MATIF na plusie. Pszenica zyskuje, rzepak lekko koryguje

5 godzin temu

Środowa sesja na światowych giełdach rolnych przyniosła kolejną porcję mocnych impulsów. Pszenica na Matif podrożała do 244,50 euro/t, podczas gdy rzepak – mimo niewielkiej korekty – utrzymał się powyżej 550 euro/t. Rynek dostał jednocześnie kilka ważnych informacji: Francja obniżyła prognozy eksportu zbóż, Kanada przedstawiła nowe szacunki zbiorów canoli, a decyzja amerykańskiego Fed wywołała silne ruchy na rynku walutowym. Dla polskiego rynku szczególnie ważne jest osłabienie złotego, które poprawia konkurencyjność krajowego ziarna w eksporcie.

MATIF na plusie. Pszenica zyskuje, rzepak lekko koryguje

Pszenica na Matif wyraźnie drożeje

Najmocniejszym akcentem środowej sesji w Paryżu była pszenica. Grudniowy kontrakt na Euronext zakończył handel na poziomie 244,50 euro/t, zyskując 3,50 euro, czyli 1,45 proc.

Notowania w trakcie dnia poruszały się w przedziale od 241,75 do 245,50 euro/t.

Wsparciem dla europejskiego rynku pozostaje sytuacja wokół Morza Czarnego. Brak przełomu w kwestiach geopolitycznych oznacza, iż inwestorzy przez cały czas uwzględniają w cenach premię za ryzyko związane z handlem zbożem z tego regionu.

Dodatkowym impulsem stał się rynek walutowy. Kurs EUR/USD spadł do około 1,1464, czyli najniższych poziomów od końca lipca. Słabsze euro poprawia konkurencyjność unijnego eksportu, ponieważ europejskie ziarno staje się relatywnie atrakcyjniejsze dla importerów rozliczających zakupy w dolarach.

Francja wyeksportuje mniej pszenicy

Istotne dane przedstawiła FranceAgriMer. Najnowszy bilans dla sezonu 2026/2027 wskazuje na wyraźne ograniczenie możliwości eksportowych jednego z największych producentów zbóż w Unii Europejskiej.

Eksport francuskiej pszenicy miękkiej do pozostałych państw UE ma wynieść 7,09 mln ton, czyli około 10 proc. mniej niż rok wcześniej.

Jeszcze mocniej ma spaść eksport poza Unię. FranceAgriMer szacuje go na około 7 mln ton, co oznacza redukcję o 15 proc. rok do roku.

Powodem jest przede wszystkim mniejsza dostępność ziarna wynikająca z niższych zbiorów.

Dla europejskiego rynku jest to istotny sygnał. Mniejsza francuska podaż eksportowa może ograniczać presję podażową w kolejnych miesiącach, szczególnie o ile problemy z dostawami z regionu Morza Czarnego będą się utrzymywać.

Kukurydza: zapasy we Francji coraz niższe

Niepokojąco wygląda również francuski bilans kukurydzy.

Według tymczasowych danych FranceAgriMer zapasy końcowe w okresie 2026/2027 mogą spaść do zaledwie 1,45 mln ton, wobec 1,96 mln ton w poprzednim sezonie.

I to mimo ograniczenia zużycia kukurydzy na cele paszowe oraz mniejszego handlu wewnątrz Unii.

Oficjalna prognoza francuskich zbiorów wynosi w tej chwili około 8,1 mln ton, jednak część analityków oczekuje dalszego cięcia ze względu na słabe plonowanie. Ich zdaniem końcowy wynik może zejść poniżej 8 mln ton.

Listopadowy kontrakt na kukurydzę na Matif zakończył środę na poziomie 262 euro/t, bez zmiany względem poprzedniej sesji.

Rzepak traci, ale broni 550 euro

Nieco słabiej zachował się europejski rzepak.

Kontrakt na Euronext zakończył sesję na poziomie 550,75 euro/t, tracąc 3,50 euro, czyli 0,63 proc.

W trakcie dnia ceny sięgały jednak 559 euro/t.

Mimo korekty rynek utrzymał się powyżej psychologicznej granicy 550 euro/t, która w najbliższych sesjach może pozostawać ważnym poziomem obserwowanym przez uczestników rynku.

W Europie coraz większą uwagę zwraca się także na warunki siewu rzepaku ozimego. W części regionów prace są utrudnione przez głęboki niedobór wilgoci w glebie. Ewentualne pogorszenie kondycji zasiewów może mieć znaczenie dla przyszłorocznej podaży.

Kanada zebrała więcej canoli, niż część rynku oczekiwała

Nowych emocji dostarczył również raport Statistics Canada.

Kanadyjski urząd statystyczny oszacował tegoroczną produkcję canoli na 22,05 mln ton.

To wynik tylko nieznacznie niższy niż przed rokiem. Część uczestników rynku spodziewała się znacznie mocniejszego ograniczenia produkcji, dlatego publikacja wywołała lekką presję na ceny.

Kontrakt na canolę w Winnipeg spadł do 826,90 CAD/t, czyli o 2,40 CAD/t.

Nie doszło jednak do poważniejszej przeceny. Notowania przez cały czas pozostają w szerokim przedziale, w którym poruszają się od kilku tygodni.

Fed podnosi stopy. Dolar mocno zyskuje

Duże znaczenie dla rynków surowcowych miała decyzja amerykańskiej Rezerwy Federalnej o podwyższeniu stóp procentowych.

Zacieśnienie polityki pieniężnej zostało powiązane z rosnącą presją inflacyjną oraz wysokimi cenami energii w Stanach Zjednoczonych.

Reakcja rynku walutowego była zdecydowana. Indeks dolara DXY przekroczył 100 punktów, osiągając najwyższe wartości od końca lipca.

Silniejszy dolar zwykle nie sprzyja amerykańskim surowcom rolnym, ponieważ zwiększa ich cenę dla zagranicznych importerów. Tym razem jednak giełda w Chicago zachowała się stosunkowo stabilnie.

Chicago nie przestraszyło się mocnego dolara

Grudniowa pszenica SRW na CBoT wzrosła o 0,31 proc., kończąc handel na poziomie około 7,3075 USD/buszel.

Kukurydza straciła symboliczne 0,28 proc., schodząc do około 5,3425 USD/buszel.

Rynek oczekuje teraz na bardziej reprezentatywne informacje o plonach z amerykańskich zbiorów. Wraz z postępem prac na pola wjeżdża coraz więcej kombajnów, dzięki czemu inwestorzy będą otrzymywać dokładniejsze dane dotyczące rzeczywistej wydajności plantacji.

Soja utrzymuje się wysoko. Rynek patrzy na Chiny

Mocno pozostaje również kompleks sojowy.

Listopadowa soja wzrosła do około 13,204 USD/buszel, utrzymując się blisko ostatnich lokalnych szczytów.

Jednym z czynników podtrzymujących optymizm są oczekiwania dotyczące relacji handlowych między USA a Chinami. Rynek liczy, iż podczas planowanego spotkania przywódców obu państw pojawią się sygnały dotyczące zwiększenia chińskich zakupów amerykańskich produktów rolnych.

Śruta sojowa wzrosła do 365,60 USD/t, natomiast olej sojowy stracił blisko 1 proc., spadając do 69,67 centa za funt.

Ropa mocno tanieje

Jednocześnie wyraźna przecena pojawiła się na rynku ropy.

WTI spadła o 3,21 proc. do 102,43 USD za baryłkę, natomiast Brent potaniała o 2,69 proc. do 105,83 USD/bbl.

Dla rolnictwa ceny ropy pozostają istotne nie tylko ze względu na koszty paliwa. Mają również wpływ na rynek biopaliw, transport oraz pośrednio na notowania roślin oleistych.

Słabszy złoty pomaga polskiemu eksportowi

Z punktu widzenia polskich producentów zbóż bardzo istotny jest również rynek walutowy.

Dolar podrożał do około 3,8048 zł, czyli o 1,14 proc., natomiast euro kosztowało około 4,3617 zł, po wzroście o 0,45 proc.

Połączenie rosnących cen pszenicy na Matif i słabszego złotego jest korzystne dla eksporterów.

Wyższy kurs euro oznacza bowiem, iż ta sama cena ziarna wyrażona na giełdzie w euro przekłada się na wyższą wartość w złotych.

To może pomagać firmom skupowym utrzymywać konkurencyjne oferty w regionach powiązanych z eksportem portowym.

Tranzyt pod pełną kontrolą? Resort wyjaśnia, jak śledzone jest ukraińskie zboże

Co teraz będzie decydowało o cenach zbóż i rzepaku?

Najbliższe sesje mogą pozostawać bardzo zmienne. Rynek będzie równocześnie śledził kilka czynników: reakcję walut na decyzję Fed, postęp zbiorów w Ameryce Północnej, realne plony kukurydzy w USA i Francji, sytuację eksportową nad Morzem Czarnym oraz dalszy przebieg relacji handlowych USA–Chiny.

Dla europejskiej pszenicy obecny układ pozostaje relatywnie korzystny: Francja ogranicza potencjał eksportowy, euro jest słabsze, a sytuacja wokół dostaw z regionu Morza Czarnego przez cały czas generuje premię za ryzyko.

Rzepak z kolei pozostaje wysoko wyceniany mimo dobrych szacunków kanadyjskiej produkcji canoli. Poziom 550 euro/t będzie jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla kolejnych sesji.

Dla krajowego rynku szczególnie istotny pozostaje natomiast kurs złotego. o ile polska waluta pozostanie słaba przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich cen Matif, presja na obniżanie cen ziarna w krajowych punktach skupu może być mniejsza, szczególnie w rejonach obsługujących eksport.

Idź do oryginalnego materiału