropa WTI podrożała do 85,83 USD za baryłkę, natomiast Brent osiągnęła 91,62 USD za baryłkę.

Wysokie ceny ropy są istotne przede wszystkim dla rynku rzepaku, ponieważ poprawiają konkurencyjność biopaliw i zwiększają znaczenie surowców wykorzystywanych do ich produkcji.

Jednocześnie droższa ropa może oznaczać wzrost kosztów paliwa, transportu oraz części kosztów produkcji rolnej.

Rząd przyjął ważne przepisy dla rolników. Koniec skarg na hałas i zapachy ze wsi

Kukurydza i rzepak pozostają najmocniejsze

Obecny obraz rynku wyraźnie pokazuje, iż kukurydza i rzepak mają znacznie silniejsze fundamenty niż pszenica.

W przypadku kukurydzy rynek obawia się słabych zbiorów w Europie i pogorszenia perspektyw plonowania w USA. Rzepak korzysta z wysokich cen ropy, mocnego rynku oleistych oraz problemów pogodowych w Europie Zachodniej.

Pszenica pozostaje natomiast zakładnikiem słabego eksportu z Unii Europejskiej.

Jeżeli kukurydza i rzepak utrzymają obecną dynamikę, test lipcowych maksimów może nastąpić stosunkowo szybko. W przypadku pszenicy kluczowym warunkiem mocniejszego ruchu w górę pozostaje poprawa konkurencyjności i przyspieszenie unijnego eksportu.

Idź do oryginalnego materiału