MATIF odrabia straty. Kukurydza wystrzeliła, rzepak wrócił nad kreskę

1 godzina temu

Środowa sesja na światowych giełdach rolnych przyniosła wyraźny podział nastrojów. Na paryskim Matifie dominowały wzrosty, natomiast w Chicago inwestorzy sprzedawali kukurydzę i soję pod wpływem korzystniejszych prognoz pogody dla amerykańskich upraw. Rynek pozostaje jednak bardzo nerwowy, a kierunek notowań zmienia się niemal natychmiast po nowych informacjach dotyczących pogody, eksportu i sytuacji geopolitycznej.

MATIF odrabia straty. Kukurydza wystrzeliła, rzepak wrócił nad kreskę

Ceny zbóż oraz oleistych próbują w tej chwili znaleźć poziom równowagi. Z jednej strony notowania wspierają problemy logistyczne, susza w Europie oraz napięcia w rejonie Morza Czarnego. Z drugiej – perspektywa opadów w Stanach Zjednoczonych ogranicza obawy o kondycję kukurydzy i soi.

Pszenica na Matifie zyskała dzięki eksportowi i sytuacji nad Morzem Czarnym

Kontrakt na pszenicę z dostawą we wrześniu 2026 roku podrożał w Paryżu o 2 euro za tonę, czyli o 0,91 proc., i zakończył sesję na poziomie 222,50 euro za tonę.

Wsparciem dla notowań pozostawała napięta sytuacja eksportowa w basenie Morza Czarnego. Problemy z transportem i organizacją wysyłek zwiększają ryzyko ograniczenia podaży z tego regionu, co skłania część inwestorów do ponownego kupowania kontraktów.

Rynek zwrócił również uwagę na duże zamówienie Algierii, która miała kupić około 700 tys. ton pszenicy. Powrót dużego importera na rynek międzynarodowy poprawił nastroje i potwierdził, iż popyt na ziarno pozostaje aktywny.

Europejska kukurydza najmocniejsza na środowej sesji

Największy wzrost na Matifie zanotowała kukurydza. Listopadowy kontrakt podrożał o 4 euro za tonę, czyli o 1,62 proc., osiągając 250,25 euro za tonę.

Notowania wspierała przede wszystkim pogarszająca się sytuacja pogodowa w Europie. Postępująca susza coraz mocniej ogranicza potencjał plonowania kukurydzy i słonecznika. Wcześniej niedobór opadów odbił się już na wynikach zbiorów pszenicy, jęczmienia i rzepaku.

Problemem nie jest jednak wyłącznie stan plantacji. Niski poziom wód utrudnia transport towarów Renem i Dunajem. Ograniczenia w żegludze śródlądowej oznaczają wolniejszy przepływ zbóż i innych surowców pomiędzy regionami Unii Europejskiej oraz wyższe koszty logistyki.

W rezultacie rynek europejski wycenia jednocześnie ryzyko niższych zbiorów oraz komplikacji w dostawach.

Rzepak odbił razem z rynkiem ropy

Listopadowy kontrakt na rzepak wzrósł o 4,75 euro za tonę, czyli o 0,92 proc., do 523,50 euro za tonę.

Rzepak korzystał z poprawy nastrojów na rynku surowców rolnych oraz okresowego wzrostu cen ropy naftowej. Notowania surowca energetycznego reagowały w ciągu dnia na informacje o ataku Huti na infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej.

Droższa ropa zwykle wspiera ceny olejów roślinnych i rzepaku, ponieważ poprawia konkurencyjność biopaliw. Środowa sesja po raz kolejny pokazała jednak, iż zależność ta może być krótkotrwała, szczególnie przy dużej zmienności na rynku energii.

Chicago podzielone. Pszenica wzrosła, kukurydza i soja potaniały

Na giełdzie CBOT w Chicago pszenica zachowywała się lepiej od kukurydzy i soi. Wrześniowy kontrakt zyskał 3,75 centa, czyli 0,59 proc., i zakończył handel na poziomie 642,2 centa za buszel.

Wzrost był związany z problemami eksportowymi w rejonie Morza Czarnego. Część funduszy inwestycyjnych zdecydowała się na zamykanie krótkich pozycji, co dodatkowo podbiło ceny.

Inaczej wyglądała sytuacja na rynku kukurydzy. Wrześniowy kontrakt stracił 5,5 centa, czyli 1,24 proc., spadając do 436,6 centa za buszel.

Pod presją znalazł się również kompleks sojowy:

  • soja potaniała o 0,19 proc. do 1156,4 centa za buszel,
  • śruta sojowa straciła 0,80 proc. i spadła do 310,2 dolarów za tonę,
  • olej sojowy obniżył się o 0,70 proc. do 67,72 centa za funt.

Deszcz w Corn Belt uspokoił inwestorów

Głównym powodem spadków kukurydzy i soi w Chicago były prognozy pogody dla amerykańskiego Pasa Kukurydzy. Modele meteorologiczne wskazują na możliwość wystąpienia obfitych opadów w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Deszcz może poprawić kondycję upraw w kluczowym okresie tworzenia plonu, dlatego inwestorzy ograniczyli premię pogodową zawartą wcześniej w cenach kontraktów.

Nie wszystkie obawy jednak zniknęły. Uczestnicy rynku przez cały czas obserwują zachodnią część Corn Belt, gdzie stan plantacji jest słabszy, a dostępność wody pozostaje bardziej ograniczona. Ostateczny wpływ pogody na plony będzie zależał nie tylko od sumy opadów, ale również od ich rozmieszczenia i temperatur w kolejnych tygodniach.

Dolar słabszy, złoty stabilny

Na rynku walutowym dolar lekko stracił na wartości. Kurs EUR/USD wzrósł o 0,18 proc. do poziomu 1,1554.

Złoty pozostawał stabilny. Euro kosztowało 4,3018 zł, czyli o 0,11 proc. więcej niż dzień wcześniej. Kurs dolara obniżył się o 0,06 proc. do 3,7235 zł.

Zmiany walut są istotne dla europejskiego rynku rolnego. Słabszy dolar może poprawiać konkurencyjność amerykańskiego eksportu, natomiast kurs euro i złotego wpływa bezpośrednio na ceny importowanych surowców oraz opłacalność eksportu z Polski.

Polska odzyskuje status kraju wolnego od HPAI u drobiu

Rynek czeka na kolejny mocny impuls

Środowa sesja potwierdziła, iż na giełdach rolnych trudno w tej chwili mówić o trwałym kierunku. Matif odbił dzięki suszy, problemom logistycznym i wzrostowi popytu eksportowego. Chicago pozostawało natomiast pod wpływem prognoz opadów w USA.

W kolejnych dniach najważniejsze będą informacje pogodowe z Europy i Stanów Zjednoczonych, dane o stanie upraw oraz sytuacja eksportowa w basenie Morza Czarnego. Przy obecnej nerwowości rynku choćby niewielka zmiana prognoz może wywołać gwałtowny ruch cen.

Idź do oryginalnego materiału